GKS Tychy w sobotę nie grał, ale i tak spadł z 1. ligi

Maciej Piętak

09 maja 2026, 21:49 • 4 min czytania 10

Reklama
GKS Tychy w sobotę nie grał, ale i tak spadł z 1. ligi

W piątek poznaliśmy pierwszego beniaminka Ekstraklasy, a trzy sobotnie mecze wyłoniły nam pierwszego spadkowicza. Z Betclic 1. Ligą oficjalnie pożegnał się GKS Tychy, który stracił matematyczne szanse na utrzymanie po remisie Stali Mielec.

Reklama

Stało się. GKS Tychy spadł z ligi

W Mielcu Stal podejmowała Puszczę Niepołomice. Gospodarze walczą o utrzymanie, goście o baraże, choć nikt głośno o tym w klubie nie mówi.

Przed spotkaniem miała miejsce jeszcze drobna uroczystość. Dla urodzonego w Mielcu Tomasza Tułacza sobotni mecz był 400. w roli trenera Puszczy. Szkoleniowiec Żubrów został nagrodzony przez klub pamiątkowym zegarem.

Sam mecz rozpoczął się świetnie dla miejscowych. Piotr Wlazło zagrał piłkę za linię obrony Puszczy, machnął się Konrad Kasolik, co wykorzystał Paweł Kruszelnicki, który strzelił siódmego gola w sezonie.

Reklama

Stal wyglądała solidnie do jakiejś 30. minuty – w ostatnim kwadransie pierwszej części przebudziła się jednak Puszcza, która tuż przed przerwą doprowadziła do wyrównania. Norbert Barczak zabawił się na 16. metrze z zawodnikami Stali i płaskim strzałem pokonał Gostomskiego.

Więcej goli nie oglądaliśmy, ze strzałami celnymi też było licho – łącznie było ich pięć, z czego dwa w samej końcówce.

Mecz zakończył się remisem, który bardziej satysfakcjonuje gości. Stal miała bowiem w samej końcówce rewelacyjną okazję na wyrwanie trzech punktów, jednak niepilnowany Jehor Cykało trafił z bliska w bramkarza.

Reklama

Zatem po remisie Stal ma trzy punkty przewagi nad 16. Górnikiem, który w niedzielę zmierzy się w Warszawie z Polonią. Wynik ten także oznacza, że z ligi spadł GKS Tychy. Podopieczni Rene Pomsa mają dziewięć punktów straty do 15. lokaty i gorszy bilans meczów bezpośrednich nie tylko ze Stalą, ale i z Górnikiem oraz Zniczem.

Z kolei dla Puszczy to czwarty z rzędu mecz bez porażki, ale na pewno pozostanie w zespole gości niedosyt. Niepołomiczanie zmarnowali bowiem szansę, by zbliżyć się do czołowej szóstki i wywrzeć presję na Polonię Warszawa oraz Ruch Chorzów.

 

Reklama

Co nie udało się Puszczy, udało się Miedzi

W Sosnowcu z kolei oglądaliśmy niewiele celnych prób. Do 85. minuty jedyny strzał zmierzający w światło bramki, to był ten z dystansu Feiertaga w pierwszej połowie.

Miedź grała bardzo dojrzale w defensywie, choć pytanie, czy nie powinna grać w osłabieniu po faulu Antonika na Feiertagu w pierwszej części spotkania.

Reklama

Kilkukrotnie strzały Wieczystej blokował Kamil Drygas. Również kilku jego kolegów miało na koncie udane, a momentami ofiarne interwencje w obronie

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się ostatecznie bezbramkowym remisem, Oliwier Szymoniak dośrodkował na pole karne, poślizgnął się Aleksandar Djermanović, a do piłki dopadł Asier Cordoba, który w drugim meczu z rzędu strzelił gola na wagę zwycięstwa.

Reklama

Zwycięstwa, które sprawia, że Miedź wskoczyła do czołowej szóstki. Z wygranej Legniczan cieszy się także Śląsk Wrocław. Jeśli wygra z Łódzkim Klubem Sportowym zapewni sobie awans do Ekstraklasy.

Znicz jedną nogą w 2. lidze

W sobotę oficjalnie poznaliśmy pierwszego spadkowicza, a nieoficjalnie drugiego. Znicz Pruszków wyglądał katastrofalnie w obronie w starciu z bytomską Polonią. Już w pierwszej akcji meczu, po dośrodkowaniu Kacpra Michalskiego, cała defensywa gospodarzy zaspała, co wykorzystał Patryk Stefański, który z bliska wbił piłkę do bramki.

Reklama

Jeszcze w pierwszej połowie Polonia mogła zamknąć losy rywalizacji, ale udało jej się to po zmianie stron. Konrad Andrzejczak zdobył bramkę po strzale z dystansu, a dzieła zniszczenia dopełnił Oliwier Kwiatkowski. 21-letni ofensywny pomocnik najpierw wykorzystał nieporozumienie Koprowskiego i Proczka, a niedługo później defensorzy Znicza ponownie zostawili mu sporo miejsca. Jeśli Kwiatkowski nie awansuje do Ekstraklasy z Polonią, nie zdziwimy się, jeśli dostanie się do niej po transferze.

Dzięki wygranej Polonia traci już tylko dwa oczka do czołowej szóstki. W Bytomiu mogą się teraz zastanawiać, co by było, gdyby postawiono na trenera Wojciecha Mroza od początku rundy wiosennej zamiast na Patryka Czubaka, który w sześciu meczach zdobył dwa punkty.

Reklama

Znicz z kolei jest o krok od spadku i niewiele zmienił w kontekście Pruszkowian honorowy gol w samej końcówce z rzutu karnego. Traci już pięć oczek do 15. Stali.

CZYTAJ WIĘCEJ O BETCLIC 1. LIDZE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

10 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Dwustu graczy z lig angielskich na mundialu. Ekstraklasa za Cyprem i Rosją

AbsurDB
0
Dwustu graczy z lig angielskich na mundialu. Ekstraklasa za Cyprem i Rosją

Betclic 1. Liga

Reklama