Imponująca seria Messiego. Dopiero piąty taki przypadek

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

08 lipca 2026, 10:47 • 4 min czytania 10

Reklama
Imponująca seria Messiego. Dopiero piąty taki przypadek

Jeszcze nie było na tym mundialu meczu Argentyny, w którym Leo Messi nie wpisałby się na listę strzelców. A spotkań obrońcy tytułu rozegrali już pięć. Seria kapitana Albicelestes pozwoliła dołączyć mu do ekskluzywnego grona. Jeżeli w ćwierćfinale również trafi do siatki, wyrówna rekord jednego ze znajdujących się w tym zestawieniu zawodników.

Reklama

Stawiasz 2 zł i możesz zgarnąć bonus 700 zł za trafiony BetBuilder – kliknij tutaj i sprawdź szczegóły

BetBuilder w STS na mundial - 700 zł

Legendarna remontada Argentyny

Jak informuje Opta, Argentyna została pierwszą w historii mundiali drużyną, która jeszcze w 78. minucie przegrywała dwiema bramkami, a mimo to wygrała bez konieczności rozgrywania dogrywki. Bramkę kontaktową po wrzutce Leo Messiego zdobył Cristian Romero, a cztery minuty później kapitan Albicelestes sam wpisał się na listę strzelców. Według MisterChipa Messi jako trzeci w historii fazy pucharowej mistrzostw świata w ciągu pięciu minut zaliczył dwa bezpośrednie udziały przy golach, które pozwoliły zniwelować dwubramkową bramkę.

Reklama

Pierwszy od czasów złotej Brazylii

Messi stał się drugim reprezentantem Argentyny, który na jednym mundialu zdobył osiem bramek. Wyrównał rekord Guillermo Stabile z pierwszej edycji mistrzostw świata. Do siatki trafiał we wszystkich pięciu meczach tego mundialu. W fazie grupowej trzykrotnie ustrzelił Algierię, dwukrotnie Austrię, a na koniec z wolnego Jordanię. W 1/16 finału znalazł zaś drogę do bramki Republiki Zielonego Przylądka. Squawka poinformowała, że Messi jako pierwszy od 2002 roku strzelił gola w każdym z pierwszych pięciu występów na jednym mundialu.

Reklama

Ostatnim, który tego dokonał, był Rivaldo. Brazylijczyk w fazie grupowej po razie ustrzelił Turcję, Chiny i Kostarykę, w 1/8 finału Belgię, a w ćwierćfinale Anglię. Ówczesny gwiazdor Barcelony był czwartym, który popisał się takim wyczynem, a pierwszym od 32 lat. Na mistrzostwach świata 1970 aż dwóch piłkarzy strzeliło gola w pierwszych pięciu występach. Brazylijczyk Jairzinho najpierw ustrzelił dublet z Czechosłowacją, a następnie zdobył po jednej bramce z Anglią, Rumunią, Peru w 1/4 i Urugwajem w 1/2. Co więcej, strzelił także gola w zwycięskim finale.

W meczu o medal zatrzymał się za to Gerd Mueller. Wcześniej Niemiec ustrzelił dublet w półfinale, trafił przeciwko Anglii w ćwierćfinale i Maroku na otwarcie, a w międzyczasie wbił po trzy gole Bułgarii oraz Peru. W sześciu meczach z rzędu trafiał też rekordzista pod względem goli na jednym mundialu – Just Fontaine. Autor trzynastu bramek na MŚ 1958 turniej w Szwecji zaczął od hat-tricka z Paragwajem. Później strzelił dwa gole Jugosławii i Irlandii Północnej (w 1/4), jednego Szkocji oraz Brazylii (w 1/2), a cztery w wygranym meczu o brąz z RFN-em.

Reklama

Może przedłużyć imponującą serię

Jeżeli Messi w ćwierćfinale pokona Gregora Kobela, przedłuży ustanowioną przez niego rekordową serię meczów mistrzostw świata z golem do dziesięciu. 39-latek jest też rekordzistą mistrzostw świata pod względem kolejnych meczów fazy pucharowej z golem. Mecz z Egiptem był szóstym z rzędu w fazie pucharowej, w którym trafił do siatki. Gdyby ustrzelił Szwajcarię, wskoczy również na drugie miejsce w klasyfikacji strzelców fazy pucharowej MŚ wszech czasów. Oglądać będzie tylko plecy Kyliana Mbappe, który w fazie pucharowej strzelił jedenaście goli.

Argentyna trzeci raz w historii zmierzy się ze Szwajcarią na mundialu, a drugi raz w fazie pucharowej. Oba dotychczasowe starcia Albicelestes wygrali, nie tracąc przy tym żadnej bramki. W fazie grupowej mundialu 1966 pokonali Helwetów 2:0. Natomiast w 2014 roku wygrali z nimi 1:0, choć zwycięski gol Angela Di Marii padł dopiero w 118. minucie. Obrońcy tytułu z drużyną Murata Yakina spotkają się w Kansas City w nocy z 11 na 12 lipca o godzinie 3 czasu polskiego. Zwycięzca tej pary 15 lipca o 21 naszego czasu zagra w Atlancie z Norwegią lub Anglią.

Reklama

fot. Newspix

10 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Duży transfer Rakowa stał się faktem. Węgierski talent wzmacnia Medaliki

Kacper Korpak
8
Duży transfer Rakowa stał się faktem. Węgierski talent wzmacnia Medaliki
Ekstraklasa

Włosi kupią piłkarza z Ekstraklasy. Transfer na ostatniej prostej [NEWS]

Szymon Janczyk
3
Włosi kupią piłkarza z Ekstraklasy. Transfer na ostatniej prostej [NEWS]

Mundial 2026

Reklama