Błysk nastolatka z Barcelony. Rośnie nowa gwiazda drużyny Flicka? [WIDEO]

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

16 sierpnia 2026, 20:57 • 3 min czytania 0

Reklama
Błysk nastolatka z Barcelony. Rośnie nowa gwiazda drużyny Flicka? [WIDEO]

Choć wystartował już nowy sezon La Ligi, kilka drużyn rozegra swoje pierwsze mecze dopiero za kilka dni. Jedną z nich jest mistrz Hiszpanii, FC Barcelona. Podopieczni Hansiego Flicka w przedostatnim sprawdzianie przed sezonem mierzyli się na wyjeździe z FC Basel i wygrali 5:2. W samej końcówce błysnął sprowadzony z Club Brugge 18-letni Jesse Bisiwu.

Reklama

FC Barcelona wciąż pracuje nad transferami Juliana Alvareza i Rodriego, a do tej pory wydała latem około 100 mln euro. Do Katalonii przenieśli się Anthony Gordon czy Karim Adeyemi. Blaugranie udało się także szczęśliwie zamknąć wielomiesięczne negocjacje z Club Brugge dotyczące transferu Jessego Bisiwu. 18-letni Belg, który nie rozegrał ani jednego meczu w pierwszej drużynie z Brugii, trafił do Barcelony za 8,5 mln euro. Miał zrobić na tyle dobre wrażenie, że Hansi Flick pozostawił go w kadrze pierwszego zespołu. W starciu z Basel młody Belg pokazał, że to bardzo dobra decyzja.

Wysokie zwycięstwo Barcelony. Jesse Bisiwu z dubletem

Wcześniej mistrzowie Hiszpanii rozegrali cztery sparingi. W meczu z Basel na pozycji numer dziewięć zagrał Raphinha, natomiast na prawym skrzydle oglądaliśmy Karima Adeyemiego. To właśnie po asyście Brazylijczyka sprowadzony z Borussii Dortmund zawodnik otworzył wynik meczu w 34. minucie. Pierwsza połowa zakończyła się jednak remisem. Kilka minut przed przerwą Joana Garcię mocnym strzałem pokonał Jean Doucoure.

Tuż po przerwie na boisku zameldowali się m.in. Wojciech Szczęsny i sprowadzony z Al-Ahly 18-letni Hamza Abdelkarim. Egipcjanin przyodział trykot z numerem 9 i to właśnie po jego trafieniu z bliskiej odległości Barca ponownie wyszła na prowadzenie w 49. minucie.

W drugiej połowie na placu gry po raz pierwszy po mundialu pojawili się też świeżo upieczeni mistrzowie świata: Lamine Yamal, Dani Olmo i Pau Cubarsi. Pierwszy z nich wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Julesie Kounde. Po chwili piłkę na jedenastym metrze, tyle że po drugiej stronie boiska, ustawił Kazeem Olaigbe, który także wpisał się na listę strzelców.

Reklama

W samej końcówce zabłysnął wspomniany Bisiwu, który wszedł na boisko w 79. minucie. Mimo to zdążył dwukrotnie wpisać się na listę strzelców. Szczególnie warto zwrócić uwagę na pierwsze trafienie skrzydłowego, który uderzył w samo okienko.

Wynik meczu Belg ustalił w 91. minucie, kiedy skorzystał ze świetnego podania Lamine’a Yamala i z kilku metrów wbił piłkę do bramki.

Reklama

Przed Barceloną jeszcze jeden mecz przed startem zmagań w lidze hiszpańskiej. Tradycyjnie piłkarze Dumy Katalonii zagrają w nim o Puchar Gampera. W tym roku ich rywalem będzie wspomniany wcześniej Al-Ahly. W pierwszym meczu La Ligi drużyna prowadzona przez Hansiego Flicka zmierzy się na wyjeździe z Elche (23 sierpnia). Pytanie, czy także w tych spotkaniach szansę dostanie Jesse Bisiwu, który będzie rywalizował m.in. ze sprowadzonym za 70 mln euro Anthonym Gordonem.

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
Ekstraklasa

Piła w końcu wpadła do bramki. Raków wciąż „siedzi” Cracovii

Kacper Korpak
39
Piła w końcu wpadła do bramki. Raków wciąż „siedzi” Cracovii