Wrong Cole. Anglik nie poradził sobie w Serie B

Maciej Piętak

21 czerwca 2026, 22:02 • 3 min czytania 0

Reklama
Wrong Cole. Anglik nie poradził sobie w Serie B

Ashley Cole wkrótce oficjalnie odejdzie z występującej we włoskiej Serie B Ceseny. Jak podaje La Gazzetta dello Sport, kontrakt, który wygaśnie 30 czerwca tego roku, nie zostanie przedłużony. Były reprezentant Anglii i zawodnik takich klubów jak Chelsea czy Arsenal opuści Italię po zaledwie trzech miesiącach pracy na stanowisku trenera, a jego krótka kadencja okazała się sporym rozczarowaniem.

Reklama

Wrong Cole. Anglik wytrzymał ledwie trzy miesiące

Były lewy obrońca przejął zespół w połowie marca bieżącego roku, niespodziewanie zastępując na tym stanowisku Michele’a Mignaniego. Decyzja ta była o tyle szokująca, że Mignani, mimo słabszej formy Ceseny w końcówce jego kadencji (osiem porażek w trzynastu meczach), wciąż utrzymywał drużynę w strefie barażowej o awans do Serie A. Jego zwolnienie było na tyle zaskakujące, że, jak podawały włoskie media, niektórzy piłkarze się rozpłakali. Również dyrektor sportowy klubu, Filippo Fusco, otwarcie skrytykował decyzję o zwolnieniu trenera.

Na pomysł zatrudnienia Cole’a wpadł amerykański współwłaściciel klubu Mike Melby, który doskonale znał Anglika jeszcze z czasów współpracy w LA Galaxy. Eksperyment okazał się jednak sportową katastrofą. W ośmiu poprowadzonych meczach Cole wygrał zaledwie raz, trzykrotnie remisując i czterokrotnie przegrywając. Mizerna forma w końcówce sezonu sprawiła, że Cesena wypadła ze strefy barażowej i zakończyła rozgrywki na jedenastym miejscu.

Bariera językowa sporym problemem

Pojawienie się niedoświadczonego Anglika spotkało się z krytyką ze strony fanów. Kibice wywiesili na stadionie transparent: „Ashley Cole? No, thanks”.

Byłemu obrońcy nie ułatwiał zadania także brak znajomości języka włoskiego. W podcaście Could It Be Magic przyznał, że mimo że jego żona jest Włoszką i mimo rocznego pobytu w Italii w czasach kariery piłkarskiej, dalej nie posługuje się biegle lokalnym językiem.

Reklama

– Myślę, że język ma kolosalne znaczenie. To ważne, a ja miałem też problem ze znalezieniem asystenta. Dosłownie wskoczyłem w kałużę, błoto i pomyślałem: „Muszę to zrobić”. To była okazja, której nie mogłem odrzucić. Albo utonę, albo przepłynę. Było mi ciężko, bo nigdy nie byłem w takiej sytuacji. Nie wiedziałem, czego się spodziewać. Trudno było sobie poradzić z barierą językową – powiedział Cole.

Co ciekawe, mimo beznadziejnych rezultatów, część amerykańskich właścicieli rozważała przedłużenie umowy z Colem. Presja kibiców ostatecznie przesądziła o odejściu Anglika, co potwierdził dyrektor generalny Corrado Di Taranto. Zdaniem włoskich mediów kandydatami do zastąpienia byłego defensora są Emanuele Troise, Stefano Vecchi oraz Guido Pagliuca, choć ten ostatni nie spotkał się z akceptacją zarządu.

Anglik wcześniej pracował wyłącznie jako asystent Lee Carsleya i Franka Lamparda, pełniąc tę funkcję m.in. w Derby County, Evertonie, Birmingham City czy młodzieżowej kadrze Anglii.

W karierze klubowej Cole występował w Arsenalu, Chelsea, Crystal Palace, Derby County, LA Galaxy oraz Romie. Rozegrał także 107 meczów w reprezentacji Anglii.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Barcelona szuka zastępcy Lewandowskiego. Nie tylko Alvarez

Maciej Piętak
1
Barcelona szuka zastępcy Lewandowskiego. Nie tylko Alvarez

Inne ligi zagraniczne

Reklama