Vieira z nową fuchą? Ma pojechać do Afryki

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

28 lipca 2026, 10:40 • 2 min czytania 3

Reklama
Vieira z nową fuchą? Ma pojechać do Afryki

Wieloletni pomocnik Arsenalu w swojej trenerskiej karierze nie wspiął się na wyżyny, ale pewną markę zdążył sobie wyrobić. Patrick Vieira przejmował już kilka klubów ze średniej europejskiej półki, a teraz może czekać go bardzo ciekawe wyzwanie w Afryce.

Reklama

Interesujące informacje przekazuje w tej sprawie L’Equipe. Zgodnie z nimi Vieira jest jednym z dwóch głównych kandydatów do objęcia sterów w reprezentacji Senegalu. Francuz, urodzony w Dakarze, o stanowisko selekcjonera rywalizuje z rodakiem, Hervem Renardem, który na Czarnym Lądzie przepracował już dobrych kilka lat.

Patrick Vieira selekcjonerem? Senegalczycy chcą nowego otwarcia

Na mundialu ekipę Lwów Terangi prowadził jeszcze Pape Thiaw. Po turnieju pożegnał się jednak z kadrą, którą doprowadził do 1/16 finału, gdzie Senegal uległ 2:3 w starciu z Belgią. Teraz zespół ma przejąć jeden ze szkoleniowców o całkiem solidnej renomie.

Renarda fanom reprezentacyjnej piłki przedstawiać nie trzeba. Podczas tegorocznych mistrzostw świata pełnił rolę strażaka w reprezentacji Tunezji, ale pożegnał się z zespołem już po zakończeniu fazy grupowej. Wcześniej dał się poznać jako selekcjoner Arabii Saudyjskiej czy Maroka.

Vieira w piłce reprezentacyjnej doświadczenia nie ma żadnego. Przynajmniej jako trener, bo oczywiście 107 występów w ekipie Trójkolorowych może robić wrażenie. Z poziomu ławki rezerwowych Francuz prowadził jednak tylko zespoły klubowe – New York City, Niceę, Crystal Palace czy ostatnio Genuę. Pod tym względem oddanie mu pod opiekę kadry narodowej może być tym samym, czym przysłowiowe kupowanie kota w worku.

Reklama

Fot. Newspix

3 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama