Filip Stojilković ma nowy klub. Brutalna weryfikacja

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

06 sierpnia 2026, 19:54 • 2 min czytania 2

Reklama
Filip Stojilković ma nowy klub. Brutalna weryfikacja

Filip Stojilković przez chwilę był gwiazdą Cracovii, ale szybko czmychnął ze stolicy Małopolski na podbój włoskich boisk. Poszło mu jednak z tym podbojem raczej marnie, dlatego teraz wylądował na wypożyczeniu w lidze rumuńskiej.

Reklama

Szwajcar związał się z Rapidem Bukareszt, piątą siłą minionego sezonu rumuńskiej ekstraklasy.

Odnalazł się Filip Stojilković. Zagra w rumuńskim średniaku

Przypomnijmy, że Stojilković dołączył do Cracovii latem minionego roku i wyglądało na to, że jest to transferowy strzał w dziesiątkę. Napastnik świetnie się odnalazł w systemie taktycznym Luki Elsnera, strzelał sporo bramek i generalnie imponował swoją postawą na boisku. Ale końcówka rundy jesiennej była już w jego wykonaniu mniej udana, a w przerwie między rundami 26-latek zaczął naciskać na transfer do włoskiej Pisy.

Transakcję ostatecznie dopięto, ale – jako się rzekło – Stojilković w Italii spisał się katastrofalnie.

Reklama

– Często był odcięty od gry i zaliczał po kilka kontaktów z piłką, nawet jeśli dostawał 45 minut i więcej.Prawdą jest, że Stojilković przyszedł do bardzo słabej drużyny. Fakty są jednak takie, że bez niego Pisa w dwudziestu dwóch kolejkach wywalczyła 14 punktów, a po jego przyjściu zaledwie cztery punkty w piętnastu spotkaniach. Jedyne zwycięstwo w tym okresie dziwnym trafem odniosła akurat wtedy, gdy Szwajcar nie podniósł się z ławki rezerwowych – pisał Przemysław Michalak.

Stojilković zrobił złą reklamę Ekstraklasie. Katastrofa w Pisie

Nie może zatem dziwić, że Pisa po spadku z Serie A postanowiła pozbyć się zawodnika, który zawiódł wiosną na całej linii. Stojilković trafił więc do Rapidu Bukareszt na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu. Rumuni potwierdzili już dopięcie transakcji.

Reklama

W polskiej ekstraklasie bilans Stojilkovicia zatrzymał się na 18 spotkaniach i 7 golach.

fot. NewsPix.pl

2 komentarze
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Oficjalnie: Przyszłość Viniciusa wyjaśniona. Wielki dzień Realu Madryt!

Braian Wilma
0
Oficjalnie: Przyszłość Viniciusa wyjaśniona. Wielki dzień Realu Madryt!

Ekstraklasa

Reklama