Jeśli klub chce zmienić piłkarz, który całkiem niedawno zdobywał Złotą Piłkę, z miejsca musi to być jeden z najciekawszych potencjalnych ruchów całego okna transferowego. Tak się właśnie dzieje z Rodrim, najlepszym piłkarzem 2024 roku, a także MVP zakończonych niedawno mistrzostw świata. Długo mówiło się, że defensywny pomocnik może zasilić Real Madryt, ale jego wybór miał paść na Barcelonę. Manchester City żąda jednak określonych pieniędzy i odrzucił pierwszą ofertę Blaugrany.
O możliwym odejściu Rodriego z City mówi się od tygodni. Real Madryt wydawał się faworytem do jego pozyskania. Początkowo Królewscy podchodzili do tego transferu sceptycznie. Dopiero kapitalny mundial w wykonaniu reprezentacji Hiszpanii i samego Rodriego skłonił ich do większego zaangażowania się w temat.
Tego zaangażowania Królewscy nie widzieli jednak w samym zawodniku. Mówi się, że Real ściąga tylko takich graczy, którzy chcą do niego trafić za wszelką cenę. Z Rodrim tak nie było. Los Blancos złożyli mu ciekawą ofertę, lecz brakowało konkretów ze strony piłkarza. Po pewnym czasie Real otrzymał od niego poważny konkret, jednak nie była to zadowalająca odpowiedź. Jak donosił AS, Rodri poinformował Królewskich o chęci dołączenia do Barcelony.
Manchester City odrzucił pierwszą ofertę za Rodriego
Z mistrzostw świata kontuzjowany wrócił Frenkie de Jong, a jego przerwa może potrwać nawet kilka miesięcy. Duma Katalonii zdecydowała więc włączyć się do walki o Rodriego, tym bardziej, że na listę transferową został wystawiony Marc Casado. Po zabiegu pleców jest także Rodri, jego przerwa potrwa dwa miesiące. Nie zniechęca to jednak Barcy do zainwestowania w doświadczonego pomocnika. Jak twierdzi sam zawodnik, idealnie pasuje on do zespołu Hansiego Flicka, z którym odbył już rozmowę, podobnie jak z dyrektorem sportowym Deco.
Rodri porozumiał się już z Barceloną w sprawie warunków kontraktu. Jego umowa miałaby obowiązywać do końca czerwca 2030 roku, a na jej mocy zarabiałby 15 mln euro rocznie.
Aby 30-latek złożył podpis pod wspomnianą umową, najpierw muszą dogadać się kluby. Jak informuje Ben Jacobs, FC Barcelona miała już złożyć pierwszą ofertę za Rodriego w wysokości 45 mln euro. Manchester City odrzucił ją bez zawahania – Obywatele wyceniają swoją gwiazdę na 75 mln, więc łatwo policzyć, jak spora różnica dzieli wymienione kwoty.
BREAKING: Manchester City have rejected a bid of around €45m for Rodri from Barcelona.
Understand #MCFC want around €75m.
Barcelona will be back with a new bid and remain optimistic.
Rodri has already agreed terms.🇪🇸 pic.twitter.com/IRcpSDAg3e
— Ben Jacobs (@JacobsBen) August 7, 2026
Duma Katalonii jest jednak pewna swego. Wkrótce wróci do Manchesteru z nową ofertą i wierzy, że niedługo doprowadzi negocjacje do szczęśliwego finału.
Rodri trafił do City latem 2019 roku z Atletico Madryt za 70 mln euro. Od tego czasu rozegrał tam 298 spotkań, w których zdobył 28 bramek, w tym tę jedną, najważniejszą, w finale Ligi Mistrzów w 2023 roku. Oprócz wspomnianej Champions League Hiszpan zdobył wraz z The Citizens wszystkie najważniejsze trofea w Anglii, Superpuchar Europy, a także Klubowe Mistrzostwo Świata.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix