Media: Polak może wrócić do Ekstraklasy. Zagrałby w Wieczystej

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

08 sierpnia 2026, 09:22 • 3 min czytania 5

Reklama
Media: Polak może wrócić do Ekstraklasy. Zagrałby w Wieczystej

Zaskakującą informację za pośrednictwem Kanału Sportowego przekazał Rafał Gikiewicz. Bramkarz, który był obecny na meczu dwóch Wiseł, twierdzi, że Wieczysta może sprowadzić jego kolegę po fachu. Mowa o golkiperze, który niedawno pokazał się z dobrej strony w Lidze Mistrzów. Teraz jednak jego zespół może zaliczyć najgorszy sezon od kilkunastu lat.

Reklama

Sensacyjny powrót do Polski?

Antoni Mikułko, który od sezonu 2024/25 znów strzeże bramki Wieczystej (bronił tam już wiosną 2023 roku w 3. Lidze), może niebawem ustąpić miejsca reprezentantowi Polski. Kanał Sportowy przekazał, że według Rafała Gikiewicza, który był obecny na meczu dwóch Wiseł, przy Chałupnika może zameldować się Mateusz Kochalski. Wychowanek Legii dwa lata temu opuścił Polskę. Za niecały milion euro został sprzedany przez Stal Mielec do Karabachu. Z ówczesnym mistrzem Azerbejdżanu podpisał kontrakt do czerwca 2027 roku.

Pierwszy sezon w Karabachu zakończył z debiutanckim trofeum na najwyższym poziomie. Zdobył z „Ogierami” mistrzostwo kraju. W lidze zaliczył 17 występów na 34 możliwe, a w 11 z nich zagrał na zero z tyłu. Dało mu to trzecie miejsce w klasyfikacji czystych kont. Sezon 24/25 Kochalski mógł skończyć z dubletem, lecz jego zespół przegrał w finale Pucharu Azerbejdżanu z Sabah Baku. Polak zagrał w tym starciu. W drodze do finału Karabach rozegrał pięć meczów, a Świdniczanin wystąpił w trzech z nich. Do tego siedem razy pokazał się w Europie.

Reklama

Pokazał się w Lidze Mistrzów

W poprzednim sezonie Sabah znów zdobył Puchar Azerbejdżanu, mając na drodze po trofeum „Ogierów”. Do tego stołeczny zespół skończył ligę nad lokalnym hegemonem. Kochalski na krajowym podwórku rozegrał 25 meczów, z czego 22 w lidze. Kilkanaście występów dołożył w europejskich pucharach. Karabach po ośmiu latach wrócił do Ligi Mistrzów, a Polak stanął między słupkami we wszystkich 10 meczach fazy zasadniczej. W eliminacjach opuścił natomiast tylko pierwszy mecz drugiej rundy z Shelbourne, wygrany przez Karabach w Irlandii 3:0.

Piłkarze Gurbana Gurbanowa sprawili sporą sensację, ponieważ awansowali do fazy pucharowej. W fazie ligowej Kochalski i spółka urwali punkty Chelsea i pokonali m.in. Eintracht Frankfurt, czy też Benfikę. Kompromitacja Benfiki doprowadziła do zwolnienia trenera. Końcówka kampanii w Lidze Mistrzów była jednak bolesna. W trzech ostatnich meczach Kochalski aż 15 razy musiał wyciągać piłkę z siatki. Na Anfield jego zespół przegrał aż 0:6, a dwumecz z Newcastle o 1/8 finału skończył się porażką 3:9. Gdyby nie Polak, „Sroki” wygrałyby jeszcze wyżej.

Reklama

Będzie sezon bez pucharów?

Brak mistrzostwa kraju oznaczał, że Karabach musiał w tym sezonie startować w eliminacjach Ligi Europy. Przeszedł islandzkie Vestri (3:0 w obu meczach), jednak następnie wyłożył się na CSKA Sofia. Bułgarzy do trzeciej rundy awansowali po serii rzutów karnych. Po 210 minutach rywalizacji było 0:0. Teraz „Ogiery” są o krok od pierwszego od 13 lat sezonu poza fazą zasadniczą europejskich pucharów. Do rewanżowego meczu o play-offy Ligi Konferencji z Dynamem Kijów przystępują z wynikiem 0:1. Kochalski zagrał w tych wszystkich pięciu meczach.

Zmagań na krajowym podwórku Karabach jeszcze nie rozpoczął. Liga startuje w przyszłym tygodniu. Podopieczni Gurbanowa na start mają podejmować z Shamakhi. Jeśli ten mecz nie zostanie przełożony, najpewniej odbędzie się 16 sierpnia. Dokładny termin nie jest jeszcze znany. Wieczystą natomiast w ten weekend czeka odpoczynek. Wyjazd do Katowic został przesunięty z powodu udziału „GieKSy” w pucharach.

fot. Newspix

Reklama
5 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama