Zgrzyt na Kongresie FIFA. Infantino chciał godzić Palestynę z Izraelem

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

01 maja 2026, 16:07 • 3 min czytania 8

Reklama
Zgrzyt na Kongresie FIFA. Infantino chciał godzić Palestynę z Izraelem

Gianni Infantino nie byłby sobą, gdyby od czasu do czasu nie odstawił żenującego teatrzyku. Nie inaczej było podczas 76. Kongresu FIFA w Vancouver. Tym razem szef światowej federacji wymyślił sobie, że znienacka… pogodzi Palestyńczyków z Izraelczykami. Serio. 

Reklama

Infantino wywołał na scenę Jibrila Rajouba – palestyńskiego wojskowego, a także prezesa tamtejszej federacji oraz komitetu olimpijskiego – i próbował zmusić go do uściśnięcia dłoni Basima Sheikha Sulimana, wiceprezesa Izraelskiego Związku Piłki Nożnej. Panowie mieli sobie strzelić pojednawczą fotkę w towarzystwie Gianniego.

Palestyńczyk ostro zaprotestował i ostatecznie do uścisku dłoni nie doszło.

Całą scenę obejrzycie tutaj:

Reklama

Gianni Infantino chciał godzić Palestynę z Izraelem. Efekt łatwy do przewidzenia

Do zajścia doszło zaraz po przemówieniu Sulimana, który na życzenie Infantino pozostał dłużej na scenie. Zaraz potem prezes FIFA wywołał również na podest Rajouba. Atmosfera natychmiast zrobiła się nieprzyjemna, a Infantino postanowił rozładować napięcie w swoim stylu: ckliwym przemówieniem. – Pozwólcie mi podziękować przedstawicielom Izraela i Palestyny, którzy mają takie same prawa, takie same zadania i takie same obowiązki jako członkowie FIFA. Będziemy pracować wspólnie, prezesie Rajoub i wiceprezesie Suliman. Pracujemy razem! Pracujemy razem, by dać radość dzieciom. Pracujmy razem dla nich. Przed nami piękny turniej U-15, gdzie zaprosimy reprezentacje wszystkich 211 krajów. Dzieci z całego świata. Zróbmy to, macie moje zobowiązanie, macie wsparcie całej sali.

Po tej przemowie Infantino raz jeszcze zaczął nakłaniać Palestyńczyka do symbolicznego uścisku dłoni. Znów: bezskutecznie.

– My cierpimy! – wykrzyknął wyraźnie już zdenerwowany Jibril Rajoub.

Trudno nie zakładać, że była to po prostu kolejna próba wylansowania się przez prezesa FIFA na wielkiego patrona światowego pokoju. Infantino chciał zyskać zdjęcie-symbol z logiem FIFA w tle. I oczywiście ze swoim szeroko uśmiechniętym obliczem na pierwszym planie.

Reklama

Susan Shalabi – wiceprezes Palestyńskiego ZPN – skomentowała ten incydent w rozmowie z reporterem Reutersa. – Zostać postawionym w sytuacji, w którym po tym wszystkim, co zostało powiedziane, miałoby dojść do uścisku dłoni, podważało cały sens przemówienia, jakie wygłosił generał Rajoub. Spędził wcześniej na scenie 15 minut, próbując wyjaśnić zgromadzonym, jak ważne są zasady. Jak groźnym mogłoby się stać precedensem, jeśli prawa krajów członkowskich FIFA będą bezczelnie naruszane, a potem sprawę po prostu zamiecie się pod dywan. Cała ta scena była absurdalna.

Nerwy podczas Kongresie FIFA. Izraelczycy i Palestyńczycy skomentowali sytuację

Swoje trzy grosze w tym samym materiale dorzucił też sam Rajoub. Czytamy:

– Szanuję i trzymam się procedur prawnych, ale uważam, że nadszedł czas, by Izrael został ukarany. Należy położyć kres polityce podwójnych standardów. Odmówiłem uścisku dłoni… Sport to sport, należy to uszanować, ale jeśli druga strona reprezentuje takiego zbrodniarza jak Bibi [Benjamin Netanjahu – przyp. red.] i przemawia w jego imieniu tak, jakby Bibi był Matką Teresą, to jak mógłbym uścisnąć takiemu człowiekowi dłoń albo zrobić sobie z nim zdjęcie? Prawem Gianniego jest próba niwelowania podziałów i zbliżania do siebie ludzi, ale on chyba nie zdaje sobie sprawy ze skali cierpienia narodu palestyńskiego. 

Komentarza dla „New York Times” udzielił natomiast Yariv Teper, sekretarz generalny izraelskiej federacji.

Reklama

– To utracona szansa. Naszą misją jest zademonstrowanie światu, że potrafimy postępować inaczej. Nasz wiceprezes tam czekał. A prezes FIFA poprosił obie strony, by razem pojawiły się na scenie. Moim zdaniem to stracona szansa, by pokazać światu coś innego – twierdzi Teper. – My nie zajmujemy się polityką. Naszym obszarem jest jedynie piłka nożna. […] Jeśli ktoś chce nas wciągnąć w rozgrywkę polityczną, to mu się to nie uda.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. NewsPix.pl

8 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama