Oficjalnie: Trenerski niewypał Chelsea znalazł nowy klub

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

07 lipca 2026, 14:42 • 3 min czytania 1

Reklama
Oficjalnie: Trenerski niewypał Chelsea znalazł nowy klub

Podpisał Chelsea kontrakt na aż 6,5 roku, jednak na Stamford Bridge pracował przez zaledwie trzy miesiące. Poleciał po wykręceniu przez The Blues najgorszej serii w lidze od czasu… zatonięcia Titanica. Do zachodniego Londynu przeniósł się z filialnego klubu. Tam miał okazję rywalizować m.in. z wracającym po prawie pół wieku do elity zespołem. Teraz tę drużynę poprowadzi. Zastępuje postać, której kadencja w tym miejscu trwała krótko, ale była całkiem udana.

Reklama

Udany start i bolesny koniec

Między erą Antonio Conte i Liama Roseniora aż ośmiu trenerów poprowadziło Chelsea i żadnemu nie udało się wygrać w debiucie. Dopiero Rosenior jako pierwszy od czasu Włocha zaczął kadencję na Stamford Bridge od zwycięstwa. Do połowy marca nie było tak źle, bowiem The Blues wygrali 11 z 16 meczów, a jak już przegrywali, to tylko z sunącym po mistrzostwo kraju Arsenalem. Choć przydarzył się wstydliwy remis z Burnley po bramce w 90. minucie, czy też 2:2 z Leeds mimo prowadzenia dwoma golami. Prowadzenie Chelsea roztrwoniła w sześć minut.

Koszmar zaczął się wraz z porażką 2:5 na Parc des Princes w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. W kolejnych siedmiu meczach The Blues ponieśli sześć porażek i w żadnym z tych przegranych meczów nie zdobyli bramki. Pięć takich meczów miało miejsce w Premier League, co było najgorszym wynikiem Chelsea w lidze od czasu… zatonięcia Titanica. Jedynym nieprzegranym meczem było 7:0 ze zmierzającym do czwartej ligi Port Vale w FA Cup. Po klęsce 0:3 w Brighton, gdzie spędził ostatnie trzy lata piłkarskiej kariery (2015-18), Rosenior poleciał.

Reklama

Szybki powrót do Francji

Do zachodniego Londynu Rosenior trafił z filialnego klubu Chelsea – Strasbourga. Pierwszej zagranicznej pracy w piłkarskim życiu podjął się latem 2024 roku, tuż po odejściu z Hull. Wykręcił tam najlepszy wynik od czasu awansu „Tygrysów” do Premier League z 2016 roku (siódme miejsce), jednak został zwolniony. Turecki właściciel oczekiwał bowiem ofensywnej gry. Siódme miejsce zajął również ze Strasbourgiem, co dało eliminacje Ligi Konferencji. Przeszedł je i „Le Racing” po raz pierwszy od 20 lat zagrał w fazie zasadniczej europejskich pucharów.

Anglik wygrał fazę ligową, a jedyne potknięcie w sześciu meczach jego zespół zaliczył z Jagiellonią, z którą zremisował u siebie 1:1. W Nowy Rok Chelsea poinformowała o rozstaniu z Enzo Mareską, a pięć dni później ogłosiła Roseniora jego następcą. 41-latek podpisał umowę aż do czerwca 2032 roku. Wypełnił ją jednak w zaledwie czterech procentach. Teraz parafował nowy kontrakt i to znacznie krótszy, bo do czerwca 2028 roku. Dwa dni przed swoimi 42. urodzinami został bowiem oficjalnie zaprezentowany jako nowy szkoleniowiec Paris FC.

Reklama

Zastępuje zasłużoną postać

Rosenior przejmuje stanowisko po pełniącym w Ligue 1 rolę strażaka Antoinie Kombouare. Rozgrywający pierwszy od 47 lat sezon w elicie klub Kombouare zatrudnił pod koniec lutego. Beniaminek znajdował się wówczas na ostatnim bezpiecznym miejscu, choć nad kreską miał sześć punktów przewagi. 62-latek kadencję zaczął od serii siedmiu meczów bez porażki. Cztery z tych meczów wygrał, w tym aż 4:1 z Monaco. Pokonać nie dał się zaś Lyonowi, czy Strasbourgowi. Już na cztery kolejki przed końcem sezonu jego zespół przyklepał utrzymanie w Ligue 1.

Dopiero po zapewnieniu sobie trzeciego w swojej historii sezonu w elicie Paris FC po raz pierwszy pod wodzą Kombouare poniosło porażkę. Przegrywało jednak z walczącymi o puchary Lille i Rennes. Na koniec sezonu beniaminek na swoim stadionie pokonał 2:1 PSG. Choć mówiło się, że krótkoterminowa umowa z Kombouare zostanie przedłużona, stołeczny klub tuż przed oficjalką Roseniora poinformował o rozstaniu z 62-latkiem. Formalny debiut w roli trenera Les Parisiens Anglik zaliczy 22 sierpnia. Jego zespół zagra na wyjeździe z beniaminkiem – Troyes.

Reklama

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Chwalińska wycofała się z turnieju. Niedługo wróci jednak na korty

Maciej Piętak
0
Chwalińska wycofała się z turnieju. Niedługo wróci jednak na korty

Ligue 1

Reklama
Ligue 1

Słynny francuski klub zniknie z mapy? Degradacja do szóstej ligi!

Jan Broda
8
Słynny francuski klub zniknie z mapy? Degradacja do szóstej ligi!
Ligue 1

PSG uzgodniło warunki kontraktu z gwiazdą. Transfer blisko?

Kacper Korpak
1
PSG uzgodniło warunki kontraktu z gwiazdą. Transfer blisko?