Od dłuższego czasu pojawiały się spekulacje, że reprezentant Polski po udanym sezonie trafi do silniejszego klubu. Mówiło się o pozostaniu w Niemczech czy przenosinach do Anglii, jednak finalnie wybór padł na jeszcze inny kierunek. Klub po roku sprzedał go za blisko cztery razy więcej!
Jakub Kamiński po czterech latach spędzonych na niemieckich boiskach w końcu zdecydował się na zmianę kraju. Swoją karierę będzie kontynuował w Portugalii. Śladem Porto, które w ostatnim czasie bardzo chętnie pozyskiwało polskich piłkarzy, poszła Benfica. Klub z Lizbony najzwyczajniej aktywował klauzulę wykupu i ściągnął 24-latka z FC Koeln. Reprezentant Polski podpisał kontrakt aż do końca czerwca 2031 roku!
– Czuję się bardzo dobrze. Już od pierwszej chwili można dostrzec wielkość tego klubu i jego bogatą historię. Mam nadzieję, że wspólnie osiągniemy wielkie rzeczy. Jeśli Benfica się po ciebie zgłasza, nie zastanawiasz się dwa razy. Decyzja była bardzo łatwa. To kolejny krok w mojej karierze – mogę nadal grać w Europie i reprezentować jeden z największych europejskich klubów. Benfica była najlepszym wyborem. Zobaczymy, jak wszystko się ułoży, ale dam z siebie wszystko, aby pokazać swoją jakość na boisku – powiedział po podpisaniu kontraktu w rozmowie z klubowymi mediami.
Bem-vindo, Jakub Kamiński! ✍️
🇵🇱 Witamy! pic.twitter.com/3AZAiZDlVF
— SL Benfica (@SLBenfica) July 7, 2026
Jakub Kamiński oficjalnie w nowym klubie. Wkrótce wielkie derby z udziałem Polaków
Kamiński latem minionego roku trafił na wypożyczenie z Wolfsburga do FC Koeln, jednak jego nowy klub zastrzegł sobie opcję wykupu reprezentanta Polski. A ten w nowych barwach pokazał się z bardzo dobrej strony, o czym najlepiej świadczy fakt, że zagrał we wszystkich możliwych meczach, a dodatkowo w każdym z nich w podstawowym składzie.
Pozycja wychowanka Lecha nie zmieniła się nawet po tym, gdy w trakcie sezonu nastąpiła roszada na stanowisku pierwszego trenera. Pokazał on też sporą uniwersalność, bowiem w trakcie całych rozgrywek zdążył wystąpić na kilku różnych pozycjach. Do tego przede wszystkim dostarczał liczby w ataku. W 34 meczach na poziomie Bundesligi strzelił siedem goli oraz zaliczył pięć asyst.
W Kolonii nie mogli podjąć innej decyzji jak wyłożyć na stół 5,5 miliona euro i wykupić Kamińskiego z Wolfsburga, który właśnie spadł z niemieckiej najwyższej klasy rozgrywkowej. W kontrakcie Polaka znalazła się jednak klauzula wykupu wynosząca dokładnie 20 milionów euro. To sprawiło, że dość szybko pojawiło się kilku chętnych na pozyskanie skrzydłowego.
Początkowo najwięcej mówiło się o przenosinach do Anglii. 24-latka chciało pozyskać tamtejsze Brighton, w którym w przeszłości występowali Jakub Moder, Michał Karbownik oraz Kacper Kozłowski (dwaj ostatni za wiele się nie nagrali). W pewnym momencie do wyścigu dołączył niemiecki Lipsk oraz właśnie Benfica. Jak się okazało, to właśnie działacze z Portugalii byli najbardziej zdeterminowani i to im udała się sztuka pozyskania Polaka.
Benfica ostatni sezon skończyła na trzecim miejscu w ligowej tabeli. Oznacza to, że powalczy w eliminacjach o awans do Ligi Europy. Musimy przyznać, że nie możemy się doczekać aż zespół Kamińskiego zmierzy się z Porto, w którym występują Oskar Pietuszewski, Jan Bednarek oraz Jakub Kiwior.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix