Problemów Girodins Bordeaux ciąg dalszy. Instytucjonalno-finansowy kryzys pogrąża w otchłań sześciokrotnych mistrzów Francji. Jak poinformowało L’Equipe, Żyrondyści zostali wykluczeni ze wszystkich rozgrywek ogólnokrajowych nad Sekwaną! Teraz czeka ich żmudna odbudowa od szóstej ligi.
Smutna jest to historia. Mowa w końcu o drugim najstarszym klubie piłkarskim we Francji, którego tradycje sięgają 1881 roku. Od tamtej pory Bordeaux sześciokrotnie sięgało po mistrzostwo kraju, a w tabeli wszech czasów Ligue 1 plasuje się na podium. Na tę długą i piękną historię Żyrondystów cieniem jednak kładzie się brutalna rzeczywistość.
Jak poinformowało L’Equipe, decyzją DNCG (organ nadzorujący finanse klubów we Francji). klub z Akwitanii został wykluczony ze wszystkich rozgrywek ogólnokrajowych. Powód? Nie przedstawiono kwoty 9 milionów euro, niezbędnej do domknięcia budżetu za miniony sezon oraz zabezpieczenia środków na kolejne rozgrywki. Choć Bordeaux złożyło apelację, to jeśli decyzja zostanie podtrzymana, w przyszłym sezonie Żyrondyści będą musieli występować w Régional 1, czyli na szóstym poziomie rozgrywkowym we Francji.
🚨🇫🇷 𝐁𝐑𝐄𝐀𝐊𝐈𝐍𝐆 | Bordeaux have been EXCLUDED from all national competitions in France! ❌👨⚖️
This is because they failed to pay €9m to the DNCG.
At best, they must start again in the 6th division. Bordeaux are appealing this decision, reports @lequipe. 🔻 pic.twitter.com/6DvS0WqMF9
— EuroFoot (@eurofootcom) June 30, 2026
Mimo wszystko, Bordeaux nie składa broni, wierząc, że to jeszcze nie koniec. – Procedura odwoławcza pozwoli FC Girondins de Bordeaux sfinalizować finansowanie sezonu 2026-2027 oraz przedstawić wszystkie zaktualizowane dokumenty przed komisją odwoławczą, która zbierze się za około piętnaście dni – poinformował klub w oficjalnym komunikacie.
𝐶𝑜𝑚𝑚𝑢𝑛𝑖𝑞𝑢𝑒́ 𝑑𝑒 𝑝𝑟𝑒𝑠𝑠𝑒 📰
Décision de la Direction Nationale du Contrôle de Gestion (DNCG) ➝ https://t.co/MpcegmW8au pic.twitter.com/9JwgwhAYHu
— FC Girondins de Bordeaux (@girondins) June 30, 2026
Bordeaux przestanie istnieć? Słynny francuski klub zdegradowany!
Głównym winowajcą upadku Bordeaux jest niejaki Gerard Lopez, urodzony w Luksemburgu biznesmen, który od 2021 roku jest właścicielem francuskiego klubu. Pod jego wodzą Żyrondyści zaliczyli spektakularny spadek z Ligue 1 do Nationial 2 (czwarty poziom rozgrywkowy), a lada moment może wylądować nawet na szóstym szczeblu. Sytuacji nie ułatwia też skomplikowana struktura właścicielska. Z rąk skompromitowanego Lopeza klub chce odbić brytyjski fundusz inwestycyjny Sparta Capital.
Jak wskazują dziennikarze L’Equipe, istnieją trzy scenariusze ratunkowe dla Bordeaux. Możliwości, jakimi dysponują obecnie Żyrondyści, aby skłonić DNCG do zmiany decyzji podczas procedury odwoławczej, sprowadzają się do trzech opcji. Albo Lopez zasypuje dziurę budżetową z własnej kieszeni, albo Brytyjczycy udzielą pożyczki na sfinansowanie kolejnego roku działalności. Jest też jeszcze scenariusz stadionowy, w ramach którego władze aglomeracji Bordeaux ugną się przed żądaniami Sparty dot. Stade Atlantique i obniżą czynsz za wynajem obiektu oraz zagwarantują opcję wykupu od lokalnego samorządu.
Do sytuacji odniósł się burmistrz Bordeaux, Thomas Cazenave, który wydał oficjalny komunikat. – Od kilku tygodni Bordeaux Métropole jest w pełni zaangażowane i ściśle współpracuje z klubem oraz funduszem Sparta Capital, aby ułatwić znalezienie trwałego rozwiązania. Będziemy kontynuować te działania w ramach procedury odwoławczej, kierując się niezmienną zasadą: wspierać każde wiarygodne rozwiązanie pozwalające zabezpieczyć przyszłość klubu, jednak przy jednoczesnym poszanowaniu interesów mieszkańców naszej aglomeracji oraz finansów publicznych – powiedział cytowany przez L’Equipe.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix