Mimo wielu odmów priorytetem Barcelony na letnie okno transferowe jest sprowadzenie Juliana Alvareza. Do zamknięcia okna pozostaje jednak coraz mniej czasu. Co jeśli Blaugranie nie uda się ściągnąć Argentyńczyka na Spotify Camp Nou? Jak informuje Fabrizio Romano, Katalończycy są przygotowani na taki wariant.
Wraz z końcem czerwca wygasła umowa Roberta Lewandowskiego, który występuje już w barwach Chicago Fire. Już wtedy stało się jasne, że Duma Katalonii będzie musiała ściągnąć zawodnika w jego zastępstwo. Sprawa stanie się jeszcze pilniejsza, gdy Paris Saint-Germain sfinalizuje transfer Ferrana Torresa, czego jest już bardzo bliskie. Zwycięzcy Ligi Mistrzów mają zapłacić za niego 50 mln euro.
Numerem jeden na liście życzeń Barcelony pozostaje Julian Alvarez. Misja sprowadzenia go do Katalonii nie należy jednak do łatwych – Atletico wielokrotnie powtarzało już, że nie zamierza go sprzedać za żadne skarby.
Jakie jest stanowisko samego zawodnika? Dość jasne – jeszcze podczas mistrzostw świata napastnik ogłosił światu, że chce zostać zawodnikiem Barcy. Argentyńczyk wrócił już do treningów z Atletico. Choć panuje względny spokój, to nie znalazł się w kadrze na ostatni sparing, a zdaniem Mundo Deportivo 26-latek nie ma zamiaru przepraszać za tamte słowa.
– To nie jest czas, żeby o tym rozmawiać, ale nie mogę się z tym ukrywać, staram się być szczery. Rozmawiałem z ludźmi z klubu i uważam, że najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich zaangażowanych stron będzie transfer. Chcę spełnić swoje marzenie – mówił podczas mundialu Alvarez.
Luis Suarez na celowniku Barcelony
Do końca okna transferowego pozostaje jednak coraz mniej czasu. FC Barcelona musi więc coraz prężniej przygotowywać się na scenariusz, w którym nie uda się przeprowadzić transferu Juliana Alvareza. Jak informuje Fabrizio Romano, na krótkiej liście napastników, którzy mogliby dołączyć do Dumy Katalonii zamiast Argentyńczyka, jest Luis Suarez.
🚨🔵🔴 EXCLUSIVE: Barcelona consider Sporting striker Luis Suárez among options — if Julián Álvarez deal doesn’t happen.
Not easy as key player for Sporting but part of Barça shortlist.
Barça will only consider Suárez/more options from next week — if Julián deal is still off. pic.twitter.com/LFPEuCW056
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) August 14, 2026
Mowa o kolumbijskim napastniku Sportingu, do którego przeniósł się rok temu z Almerii za niespełna 23 mln euro. Był to świetny sezon w jego wykonaniu – w samej lidze portugalskiej zdobył 28 bramek, co dało mu drugi z rzędu tytuł króla strzelców. Sezon wcześniej sięgnął po koronę na zapleczu ligi hiszpańskiej, gdzie strzelił 27 goli dla Almerii. Do wspomnianych 28 trafień w Liga Portugal w sezonie 2025/26 doszło jeszcze łącznie 11 bramek w Lidze Mistrzów, Pucharze Portugalii i Pucharze Ligi.
Sporting trafia w ostatnich latach z napastnikami – wcześniej na Estadio Jose Alvalade hurtowo strzelał przecież Viktor Gyokeres. Szwed rozstawał się jednak z Lizbończykami w nie najlepszych stosunkach. Podobnie wygląda teraz sytuacja Luisa Suareza, który miał niedawno pokłócić się z trenerami przygotowania fizycznego, bo nie chciał poddać się testom sprawnościowym. Wystąpił jednak w pierwszym meczu ligowym, w którym Sporting zremisował z Estrelą Amadora 2:2. Golem i asystą w swoim oficjalnym debiucie w ekipie Lwów popisał się Rodrigo Zalazar. Lizbończycy musieli zapłacić Sportingowi Braga za byłego zawodnika Korony Kielce 30 mln euro.
Podobnie, jak w przypadku Alvareza i Atletico, Sporting nie zamierza negocjować sprzedaży Suareza, który jest uważany za kluczowy element zespołu Ruiego Borgesa. W umowie Kolumbijczyka widnieje klauzula wykupu w wysokości 80 mln euro i właśnie tyle FC Barcelona musiałaby zapłacić, jeśli zdecydowałaby się na jego sprowadzenie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix