W końcówce okresu przygotowawczego Lech Poznań nie trenował w komplecie. Niektórzy zawodnicy ćwiczyli indywidualnie, co budziło obawy, czy będą gotowi, by zagrać w meczu o Superpuchar. Wszelkie wątpliwości dotyczące kadry rozwiał na konferencji prasowej trener Niels Frederiksen.
Na piątkowym treningu i w niedzielnym sparingu z Bohemians nie wzięli udziału Allahyar Sayyadmanesh, Yannick Agnero, Daniel Hakans i Alex Douglas. Pierwszy z nich dopiero w piątek dotarł do Polski przez kwestie wizowe, w przypadku pozostałej trójki mowa była o drobnym przeciążeniu.
Niels Frederiksen: Sayyadmanesh zacznie mecz z Górnikiem na ławce
Irańczyk jeszcze przed przyjazdem do Polski trenował jednak indywidualnie według zaleceń sztabu Kolejorza i w czwartek powinien zaliczyć debiut.
– Będzie gotowy, by zagrać. Jutro zacznie na ławce i prawdopodobnie wejdzie w trakcie spotkania – zdradził Niels Frederiksen.
Co najmniej na ławce rezerwowych powinni znaleźć się także zawodnicy oszczędzani w końcówce przygotowań.
– Hakans i Agnero nie trenowali z powodu drobnych kwestii przeciążeniowych, też są gotowi. Chcieliśmy, by trochę odpoczęli, ale będą mogli zagrać. Douglas nie jest jeszcze gotowy, zmaga się z drobną kontuzją kostki, na jego powrót musimy jeszcze poczekać – wyjaśnił szkoleniowiec.
Superpuchar, choć to mecz, którego stawką jest trofeum, to dobra okazja, by sprawdzić nowych graczy przed startem właściwego początku sezonu.
– Dla nas to ważny mecz. Gramy o trofeum. W zeszłym sezonie przegraliśmy, więc tym razem chcemy zwyciężyć. Chcemy oczywiście włączyć nowych zawodników do drużyny, mamy w głowie kolejny mecz w Lidze Mistrzów, ale teraz skupiamy się na Superpucharze. To wciąż trofeum i chcemy je wygrać – podkreślił Frederiksen.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix