Ograniczenie gry głową w juniorach. Nowatorska strategia klubu Serie A

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

27 lipca 2026, 12:23 • 4 min czytania 12

Reklama
Ograniczenie gry głową w juniorach. Nowatorska strategia klubu Serie A

Kilka lat temu Raphael Varane zwrócił uwagę, że kontakt piłki z głową może doprowadzić do uszkodzenia mózgu. Na swoim przykładzie opowiadał, jakie są konsekwencje otrzymania ciosu piłką w twarz. Niedługo potem Francuz zasiadł w radzie Como, gdzie jego rolą jest m.in. rozwój młodzieży. Wraz z klubem wdrożył niedawno nowatorską strategię dotyczącą gry głową wśród dzieci. Ma ona na celu „ochronę młodych graczy”.

Reklama

Varane zwrócił uwagę na ważną kwestię

Wiosną 2024 roku Raphael Varane udzielił głośnego wywiadu dziennikowi L’Equipe. Na podstawie swoich doświadczeń apelował w nim o ograniczenie gry głową podczas treningów, szczególnie wśród dzieci. Francuz mówił, że dopiero w tamtym sezonie, gdy był jeszcze graczem Manchesteru United, uświadomiono mu, że odbijanie piłki głową wywołuje mikrowstrząsy, co stopniowo może prowadzić do wstrząsu mózgu. Dlatego klub zalecił piłkarzom maksymalnie dziesięć odbić piłki głową podczas treningu.

– Gdyby ktoś wtedy do mnie przemówił, nie wiem nawet, czy byłbym w stanie odpowiedzieć. Nie pamiętam nic z meczu po tym incydencie – opowiadał o meczu 1/8 finału mistrzostw świata 2014 z Nigerią, gdy dostał piłką w skroń (moment uderzenia poniżej). Cztery dni później zagrał z Niemcami, choć nie był gotowy na ten mecz. W międzyczasie stracił apetyt, odwodnił się i schudł. Dopiero po 10 latach zdecydował się o tym opowiedzieć, gdyż wcześniej obawiał się, że historia ta byłaby odebrana jako wymówka. Francuzi pożegnali się z turniejem po porażce 0:1.

– Nigdy się nie dowiemy, co by się stało, gdybym ponownie dostał w głowę. Skoro wiadomo, że powtarzające się wstrząsy mózgu mogą mieć potencjalnie śmiertelny skutek… Cóż, wtedy nie byłem rodzinnym człowiekiem. Ale dziś mam trójkę dzieci i myślę inaczej.

Reklama

Dodał, że zalecał swojemu siedmioletniemu wówczas synowi, który trenuje piłkę, unikania gry głową.

Varane przytoczył też historię z 2020 roku, gdy w ligowym meczu piłka trafiła go w głowę i przez kilka następnych dni odczuwał skrajne zmęczenie. Następny występ zaliczył w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Manchesterem City. Real przegrał to spotkanie 1:2, a Francuz doprowadził do utraty obu bramek. Po latach wyjawił, że w dniu meczu źle się czuł. Na samopoczucie narzekał również w trakcie rozgrzewki, a podczas meczu „czuł się jak widz”.

Przyłożył rękę do przełomowej strategii

Kilka miesięcy po tym wywiadzie Varane dołączył do beniaminka Serie A, Como. Jego boiskowa przygoda z tym klubem skończyła się jednak na zaledwie 20 minutach w Pucharze Włoch z Sampdorią. Doznał kontuzji kolana, a wkrótce okazało się, że uraz jest poważny. Niedługo potem Como wyrejestrowało go ze swojego składu na mecze Serie A. Półtora miesiąca po nabawieniu się kontuzji 31-letni wtedy stoper zdecydował się skończyć karierę. Nie opuścił jednak Lombardii. Dołączył do zarządu jako doradca w zakresie rozwoju m.in. młodzieży i  edukacji.

Reklama

Klub, w radzie którego zasiada, wdrożył niedawno nowatorską strategię. Como wprowadziło w akademii środki bezpieczeństwa, mające na celu „ochronę młodych graczy”. Mowa o ograniczeniu uderzeń głową nie tylko podczas treningów, ale też meczów. Strategia ta ma na celu  „poprawę dobrostanu graczy i zachęcenie do długoterminowego rozwoju technicznego”. Klub ma swoje wytyczne dla poszczególnych grup:

  • U10 – brak gry głową na treningach i meczach, auty i rzuty rożne będą wykonywane po ziemi
  • U11 – gra głową może obowiązywać pod koniec sezonu, ale z użyciem lekkiej gumowej piłki
  • U12 – nauka gry głową raz w miesiącu, również z użyciem lekkiej gumowej piłki i z maksymalnie pięcioma odbiciami podczas sesji
  • U13 – odbijanie piłki głową raz w miesiącu, maksymalnie pięć razy podczas sesji, auty wykonywane ręką, ale poniżej poziomu głowy

Pozostałe grupy wiekowe też otrzymały wytyczne – trenerzy mają zminimalizować „powtarzające się i niepotrzebne narażenie na uderzenia głową”. Piłkarze mają też unikać gry nadmiernie napompowanymi piłkami. Klub zapowiada weryfikowanie w trakcie sezonu swojej strategii.

– Kilka razy mówiłem już o tym, że trzeba poważnie traktować uderzenia piłki głową i że trzeba bezwzględnie chronić nasze dzieci. Dla młodych zawodników najlepszym podejściem są jasne zasady, dobry trening, zrozumienie i kultura, w której dobrostan i bezpieczeństwo są na pierwszym miejscu. Ta ścieżka ogranicza niepotrzebny kontakt głowy z piłką w najmłodszym wieku, kiedy mózg wciąż się rozwija, a następnie prawidłowo uczy umiejętności, krok po kroku, z odpowiednią kontrolą – mówi Varane.

Szef działu rozwoju Como, Osian Roberts dodaje, że ograniczenie wśród dzieci kontaktu głowy z piłką pozwoli im skupić się na technice, a „sztuka główkowania” będzie wdrażana z „ostrożnością i pewnością siebie”.

Reklama

fot. Newspix

12 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama