Wszystko wskazuje, że sezon 2025/26 dla Christantusa Uche z Getafe już się zakończył. W sparingu z Monaco, które niebawem może powalczyć z Górnikiem o Ligę Konferencji, został brutalnie zaatakowany przez rywala. Sędzia bez wahania pokazał faulującemu czerwoną kartkę, choć ten nie mógł w to uwierzyć. Przewiduje się, że kontuzjowany Nigeryjczyk będzie pauzował przez rok.
Brutalny faul na piłkarzu La Liga
W czwartkowy wieczór Getafe zmierzyło się na Stade Louis II z Monaco. Gospodarze wygrali to spotkanie 1:0 po bramce z rzutu karnego Parisa Brunnera. Tuż przed jedenastką w drużynie z Księstwa pojawiło się czterech nowych piłkarzy, w tym stoper Christian Mawissa. 21-latek długo sobie nie pograł, bo już po kilkunastu minutach występu wyleciał z boiska z czerwoną kartką. Francuz obejrzał ją za koszmarny faul na Christantusie Uche. Wychowanek Tuluzy wjechał wyprostowaną nogą w prawe kolano swojego przeciwnika.
🚨🔵 OJO con la entrada tan fea de Mawissa a Christantus Uche. Totalmente fuera de lugar.
El jugador del Getafe se ha retirado en camilla… esperemos que quede en un susto, pero no pintaba bien. pic.twitter.com/7n4JFCka2k
— Álvaro Canibe (@_Alvarovic) August 6, 2026
Po tym wślizgu Nigeryjczyk natychmiast musiał zostać zmieniony. Nie był jednak w stanie zejść z boiska o własnych siłach. Opuścił je za pomocą noszy. 23-latek też dużo się nie nagrał, bowiem wszedł dopiero przed startem drugiej połowy. Tuż po końcowym gwizdku Uche przeszedł wstępne badania. Diagnoza dawała nadzieję, że sytuacja nie jest aż tak poważna. Getafe poinformowało, że badania wykazały stłuczenie rzepki w prawym kolanie. Według dziennika „Marca” ze względu na obrzęk taka wstępna diagnoza była czymś standardowym.
Druzgocąca diagnoza
Dopiero w piątek rano, kiedy obrzęk ustąpił, można było przeprowadzić szczegółowe badania. Wyniki okazały się dla piłkarza dramatyczne. Dziennik „AS” poinformował, że Uche zerwał więzadło krzyżowe przednie, więzadło poboczne strzałkowe, a także uszkodził łąkotkę i doznał złamań wokół kolana. Będzie musiał przejść operację i w tym sezonie prawdopodobnie nie zobaczymy go na boisku. Przewiduje się bowiem, że jego przerwa w grze potrwa rok.. „AS” dodaje, że według bliskich Getafe źródeł 23-latek jest „absolutnie zdruzgotany” końcową diagnozą.
🚑🔵 CHRISTANTUS UCHE, fuera toda la temporada… pic.twitter.com/Kiqzz0Twtk
— Sp_ | Getafe (@Sp_Getafe) August 7, 2026
Trudno mu się dziwić, ponieważ Nigeryjczyk miał w tym sezonie odbudować się po nieudanym pobycie w Crystal Palace. Rok temu „Orły” wypożyczyły go z Getafe z obowiązkiem wykupu za około 17 milionów funtów. Klauzula nie weszła jednak w życie, bowiem nie zaliczył on dziesięciu występów w Premier League w podstawowym składzie. W lidze rozegrał zaledwie 159 minut. Prawie tyle samo zagrał w czterech meczach krajowych pucharów. Dołożył też 174 minuty w fazie ligowej Ligi Konferencji. Tylko tam zanotował udziały przy golach Palace.
Znów mógł pograć w pucharach
Do Getafe Uche trafił latem 2024 roku z trzecioligowej Ceuty. Został z niej sprowadzony za trzy miliony euro. Debiutancki sezon 2024/25 skończył z czterema golami i siedmioma asystami w 38 meczach. Na początku kolejnego dołożył gola i asystę w trzech meczach. Sprzedaż z kilkukrotną przebitką mogłaby nieco ustabilizować nienajlepszą sytuację finansową klubu. Pod jego nieobecność „Los Azulones” skończyli ligę na siódmym miejscu, dzięki czemu w drugiej połowie sierpnia zagrają w czwartej rundzie eliminacji do fazy ligowej Ligi Konferencji.
Goal on repeat 🔁
A moment of pure magic from Christantus Uche 🪄#UECL | @CPFC pic.twitter.com/Sf3ra83zpl
— UEFA Conference League (@Conf_League) December 19, 2025
Triumfatorem minionej edycji tych rozgrywek zostało właśnie Crystal Palace. Uche nie było jednak w kadrze na zwycięski finał z Rayo. Ba, poza kadrą meczową był od połowy marca. Ostatni występ w koszulce „Orłów” zaliczył 5 marca. Zagrał kilka minut w wyjazdowych derbach Londynu z Tottenhamem. Pierwszy oficjalny mecz po powrocie do Getafe zagrałby 15 sierpnia przeciwko Deportivo Alaves. Pięć dni później zacząłby z zespołem walkę o Ligę Konferencji. Rywalem podopiecznych Pepe Bordalasa najpewniej będzie Partizan Belgrad. W pierwszym meczu Serbowie pokonali u siebie Toboł Kustanaj 3:0. Monaco zaś o Ligę Konferencji powalczy z przegranym pary Górnik – Ferencvaros.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. screen AS Monaco / YouTube