Lewandowski trafił, ale gol nieuznany. Padolino rywala [WIDEO]

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

14 sierpnia 2026, 09:25 • 3 min czytania 7

Reklama
Lewandowski trafił, ale gol nieuznany. Padolino rywala [WIDEO]

Robert Lewandowski pokonał bramkarza Cruz Azul, jednak jego bramka nie została uznana. Sędzia stwierdził, że „Lewy” przy wyskoku do główki faulował rywala, choć przewinienia ciężko się tu doszukiwać. Kapitanowi „Biało-Czerwonych” nie pomógł VAR, któremu dowodził… Polak. Trener Chicago Fire mówił po meczu, że decyzja arbitra była „wątpliwa”.

Reklama

Chicago Fire pokonało w Bridgeview Cruz Azul 2:1 i awansowało do ćwierćfinału Leagues Cup, czyli turnieju dla drużyn z ligi meksykańskiej oraz MLS. Piłkarze Gregga Berhaltera jako jedyni spośród 18 biorących w turnieju udział zespołów MLS zakończyli fazę ligową z kompletem punktów. Poza nimi dokonał tego jeszcze tylko Club Leon. W poprzednich meczach „Strażacy” pokonali 3:1 Santos Lagunę, a na otwarcie 2:0 Necaxę. Chicago Fire pierwszy raz od 2023 roku zagra w fazie pucharowej Leagues Cup. Od razu po wyjściu z grupy odpadło – w 1/16 finału.

Sędzia zabrał Lewandowskiemu gola

W wygranym starciu z mistrzem Meksyku obie bramki dla zespołu z Illinois zdobył Puso Dithejane. Pierwszy raz skrzydłowy z RPA piłkę do siatki wpakował w 67. minucie. Wynik meczu 20 minut wcześniej powinien otworzyć Robert Lewandowski, ale jego trafienie jakimś cudem nie zostało uznane. Po wrzutce z prawego sektora strzałem głową pokonał Kevina Miera, ale kanadyjski sędzia Pierre-Luc Lauzière uznał, że „Lewy” wcześniej popychał Jeremiego Marqueza. VAR, któremu dowodził Polak Łukasz Szpala, podtrzymał decyzję głównego arbitra.

Reklama

– Uważam, że gol Lewandowskiego powinien zostać uznany. To dość wątpliwa decyzja jak na ten poziom – mówił po końcowym gwizdku Gregg Berhalter. Tuż po golu Dithejane’a trener Fire zmienił kapitana reprezentacji Polski. W jego miejsce wszedł Robin Lod. Wraz z Finem na placu gry zameldował się Maren Haile-Selassie. W doliczonym czasie Szwajcar asystował przy drugiej bramce 22-latka. Kilkanaście minut wcześniej wyrównał Argentyńczyk Nicolas Ibanez. 31-latek na listę strzelców wpisał się zaledwie trzy minuty po wejściu na murawę.

Stawką Liga Mistrzów

Chicago Fire w fazie pucharowej Leagues Cup znalazło się trzeci raz w historii. Poza 2023 rokiem zagrało w niej także cztery lata wcześniej. Była to pierwsza edycja tego turnieju i zaczynała się od ćwierćfinałów. „Strażacy” zostali zaproszeni do inauguracyjnej edycji na bazie swoich wyników. Od razu odpadli – przegrali 0:2 z Cruz Azul. W 2020 roku turniej nie odbył się przez pandemię, a do kolejnych dwóch edycji Fire się nie dostało. Poprzednim razem w Leagues Cup zagrało w 2024 roku. Nie wyszło jednak z trzyzespołowej grupy. Przegrało oba spotkania.

Reklama

Tegoroczna edycja Leagues Cup jest drugą, która rozpoczyna się od fazy ligowej. Udział biorą wszystkie 18 zespołów z ligi meksykańskiej, MLS reprezentują zaś drużyny, które w poprzednim sezonie grały w play-offach. Jako że Chicago Fire w tabeli ekip z MLS zajęło pierwsze miejsce, w ćwierćfinale zmierzy się z czwartą drużyną z grupy meksykańskiej. Na tym miejscu uplasowało się Monterrey. Mecze 1/4 finału rozegrane zostaną w dniach 25-27 sierpnia. Półfinały odbędą się 1 i 2 września, a mecz o trzecie miejsce oraz finał 6 września.

Wygrany meczu o brąz oraz przegrany finału zakwalifikuje się do 1/16 finału przyszłorocznego Champions Cup, czyli Ligi Mistrzów strefy CONCACAF. Z kolei zwycięzca całego turnieju awansuje do 1/8 finału Champions Cup. W tamtejszej Lidze Mistrzów Chicago Fire po raz ostatni zagrało w 2004 roku. Dotarło wówczas do półfinału, ale turniej rozpoczynał się od 1/4 finału.

fot. screen Apple TV

Reklama
7 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama