Karnawał na Camp Nou. Zapraszają Neymar i Suarez

redakcja

Autor:redakcja

17 stycznia 2016, 23:13 • 2 min czytania

Reklama
Karnawał na Camp Nou. Zapraszają Neymar i Suarez

To już nie jest tylko La Liga. To powoli zaczyna przeradzać się w starcie dwóch perfekcyjnie naoliwionych ofensywnych maszyn. Po tym jak trójka BBC rozstrzelała dziś Sporting i przy okazji pobiła dokonania strzeleckie całej (!) Barcelony, za robotę wziął się tridente MSN ze stolicy Katalonii. Na Camp Nou zameldowała się drużyna, z którą mieli rachunki do wyrównania. Athletic Club de Bilbao. Właśnie ekipa Valverde uniemożliwiła Barcy zdobycie sześciu trofeów w poprzednim sezonie – to oni „zabrali” Barcelonie Superpuchar Hiszpanii. Dziś jednak to było wyjątkowo jednostronne widowisko, w którym ofensywa Barcy pokazała, że na boisku nie ma rzeczy niemożliwych. Show, maestria, dzieła sztuki, uczta dla oczu. Po prostu 6:0.

Reklama

Punkt zwrotny, a w zasadzie kluczowy dzisiejszego spotkania, nastąpił już na starcie. Po tym jak wyborną sytuację zmarnował Javi Eraso (babol Pique!), Athletic błyskawicznie przeszedł do defensywy, Etxeita dał się przepchnąć Suarezowi, tego w polu karnym wyciął Gorka Iraizoz i było po herbacie. Bramkarz gości wyleciał pod prysznic, Messi wykorzystał jedenastkę i Barcelona wysłała Camp Nou sygnał: panowie i panie, zaczynamy się bawić. Hat-tricka ustrzelił Suarez, który wysunął się na prowadzenie w klasyfikacji strzelców, a Neymar poczuł krew i rozpoczął karnawał. Co tu dużo mówić – to była idealna okazja do śrubowania nieziemskich statystyk, a Luis Enrique poczuł się na tyle pewnie, że już w przerwie na wszelki wypadek zdjął Messiego.

Argentyńczyk nie był dziś jednak nieodzowny. Spokojnie mógł z ławki podziwiać, jak Neymar i Suarez wsparci przez Rakiticia, Iniestę, Turana i genialnego Busquetsa rozdzierają przeciwnika. Przeciwnika, który przyjechał na Camp Nou bez wykartkowanego Aduriza i kontuzjowanego Raula Garcii (dwa-trzy miesiące przerwy). Ich mieli dziś zastąpić Inaki Williams oraz Javi Eraso – pierwszy jednak był osamotniony, drugi zmarnował dwie stuprocentowe sytuacje, natomiast bezradni defensorzy Athletiku mogli tylko wymieniać zdruzgotane spojrzenia. A przecież nie mówimy tu o jakichś leszczach, bo Laporte’a niedawno przymierzano do Barcelony, a Etxeita dostał powołanie do reprezentacji Hiszpanii. Akcje nakręcane dziś przez Neymara i Suareza toczyły się jednak w tempie nieosiągalnym. To już nawet nie jest PlayStation, bo na konsoli tych rzeczy nie da się powtórzyć.

Najnowsze

Reklama
La Liga

Sprytny pomysł Szczęsnego. Użył kolegi przy zażywaniu używki

Mikołaj Duda
0
Sprytny pomysł Szczęsnego. Użył kolegi przy zażywaniu używki

La Liga

Reklama
La Liga

Sprytny pomysł Szczęsnego. Użył kolegi przy zażywaniu używki

Mikołaj Duda
0
Sprytny pomysł Szczęsnego. Użył kolegi przy zażywaniu używki
La Liga

Vinicius Junior podjął decyzję. „To klub moich marzeń”

Maciej Piętak
1
Vinicius Junior podjął decyzję. „To klub moich marzeń”
La Liga

Anulowana czerwona kartka piłkarza Barcelony. Wiemy, dlaczego

Jakub Radomski
11
Anulowana czerwona kartka piłkarza Barcelony. Wiemy, dlaczego