Bohater Lecha ze Szczecina ma nowy klub. Zagra na Węgrzech

Mikołaj Duda

19 czerwca 2026, 15:56 • 3 min czytania 4

Reklama
Bohater Lecha ze Szczecina ma nowy klub. Zagra na Węgrzech

Przez pół roku spędzone w Polsce zagrał w zaledwie jednym spotkaniu, co nie zmienia faktu, że przyczynił się do zdobycia przez Lecha dziesiątego w historii mistrzostwa kraju. Plamen Andreev na stałe przy Bułgarskiej nie został, co postanowił wykorzystać jeden z węgierskich klubów. Co ciekawe, Bułgara poprowadzi trener doskonale znany z Ekstraklasy.

Reklama

Feyenoord oficjalnie poinformował, że po wypożyczeniach Andreeva najpierw do Racingu Santander, a ostatnio właśnie do Lecha, postanowił definitywnie go pożegnać. Bułgarski bramkarz przeniósł się na Węgry, gdzie będzie miał okazję sprawdzić się w europejskich pucharach. 21-latek podpisał kontrakt do końca czerwca 2029 roku z Debreceni VSC, które od nowego sezonu poprowadzi trener ze sporym doświadczeniem w Polsce.

Dla Lecha zagrał tylko jeden mecz. Dokończył go pomimo problemów

Andreev do Poznania trafił w zimowym okienku transferowym na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu. Mówiło się, że przy dobrej dyspozycji może zostać na stałe i stać się naturalnym następcą Bartosza Mrozka. Tak się nie stało, aczkolwiek Bułgar zdołał wystąpić w jednym spotkaniu. Musiał wskoczyć między słupki w wyjazdowym starciu z Pogonią Szczecin, gdy jego konkurent miał drobne problemy zdrowotne.

Reklama

To wystarczyło jednak, by 21-latek miał swój wkład w obronę tytułu mistrzowskiego. W końcówce meczu walczył z silnymi skurczami łydki, przez co istniało ryzyko, że przez brak zmian do bramki będzie musiał wskoczyć któryś z zawodników z pola. Andreev mimo bólu dotrwał do ostatniego gwizdka, a nawet wyłapał piłkę po uderzeniu w ostatnich minutach spotkania.

W końcówce myślałem, że nie dam rady dokończyć meczu, bo ból był niewiarygodny. Jak usłyszałem, że nie mamy już zmian, poprosiłem lekarzy, żeby zrobili wszystko, co w ich mocy. Chciałbym podziękować chłopakom za energię, którą mi dali w tym momencie, to było bardzo ważne – mówił 21-latek w rozmowie z klubowymi mediami po zwycięstwie w Szczecinie.

Reklama

Mimo że Lech nie zdecydował się na jego wykup, a postawił na Mateusza Lisa, to Andreev i tak będzie miał okazję zagrać w europejskich pucharach. Ekipa z Debreczyna skończyła sezon ligi węgierskiej na czwartym miejscu, co oznacza, że swoją przygodę zacznie od pierwszej rundy eliminacji Ligi Konferencji. W niej zmierzy się z maltańskim Marsaxlokk FC. Jeśli Węgrzy przejdą tę przeszkodę, to na ich drodze stanie armeński Pyunik Erywań.

Dodajmy, że trenerem węgierskiego zespołu po zakończeniu ostatniego sezonu został Gert Remmel, który wcześniej był asystentem Mateusza Stolarskiego w Motorze Lublin. Będzie mu pomagał Rasmus Jansson, który również znajdował się w sztabie szkoleniowym lubelskiej ekipy.

Fot. Newspix

Reklama
4 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama