Wygląda na to, że Ronaldo Lumungo z Radomiaka od brazylijskiego Ronaldo zaczerpnął tylko imię — podejściem do pracy bliżej mu do portugalskiego Ronaldo. Tak przynajmniej wynika ze słów trenera Tomasza Kaczmarka, który chwali swojego podopiecznego i zapowiada jego debiut w zespole.
Radomiak wydał na Ronaldo Lumungo 250 tysięcy euro, co stanowi rekord transferowy polskiego klubu. W Radomiu długo walczyli o tego zawodnika z innym chętnym, CD Santa Clara. Oczekiwania związane z 25-letnim reprezentantem Wysp Świętego Tomasza i Książęcej są więc spore. Na szczęście on sam też podchodzi do tematu ambitnie, o czym przed meczem z Górnikiem Zabrze opowiedział trener Tomasz Kaczmarek.
Ekstraklasa. Ronaldo Lumungo chwalony w Radomiaku. „Przyszedł z dużą motywacją”
Ronaldo Lumungo znalazł się w kadrze meczowej na wyjazd do Katowic, ale spotkanie z GieKSą było dla niego tylko przetarciem. Obejrzał ten mecz z ławki rezerwowych, teraz szykuje się już jednak do debiutu w nowych barwach.
– Cel był taki, żeby był z nami, oswoił się z zespołem. Teraz chciałbym, żeby zadebiutował. Czy będzie to od pierwszej minuty, czy wejdzie z ławki… Jeszcze się zastanawiam – przyznał trener Radomiaka.
W meczu z Górnikiem Zabrze na pewno nie zagra kontuzjowany Elves Balde, co zwiększa szanse Lumungo na występ na skrzydle. Zwłaszcza że grający tam czasem Luquinhas może załatać inną dziurę i zagrać w środku pomocy, gdzie niedostępny jest kontuzjowany Roberto Alves.
– Ronaldo robi bardzo dobre wrażenie. Pozytywna, otwarta osobowość. Ma szybkość, dynamikę, umie atakować przestrzeń, ale najważniejsze jest dla mnie to, że przyszedł z dużą motywacją, chęcią rozwoju i naprawdę pali się do gry. Bardzo podoba mi się, że zaczął uczyć się angielskiego. Sam, odpowiedzialnie. To jedna z kluczowych rzeczy u zawodnika: chęć rozwoju, nauki, żeby lepiej się komunikować. Jego osobowość jest bardzo pozytywna, ale wiadomo, że będzie potrzebował trochę czasu, żeby się zaadaptować – stwierdził Tomasz Kaczmarek.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix