Wybił piłkę na aut i… spowodował wypadek. Kuriozalne sceny w Urugwaju [WIDEO]

Kacper Korpak

10 sierpnia 2026, 11:20 • 2 min czytania 3

Reklama
Wybił piłkę na aut i… spowodował wypadek. Kuriozalne sceny w Urugwaju [WIDEO]

Czasem chwalimy proste środki stosowane przez piłkarzy, bo po co się kiwać w trudnej sytuacji, skoro można na spokojnie wybić piłkę na aut. Przecież „trybuny ci gola nie strzelą”. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy trybun nie ma, a wybita futbolówka poza „stadion” może narobić sporo kłopotów. Do poważnej kolizji doszło w Urugwaju. Podczas spotkania tamtejszej drugiej ligi, jeden z zawodników wybił piłkę na aut, a ta… spowodowała wypadek samochodowy.

Reklama

Kuriozalne sceny w Urugwaju

Do kuriozalnych scen doszło podczas meczu drugiej ligi urugwajskiej. W trakcie meczu pomiędzy Uruguay Montevideo, a Paysandu FC, jeden z zawodników gospodarzy spowodował wypadek samochodowy.

Uruguay Montevideo rozgrywa bowiem mecze na czymś, co teoretycznie przypomina stadion. Obiekt nie jest zadaszony, a tuż obok stadionu znajduje się droga, która wcale nie należy do najmniej obleganych.

Wypadek, ale nie pod polem karnym

Jeden z zawodników Uruguay Montevideo w pierwszej połowie meczu przeciwko Paysandu FC próbował przerwać kontrę rywali. Zrobił to bardzo pewnie. Mocne wybicie w aut, które zapobiegło potencjalnej szansie na zdobycie gola przez gości. Może i dzięki temu Uruguay Montevideo nie miał problemów i nie stracił gola, natomiast w ogromne kłopoty wpadł jeden z kierowców przejeżdżających obok stadionu. Piłka na jezdni spowodowała, że jeden z kierowców musiał nagle zahamować. Jemu udała się ta sztuka, jednak prowadzący auto za nim, nie zareagował i doszło do zderzenia.

Reklama

Na szczęście nie ma żadnych informacji odnośnie potencjalnych rannych, więc sytuacja zakończyła się w miarę szczęśliwie. Jedno jest jednak pewne, od dziś wybice w aut, wcale nie jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem przy kontrze rywala!

Fot. Newspix

Reklama
3 komentarze
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Chciało go pół Europy, a teraz dramat. Gracz Barcelony z poważnym urazem

Wojciech Piela
0
Chciało go pół Europy, a teraz dramat. Gracz Barcelony z poważnym urazem
La Liga

Casillas o relacji z Mourinho: Była bardzo chłodna, lina w końcu pękła

Maciej Bartkowiak
0
Casillas o relacji z Mourinho: Była bardzo chłodna, lina w końcu pękła
La Liga

Media: Mistrz świata wybrał PSG. Teraz Francuzi muszą przekonać Barcelonę

Wojciech Piela
0
Media: Mistrz świata wybrał PSG. Teraz Francuzi muszą przekonać Barcelonę

Inne ligi zagraniczne

Reklama