Media: Xabi Alonso jednym z kandydatów angielskiego giganta

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

28 kwietnia 2026, 10:26 • 2 min czytania 1

Reklama
Media: Xabi Alonso jednym z kandydatów angielskiego giganta

Hiszpański szkoleniowiec może zaliczyć powrót na Wyspy Brytyjskie. Xabi Alonso po rozstaniu z Realem Madryt pozostaje wdzięcznym kandydatem na trenera wielu solidnych firm i sam cieszy się na tyle dużą renomą, że spokojnie może przebierać w ofertach. Najnowsze doniesienia łączą go z jednym z angielskich gigantów.

Reklama

Prawdziwy zakład bez ryzyka! Stawiasz 113,64 zł i w przypadku porażki dostajesz zwrot 100 zł na konto główne (bez obrotu i można od razu wypłacić) – kliknij tu i sprawdź szczegóły promocji dla nowych graczyComeOn - baner promocji na start

Pewnie łatwo się domyślić, że 44-latek znalazł się na radarze włodarzy Chelsea, którzy niedawno pożegnali Liama Roseniora. The Blues pod wodzą poprzedniego trenera wyglądali bardzo słabo i teraz będą musieli walczyć, by w ogóle załapać się do europejskich pucharów. Od nowego sezonu do zespołu dołączy jednak nowy trener, o czym pisze „Telegraph”.

Xabi Alonso wróci do Anglii? Nie jest jedynym wyborem

Andoni Iraola, Marco Silva i Xabi Alonso są wśród menedżerów, których szefowie Chelsea będą rozważać przy wyborze trenera, który na stałe zastąpi Liama Roseniora na stanowisku głównego szkoleniowca – czytamy.

Były opiekun Realu Madryt czy Bayeru Leverkusen ma więc całkiem zacne towarzystwo. Iraola i Silva wiedzą już, jak to jest pracować na stanowisku trenera w Premier League – w tym sezonie pierwszy prowadzi Bournemouth, a drugi odpowiada za wyniki Fulham. Wiadomo zresztą, że Iraola porzuci Wisienki wraz z zakończeniem rozgrywek, co niedawno zostało oficjalnie ogłoszone.

Reklama

Nie jest więc tak, że Xabi Alonso to absolutny pewniak, choć powrót na Wyspy mógłby być dla Hiszpana bardzo fajną opcją. W przeszłości 44-latek smakował bowiem ligi angielskiej jako piłkarz Liverpoolu – dla The Reds pomocnik rozegrał aż 210 spotkań we wszystkich rozgrywkach.

CZYTAJ WIĘCEJ O PREMIER LEAGUE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

1 komentarz
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama