Tragedia w Ceucie. Nie żyje marokańska piłkarka

Jan Broda

Autor:Jan Broda

01 sierpnia 2026, 12:55 • 2 min czytania 21

Reklama
Tragedia w Ceucie. Nie żyje marokańska piłkarka

Kryzys migracyjny w Ceucie, hiszpańskiej eksklawie na terytorium Maroka, pochłonął życie co najmniej 67 osób, które próbowały przedostać się nielegalnie do Hiszpanii wpław. Wśród ofiar zidentyfikowano ciało Faten Ben Omar Al Azizi – marokańskiej piłkarki. Miała zaledwie 20 lat. 

Reklama

Tragiczną śmierć Al Azizi potwierdził Marokański Związek Zawodowych Piłkarzy. – Składamy najserdeczniejsze kondolencje jej rodzinie, bliskim i koleżankom z drużyny oraz wszystkim związanym z Maghreb Atletic Tetouan – czytamy w oficjalnym komunikacie. Wyrażamy pełną solidarność z jej rodziną i całą społecznością sportową w obliczu tej bolesnej straty – dodano.

Al Azizi występowała w barwach Club Athlétique de Tanger. 20-latka pochodziła z rodziny związanej z lokalnym futbolem. Była kuzynką Abdessamada El Azizirgo, piłkarza, który grał w regionalnych klubach z Maroka.

Zawodniczka próbowała przekroczyć morską granicę wpław na odcinku wybrzeża łączącym Fnideq w Maroku z Ceutą w Hiszpanii. Wpadła w kłopoty w wodzie i utonęła, zanim zdołała dotrzeć do brzegu lub mogła liczyć na ratunek.

Reklama

Ceuta liczy ofiary po szturmie na granicę. Nie żyje 20-letnia piłkarka

Al Azizi jest jedną z co najmniej 67 zidentyfikowanych ofiar (stan na sobotę rano), które utonęły podczas próby przepłynięcia wpław hiszpańsko-marokańskiej granicy w Ceucie. Przypomnijmy, z czwartku na piątek 30-31 lipca br. w hiszpańskiej eksklawie na terytorium Maroka wybuchł bezprecedensowy kryzys migracyjny. Dziesiątki tysięcy osób, w poszukiwaniu lepszego życia, przypuściło desperacki szturm na granicę – większość z nich wpław, okrążając tym samym drogą morską lądowe zabezpieczenia.

Reklama

Według hiszpańskich mediów, liczba nielegalnych migrantów, którzy dostali się w ten sposób do Ceuty w ciągu doby wyniosła aż 50 tysięcy. Dla porównania, cała populacja miasta wynosi 84 tys. osób. Dużej części udało się przedostać do Hiszpanii, natomiast zostali już z powrotem odesłani do Maroka. Niestety, dla niektórych z nich, w tym Al Azizi, zakończyło się to tragicznie.

Fot. Newspix

21 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Diomande poszedł na L4. Wymusi transfer do Realu?

Jan Broda
0
Diomande poszedł na L4. Wymusi transfer do Realu?

Piłka nożna

Reklama
La Liga

Diomande poszedł na L4. Wymusi transfer do Realu?

Jan Broda
0
Diomande poszedł na L4. Wymusi transfer do Realu?