Wojciech Szczęsny po raz kolejny stanął w obronie reprezentacji Polski w kontekście jej występu na mistrzostwach świata w Katarze w 2022 roku. Mimo że na drużynę narodową spadła wówczas lawina krytyki za styl gry (zwłaszcza w meczu z Argentyną) i – przede wszystkim – aferę premiową, bramkarz Barcelony jest zdania, że kadra na tym mundialu nie mogła spisać się lepiej.
Szczęsny wrócił wspomnieniami do wspomnianego turnieju w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim na antenie Kanału Zero. 36-latek porównał postawę Biało-Czerwonych na EURO 2020 za kadencji Paulo Sousy i na MŚ 2022 pod wodzą Czesława Michniewicza.
Szczęsny odpiera zarzut minimalizmu. „Osiągnęliśmy maksimum”
– Samobój ze Słowacją to był taki jeden moment, kiedy pomyślałem sobie: chyba te wielkie imprezy po prostu nie są mi pisane. Ja Paulo Sousę bardzo dobrze wspominam, jednak porównując EURO 2020 do tego, co wydarzyło się na mundialu w Katarze, to zdecydowanie bardziej wolę przeżywać Katar niż to EURO. Cokolwiek się – szczególnie w piłce reprezentacyjnej – buduje, to budujesz to po to, żeby osiągnąć wynik na wielkiej imprezie. A nie, że w trakcie wielkiej imprezy budujesz się, żeby potem, kiedyś były tego owoce. Więc ja zdecydowanie wolę zrobić bardzo dobry wynik w nienajlepszym stylu – zaznaczył Szczęsny.
– Uważam, że Katar był naprawdę świetnym wynikiem. Nawet te mistrzostwa świata pokazują, że ten Meksyk to nie były takie ogórki, jak wszyscy myśleli, no i Argentyna – nie trzeba mówić. Wyjście z tej grupy to był wielki wyczyn. Naprawdę wielki wyczyn. Ja go wcale nie stawiam dużo niżej od ćwierćfinału EURO 2016 – dodał Szczęsny. – Zestawiamy szesnastkę najlepszych na świecie z ósemką najlepszych w Europie. Jak ja sobie myślę o tej grupie w Katarze, to myślę, że to był bardzo, bardzo, bardzo duży wyczyn, zrobić tam cztery punkty.
Stanowski skonfrontował Szczęsnego z krytyką kibiców, na czele z oskarżeniami o minimalizm.
Szczęsny: Nie można było tego zrobić lepiej niż Michniewicz
– Ktoś się może ze mną nie zgadzać. Myślę, że inaczej patrzy się na piłkę jako kibic, a inaczej jako piłkarz. Ja jako zawodnik chcę osiągnąć najlepszy wynik, jaki w danym momencie mogę zrobić. I daj mi trenera, który tak poukłada ten zespół, żeby osiągnął maksimum swoich możliwości w danym momencie. Moja opinia jest taka, że w tym konkretnym momencie nie można tego było zrobić lepiej, niż zrobił Czesław Michniewicz w Katarze – dodał bramkarz Blaugrany. – Uważam, że jakbyśmy zagrali jak za Sousy na EURO, to skończyłoby się jak za Sousy na EURO. Z Meksykiem przegralibyśmy 0:1, z Arabią Saudyjską byśmy zremisowali, a może nawet wygrali, a potem dostali porządne lanie z Argentyną. Takie jest moje wrażenie: zawodnika, który był na tym mundialu i miał świadomość granic swojego zespołu i swoich kolegów. Może to o mnie źle świadczy jako o koledze i o mojej pewności siebie.
– Uważam, że moi koledzy w tamtym momencie więcej nie mogli zrobić. Również ja, bo byłem częścią tego zespołu – podkreślił Szczęsny. – Osiągnęliśmy maksimum i ja byłem z tego zadowolony. […] Chciałbyś co, Francję przejść?
@13Szczesny13 o mistrzostwach świata w Katarze w 2022 roku.
„Ja miałem wrażenie, że my na tamtych mistrzostwach osiągnęliśmy maksimum”. ⤵️ pic.twitter.com/yJIrROzEaN
— OficjalneZero (@OficjalneZero) July 26, 2026
W fazie grupowej mistrzostw świata w 2022 roku reprezentacja Polski zremisowała z Meksykiem (0:0), wygrała z Arabią Saudyjską (2:0) i przegrała z Argentyną (0:2). W 1/8 finału Biało-Czerwoni przegrali 1:3 z Francją. Był to ostatni mecz Czesława Michniewicza na ławce trenerskiej drużyny narodowej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. NewsPix.pl