Kontuzja Tymoteusza Puchacza. Wcześniej zaliczył asystę [WIDEO]

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

03 maja 2026, 16:11 • 2 min czytania 4

Reklama
Kontuzja Tymoteusza Puchacza. Wcześniej zaliczył asystę [WIDEO]

Sabah Baku zostało mistrzem Azerbejdżanu na cztery kolejki przed końcem sezonu po ostatniej porażce Karabachu. W niedzielę drużyna Tymoteusza Puchacza rozegrała spotkanie 30. kolejki Premier Ligi z Shamakhi FK. Polak zaliczył kolejną asystę, ale jeszcze w pierwszej połowie doznał kontuzji i musiał opuścić boisko.

Reklama

W środku tygodnia Karabach rozgrywał zaległy mecz 21. kolejki przeciwko Neftci Baku. Podopieczni Qurbana Qurbanova przegrali 1:2, przez co stracili matematyczne szanse na mistrzostwo. Nowym mistrzem Azerbejdżanu zostało Sabah, w którym występuje Tymoteusz Puchacz.

Dwunasta asysta Puchacza. Zszedł z boiska jeszcze w pierwszej połowie

Polak jest ważnym zawodnikiem Sabah. Dotychczas rozegrał w tym sezonie 27 ligowych spotkań, w których zaliczył aż 11 asyst. Taki wynik daje mu miano najlepszego asystenta ligi.

W meczu 30. kolejki drużyna Puchacza mierzyła się z Shamakhi FK. 27-latek znalazł się w pierwszym składzie, a w 37. minucie zaliczył kolejną asystę. Jego dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał Steve Solvet.

Reklama

Niewiele później Puchacz musiał niestety zakończyć udział w tym meczu. Po jednym z podań usiadł na boisku i poprosił o pomoc. Zszedł z placu gry o własnych siłach, natomiast na ten moment nie wiemy, co mu dolega.

Po zmianie stron prowadzenie Sabah podwyższyli wprowadzony z ławki Joy-Lance Mickels i Umarali Rakhmonaliyev, dzięki czemu mistrzowie Azerbejdżanu zgarnęli kolejne trzy punkty.

Drużyna Tymoteusza Puchacza może sięgnąć w tym sezonie po dublet. 13 maja podopieczni Valdasa Dambrauskasa zmierzą się w finale Pucharu Azerbejdżanu z Żirą. Pozostaje pytanie, czy Polak zdąży się do tego czasu wykurować.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

4 komentarze
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama