Bukari zaliczy sensacyjny powrót? Trener nie widzi go w drużynie

Mikołaj Duda

18 sierpnia 2026, 22:41 • 3 min czytania 2

Reklama
Bukari zaliczy sensacyjny powrót? Trener nie widzi go w drużynie

Czy pod koniec letniego okienka transferowego dojdzie do niespodziewanego zwrotu akcji i Aleksandar Vuković będzie miał do dyspozycji nowego skrzydłowego? Osman Bukari zaliczył całkiem niezły początek swojego powrotu do Serbii, jednak teraz jego sytuacja diametralnie się zmieniła. Wszystko przez zwolnienie trenera po wpadce w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Reklama

Osman Bukari w przeszłości całkiem nieźle radził sobie w barwach Crvenej Zvezdy Belgrad, więc powrót do doskonale znanego mu miejsca wydawał się jak najbardziej rozsądnym pomysłem. I rzeczywiście kilka tygodni w Serbii wystarczyły mu na przebicie swojego dorobku zebranego podczas pół roku spędzonego w Widzewie. Za sprawą przyjścia nowego trenera jego sytuacja mocno się skomplikowała i nie jest wykluczony jego przedwczesny powrót do Łodzi.

Osman Bukari niespodziewanie wróci do Polski? Nowy trener nie widzi go w drużynie

Dla skrzydłowego, za którego Widzew zimą zapłacił ponad pięć milionów euro, mocno niekorzystna okazała się zmiana trenera. Za Dejana Stankovicia regularnie dostawał swoje szanse zarówno w lidze, jak i eliminacjach Ligi Mistrzów. W sześciu meczach strzelił dwa gole oraz dorzucił jedną asystę, a dla porównania w ośmiu występach dla RTS-u nie zaliczył nawet jednego konkretu.

Crvena Zvezda Belgrad jednak dość niespodziewanie w trzeciej rundzie eliminacji do elitarnej Champions League uległa Hapoelowi Beer Szewa, co kosztowało posadę jej obecnego trenera. Jego miejsce zajął Hiszpan Albert Riera, który w przeszłości robił bardzo dobre wyniki w Celje, a ostatnio przez pół roku prowadził niemiecki Eintracht Frankfurt.

Mistrz Serbii pod wodzą nowego szkoleniowca nie rozegrał jeszcze ani jednego spotkania, co nie zmienia faktu, że ten już zaczął wprowadzać swoje porządki. Jak informują lokalne media, a konkretnie portal Sport, w planach hiszpańskiego trenera nie znalazł się właśnie Osman Bukari.

Reklama

– Osman Bukari może opuścić Crvenę zvezdę, mimo że do klubu trafił zaledwie miesiąc temu. Albert Riera nie widzi dla niego miejsca w swoim zespole. Wszystko wskazuje jednak na to, że pod wodzą Riery nie otrzyma zbyt wielu szans. Ghańczyk został skreślony i nowy trener nie zamierza korzystać z niego w większym wymiarze. Dla Bukariego taki rozwój sytuacji oznaczałby kolejny zwrot w karierze. Jego powrót do Crvenej zvezdy miał być nową szansą, jednak sytuacja najwyraźniej potoczyła się inaczej, niż zakładano. Riera ma również poparcie kibiców. Wielu z nich nie chciało powrotu Bukariego i z niecierpliwością czeka na jego odejście – donoszą media w Serbii.

Oznacza to, że nie jest wykluczony scenariusz, w którym Crvena Zvezda dogada się z Widzewem i przedwcześnie zakończy wypożyczenie Ghańczyka. Pozostaje tylko pytanie, jak w tej sytuacji postąpiłby klub z Łodzi. Być może w obliczu nie najlepszej sytuacji na skrzydłach zostałaby podjęta decyzja, by dać mu kolejną szansę. W każdym razie przyszłości w Belgradzie raczej nie ma.

Fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Królewski ma uwagi do Mariusza Jopa. „To nie może tak wyglądać”

Mikołaj Duda
8
Królewski ma uwagi do Mariusza Jopa. „To nie może tak wyglądać”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Królewski ma uwagi do Mariusza Jopa. „To nie może tak wyglądać”

Mikołaj Duda
8
Królewski ma uwagi do Mariusza Jopa. „To nie może tak wyglądać”