Jezierski o Wiśle: Przyjęliśmy strategię na argumenty merytoryczne i prawne

Maciej Piętak

26 maja 2026, 22:32 • 3 min czytania 29

Reklama
Jezierski o Wiśle: Przyjęliśmy strategię na argumenty merytoryczne i prawne

Po roku przerwy Śląsk Wrocław wrócił do Ekstraklasy. Zespół z Dolnego Śląska zapewnił sobie awans na kolejkę przed końcem sezonu. Ostatnie pół roku podsumował prezes Remigiusz Jezierski w rozmowie z TVP Sport. Skomentował m.in. sprawę walkowera w meczu z Wisłą Kraków.

Reklama

Jezierski: W styczniu atmosfera nie była przyjemna

W połowie sezonu awans bezpośredni nie wydawał się taki oczywisty. Wrocławianie wpadli w dołek formy, a ponadto byli poza czołową dwójką.

– Gdy wchodziłem do szatni w styczniu, atmosfera nie była przyjemna. Nie było obozu piłkarskiego. Zespół trenował w trudnych warunkach, na sztucznej nawierzchni poza Wrocławiem. To wszystko nie było dla nas łatwe – powiedział Jezierski, cytowany przez TVP Sport.

Wiosna również nie zaczęła się idealnie – od dwóch meczów bez zwycięstwa. Wrocławianie zremisowali z Ruchem Chorzów, a następnie przegrali z Miedzią Legnica. Ante Simundża pozostał jednak na stanowisku i doprowadził zespół do sukcesu.

– Cieszę się, że nawet wtedy dawaliśmy trenerowi wsparcie i od tamtej pory akurat odpaliło. Zanotowaliśmy serię trzynastu meczów z rzędu bez porażki i awansowaliśmy. I teraz miło wspominamy, że w tych najtrudniejszych chwilach zaufaliśmy sobie i teraz możemy się razem cieszyć – przyznał.

Reklama

„Przyjęliśmy strategię niebicia się na słowa”

Podczas rozmowy nie mogło zabraknąć również wątku „meczu” z Wisłą Kraków i walkowera. Przypomnijmy, że Śląsk zdobył trzy punkty, ale „kosztowało” go to milion złotych.

– Sytuacja cały czas jest procesowana w „sądach” piłkarskich. Po podgrzewaniu atmosfery ze strony Wisły Kraków przyjęliśmy strategię niebicia się na słowa w internecie, tylko na argumenty merytoryczne i prawne. Szkoda, że w środowisku branżowym dzieją się takie sytuacje, które nie powinny mieć miejsca – stwierdził Jezierski.

Panie Remigiuszu – jak coś, to wciąż czekamy na te argumenty.

– Wiadomo, jak teraz świat wygląda – im jesteś mocniejszy w słowach, choćby w mediach społecznościowych, tym lepiej jest to odbierane i prezentowane. To nie jest do końca moja bajka. (…) Myślę, że w dłuższym okresie wszyscy przeanalizujemy dokładnie, jaka była prawda i wszyscy, z każdej strony, wyciągną wnioski. A to, że w tym momencie mi i klubowi obrywa się mocniej, że jesteśmy obrażani i obrzucani błotem. Uważam, że jest to nieeleganckie, mało etyczne i nie jest to dobre zachowanie. Powiedzmy, że traktujemy to jako coś normalnego, z czym trzeba się borykać – ocenił.

Reklama

Na koniec Remigiusz Jezierski otrzymał pytanie, czy wpuści kibiców Wisły na mecz we Wrocławiu. Odpowiedział w sposób dyplomatyczny.

– Jak zwykle będziemy analizowali sytuację indywidualnie, jak przed każdym meczem – stwierdził.

Śląsk zajął na koniec sezonu drugie miejsce w lidze z dorobkiem 62 punktów. Miał dziewięć oczek straty do Wisły Kraków, a także pięć punktów zapasu nad trzecią Wieczystą Kraków. W ostatnim meczu bezbramkowo zremisował u siebie z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.

Reklama

Fot. Newspix

29 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama