Oficjalnie! To oni pokażą Ligę Mistrzów na swojej antenie

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

30 kwietnia 2026, 09:54 • 2 min czytania 10

Reklama
Oficjalnie! To oni pokażą Ligę Mistrzów na swojej antenie

Na najbliższe cztery sezony sprawa jest jasna. Przetarg na prawa transmisyjne do spotkań Ligi Mistrzów w latach 2027-2031 wygrała telewizja, która pokazuje największe rozgrywki europejskie także w tym sezonie, co teraz potwierdzono oficjalnym komunikatem. – CANAL+ pozyskał wyłączne prawa do transmisji wszystkich spotkań UEFA Champions League w Polsce na cztery dodatkowe sezony 2027/28 – 2030/31 – czytamy.

Reklama

Prawdziwy zakład bez ryzyka! Stawiasz 113,64 zł i w przypadku porażki dostajesz zwrot 100 zł na konto główne (bez obrotu i można od razu wypłacić) – kliknij tu i sprawdź szczegóły promocji dla nowych graczyComeOn - baner promocji na start

Cieszymy się, że UEFA ponownie powierzyła nam prawa do transmisji tych wyjątkowych rozgrywek. To dla nas potwierdzenie jakości i zaufania oraz zobowiązanie do dalszego dostarczania kibicom najlepszych piłkarskich emocji na najwyższym poziomie – komentuje sprawę Edyta Sadowska, prezes zarządu i dyrektor generalna CANAL+ Polska.

Reklama

Liga Mistrzów zostaje w CANAL+. To koniec procesu przetargowego

W tym sezonie Ligi Mistrzów zobaczymy jeszcze trzy spotkania – dwa półfinałowe rewanże i wielki finał. Kto w nim zagra? Na ten moment sprawa pozostaje otwarta po szalonym meczu PSG z Bayernem (5:4) i nieco bardziej spokojnym pierwszym starciu Atletico z Arsenalem (1:1).

CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:

Fot. Newspix

10 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama