Carlos Queiroz dość nieoczekiwanie został zatrudniony jako trener jednej z reprezentacji przed mundialem. Padło na Ghanę, która zwolniła Otto Addo na fali kilku porażek w meczach towarzyskich. Bardzo szanowany poza Europą szkoleniowiec po 70-tce, mimo awansu do dalszej fazy turnieju, nie popiera formatu, w którym odbywa się impreza.
„Traci na wartości”. Queiroz o mundialu na 48 drużyn
Ghana awansowała do grona 32 najlepszych drużyn mundialu w Ameryce Północnej, choć przegrała spotkanie ostatniej kolejki fazy grupowej. Cztery punkty i bilans bramkowy na zero pozwoliły przedłużyć pobyt piłkarzy z Afryki, mimo, że zajęli dopiero trzecie miejsce w grupie.
Pokonali Panamę, zremisowali z Anglią i przegrali jednym golem z Chorwacją. Dało to trzecią pozycję pośród dwunastu zespołów z trzecich lokat. Można więc czuć zadowolenie. Po raz pierwszy na trwających MŚ doszło do nagradzania awansem do trzech drużyn z czterozespołowego zestawienia. To przy okazji też dobry turniej dla drużyn z tego Afryki, bowiem aż dziewięć z nich przeszło dalej. Z CAF wyjątkiem była „mocna wśród słabeuszy” Tunezja.
Malgré la qualification du Ghana pour les 16es de finale de la Coupe du monde, ce samedi, son sélectionneur portugais Carlos Queiroz a estimé que le format élargi de la compétition lui faisait perdre « beaucoup de valeur ». https://t.co/jxe46Yg2rD pic.twitter.com/4VzemsNerB
— L’Équipe (@lequipe) June 28, 2026
Mimo tego, Carlos Queiroz nie jest fanem nowego formatu rozgrywek. Portugalski trener z jakże bogatym CV, w którym można znaleźć choćby Real Madryt czy Manchester United, jest na swoim piątym turnieju rangi mistrzostw świata. Doskonale wie więc jak „smakuje” turniej oparty na 32 drużynach.
Temat tego formatu z reguły przywoływał pozytywne wspomnienia. FIFA postanowiła jednak wdrożyć formułę z liczbą drużyn większą o 50 procent. Na stałe. Tłumaczono to choćby chęcią dania szansy na zasmakowanie atmosfery zawodów mniejszym narodom, choć doskonale wiadomo, że światowa federacja piłkarska dla pieniędzy zrobi absolutnie wszystko.
W związku z tym, dało się usłyszeć wiele słów krytyki. Queiroz jest jednym z przeciwników 48-zespołowego mundialu. Oto, co powiedział po meczu z Chorwacją.
Ghana head coach Carlos Queiroz has criticised the decision to expand the World Cup to 48 teams, saying it has devalued the qualification process and turned the tournament into something “vulgar and ordinary.”
More from @mjshrimper ⬇️https://t.co/7ForGVg3tC pic.twitter.com/bJbFqoTZMi
— The Athletic | Football (@TheAthleticFC) June 28, 2026
– Myślę, że wraz z liczbą zespołów, MŚ traci=ą na wartości i znaczeniu. Myślę, że zakwalifikowanie się na mundial powinno być czymś niezwykłym. Mecze kwalifikacyjne w Europie i Afryce tracą na znaczeniu i wadze, bo jest ich za dużo. Dziś najgłośniej przemawia pieniądz, ma on dużą siłę przekonywania.
– Piłka nożna stała się sportem dla bogatych. Wolę MŚ jako imprezę, gdzie toczy się realna walka i ma ona znaczenie (…) Liczba zespołów z kwalifikacją do imprezy tworzy z tego coś pospolitego i zwyczajnego. Gdzie jest wartość, skoro tak wiele drużyn się tu dostaje? Dla mnie to kwestia dyskusyjna, ale to tylko moja opinia.
Queiroz przejął Ghanę na dwa miesiące przed turniejem. To dla niego piąty mundial z rzędu, na którym jest obecny w roli szkoleniowca. W 2010 poprowadził on Portugalię, na MŚ w Brazylii, Rosji i Katarze – Iran. Przed mundialem w Korei i Japonii zrezygnował z kolei z posady w RPA, z uwagi na nieporozumienia, które wyniknęły w relacji z dyrektorem technicznym Jomo Sono po PNA.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix