Gorąco w Romie. Dybala i Cristante skoczyli sobie do gardeł

Jan Broda

Autor:Jan Broda

03 sierpnia 2026, 21:06 • 2 min czytania 0

Reklama
Gorąco w Romie. Dybala i Cristante skoczyli sobie do gardeł

AS Roma przegrała aż 1:4 z drugoligowym Cardiff City w sparingu. Już sama ta wiadomość powinna niepokoić kibiców Giallorossich, jednak to nie jest ich jedyne zmartwienie. Złe wyniki w trakcie letnich przygotowań potęgują frustracje i niezadowolenie w szeregach Rzymian. Dowód? Paulo Dybala i Bryan Cristante o mało co nie pobili się na boisku. 

Reklama

Jak donosi serwis forzaroma.info, atmosferę na boisku od początku podgrzewała wyjątkowo ostra, na pograniczu faulu gra Cardiff, która mocno irytowała popularnego Paulo Dybalę. Do eksplozji emocji doszło tuż po stracie czwartej bramki przez rzymian, kiedy to Matías Soulé ruszył z pretensjami do sędziego, domagając się odgwizdania wcześniejszego odgwizdania faulu.

Do Argentyńczyka podszedł kapitan, Bryan Cristante, próbując go uspokoić i zażegnać konflikt z arbitrem. Wtedy jednak do akcji wkroczył Paulo Dybala, który stanął w obronie swojego rodaka i… z impetem odepchnął Cristante.

Jak nietrudno się domyślić, obaj panowie natychmiast skoczyli sobie do gardeł. Niewiele brakowało, a całe zamieszanie zakończyłoby się rękoczynami. Nastroje musiał chłodzić Wesley, który wbiegł między dwóch zwaśnionych kolegów z drużyny i odepchnął ich od siebie.

Reklama

Walki gladiatorów w Romie. Dybala i Cristante w rolach głównych

Niedoszła bójka Dybali z Cristante koresponduje z wynikami Giallorossich w trakcie letniego okresu przygotowawczego. Jak dotąd, Roma poza wspomnianą porażką z Cardiff zremisowała 3:3 z francuskim Cannes, które na co dzień występuje w Ligue… 3. Jasne, to tylko sparingi, jednak rezultaty mogą niepokoić, bo mowa o drużynach raczej z peryferii europejskiego futbolu. W obydwu spotkaniach swoje minuty dostał Jan Ziółkowski. Były stoper Legii dwukrotnie wchodził z ławki rezerwowych.

Na Stadio Olimpico z kolei apetyty mocno rozbudził pierwszy od ośmiu lat awans do Ligi Mistrzów. Roma tego lata wydała już ponad 70 milionów euro na transfery Santiago Castro z Bolonii (35 mln), Donyella Malena z Aston Villi (25 mln) oraz Konstantinosa Koulierakisa z Wolfsburga (16,5 mln). Do tych wszystkich wzmocnień należy również dodać przedłużenie kontraktu z Paulo Dybalą.

Efektów w postaci rezultatów na boisku, przynajmniej jak na razie, próżno szukać.

Reklama

W Rzymie mają jeszcze czas na szlifowanie formy. W przedsezonowym tournee podopieczni Gian piero Gasperiniego podejmą jeszcze walijski Newport, Brighton oraz Borussię Dortmund. Giallorossi oficjalnie zainaugurują sezon 24 sierpnia meczem z Fiorentiną.

Fot. Newspix

0 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama