Lech po uporaniu się z KI Klaksvik ma już zapewniony udział w europejskich pucharach. W czwartej rundzie eliminacji powalczy, by po raz pierwszy od 2020 roku zagrać w fazie zasadniczej Ligi Europy, a nie jak w ostatnim czasie w Lidze Konferencji. Głos przed pierwszym spotkaniem z Thun zabrał trener mistrza Polski Niels Frederiksen.
Obecnie najbardziej palącą kwestią wokół poznańskiego klubu jest sprawa dwóch zawodników, którzy wylecieli do Afryki i przez ponad tydzień musieli czekać na wydanie im wiz uprawniających do pobytu w Polsce. Obaj w końcu się tego doczekali i znajdą się w kadrze na starcie z mistrzem Szwajcarii.
Terry Yegbe i Yannick będą gotowi na mecz Ligi Europy! Zagrają w podstawowym składzie?
Jako pierwszy przy Bułgarskiej pojawił się Terry Yegbe, który już wziął udział w ostatnim treningu przed meczem w europejskich pucharach. Nieobecny wciąż był Yannick Agnero, ale również i on w najbliższym czasie ma pojawić się w Poznaniu. Są jednak wątpliwości, czy będzie gotowy na występ w pierwszym składzie. To o tyle istotna kwestia, że przy kontuzji Mikaela Ishaka jest jedynym dostępnym napastnikiem. Młody Kamil Jakóbczyk dopiero wraca do treningów z zespołem.
– Terry Yegbe trenował już na boisku, biegał i cieszę się z jego powrotu. Yannicka Agnero nie widziałem od 10 dni, spodziewamy się go dzisiaj w Poznaniu. Pozostaje rozważyć, czy ci zawodnicy mogą zagrać lub przez ile minut. Nie zdradzę, ile rozegrają minut, ale znajdą się w kadrze meczowej. Musimy zastanowić się nad tym, przez ile czasu będą mogli zagrać po 10 dniach nieobecności. Terry Yegbe oraz Yannick Agnero mieli indywidualny plan treningowy. Pozostawaliśmy z nimi w kontakcie, obaj piłkarze w tej nienormalnej sytuacji realizowali rozpiski, dzięki którym są teraz przygotowani do gry – stwierdził Frederiksen, cytowany przez portal KKSLech.com.
Trener mistrzów Polski poruszył też kwestię zawodnika, który w spotkaniu ze szwajcarskim Thun będzie miał okazję zadebiutować w nowych barwach. Od kilku dni z zespołem trenuje Gustav Berggren, którego Niels Frederiksen pamięta jeszcze z Rakowa Częstochowa. Przyznał, że był to bardzo niewygodny zawodnik do rywalizacji.
– Dobrze znam Gustava Berggrena m.in. z gry dla Rakowa. Nienawidziłem rywalizacji z tym zawodnikiem w środku pola, bo to bardzo dobry piłkarz. Dobrze rozumie grę, umie wiele zrobić z piłką i jeszcze jest mocny w pressingu. W środku pola już mamy dobrych piłkarzy, jesienią będzie wiele meczów, dlatego będziemy potrzebowali wielu zawodników do gry. Gustav Berggren może grać na szóstce lub ósemce. Już teraz jest gotowy do regularnych występów.
Szwed jest zgłoszony do kadry na najbliższy dwumecz i nic nie stoi na przeszkodzie, by dostał swoje pierwsze minuty w barwach Lecha. Pierwsze spotkanie przy Bułgarskiej już 20 sierpnia o 19:00. Tydzień później rewanż w Szwajcarii. Zwycięzca dwumeczu znajdzie się w fazie ligowej Ligi Europy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix