Trzy lata i koniec. Schalke 04 ponownie w Bundeslidze

Marcin Ziółkowski

03 maja 2026, 00:15 • 3 min czytania 6

Reklama
Trzy lata i koniec. Schalke 04 ponownie w Bundeslidze

Ostatnia dekada dla fanów Schalke 04 była pełna perturbacji. Dwa spadki z Bundesligi dotknęły klub, gdy był w bardzo przeciętnej kondycji finansowej. Wygląda jednak na to, że po zimowym pozyskaniu Edina Dżeko nastało dobre momentum. Schalke ponownie zameldowało się w Bundeslidze. Wspaniałą historię tego sezonu dopełnił gol Kenana Karamana przeciwko Fortunie Duesseldorf. Koenigsblauen wygrali jednocześnie rozgrywki na drugim poziomie.

Reklama

Gelsenkirchen znów się cieszy. Awans Schalke pomimo braku Dżeko w ostatnich meczach

Przed meczem z Fortuną Duesseldorf Miron Muslić powiedział, że jako grupa Schalke dało radę przetrwać ważne mecze, a piłkarze nigdy nie stracili skupienia na nadrzędnym celu. Dodał też, że jest duża wiara w osiągnięcie sukcesu, w jaki celują i z tego powodu nie może doczekać się sobotniego spotkania. Weekendowy mecz udowodnił, że Bośniak stworzył znakomitą grupę ludzi.

Schalke 04 po trzech latach nieobecności ponownie zagra w Bundeslidze. Znów jako kibice będzie nam dane obejrzeć Derby Zagłębia Ruhry, które niejednokrotnie były jednym z najlepszych widowisk w trakcie sezonu za Odrą. Koenigsblauen awansowali do elity na dwie kolejki przed końcem sezonu na drugim poziomie rozgrywkowym.

Reklama

Jedynego gola w domowym meczu strzelił Kenan Karaman, były piłkarz Fortuny. To jeden z bohaterów znakomitych rozgrywek w wykonaniu Koenigsblauen. Zanotował on 14 goli (najlepszy wynik w drużynie) i pięć asyst.

Innymi kluczowymi dla końcowego wyniku zawodnikami byli Loris Karius oraz Edin Dżeko. Od niemieckiego bramkarza odkleja się powoli łatka fajtłapy po kijowskim finale Ligi Mistrzów z 2018 roku. 12 czystych kont w 29 meczach to wynik co najmniej przyzwoity.

Doświadczony Bośniak z kolei błyskawicznie wkomponował się w zespół prowadzony przez swojego rodaka. Sześć bramek, trzy asysty i przede wszystkim przybycie do klubu pomimo wielu lepszych finansowo ofert – to kibice zapamiętają mu przede wszystkim. 40-latek bardzo pomógł Schalke, choć w wyniku kontuzji barku odniesionej w barażu o MŚ z Włochami w Zenicy, nie grał ponad miesiąc. Przeciwko Fortunie otrzymał od Muslica 20 minut.

Reklama

A to nie koniec dobrych wiadomości. Jak poinformował po spotkaniu dziennikarz Florian Plettenberg, umowa z Mironem Musliciem została po awansie automatycznie przedłużona. Nowy kontrakt obowiązuje do czerwca 2028 roku. Klub krótko później potwierdził te doniesienia oficjalnym komunikatem. Schalke do końca sezonu czekają jeszcze dwa spotkania – wyjazdowe z FC Nurnberg (9.05) , a także domowe z Eintrachtem Brunszwik (17.05).

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO O NIEMIECKIEJ PIŁCE:

Fot. Newspix

6 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Dwustu graczy z lig angielskich na mundialu. Ekstraklasa za Cyprem i Rosją

AbsurDB
1
Dwustu graczy z lig angielskich na mundialu. Ekstraklasa za Cyprem i Rosją

Inne ligi zagraniczne

Reklama