Gęsto w strefie barażowej. Polonia lepsza od Chrobrego

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

25 kwietnia 2026, 22:01 • 2 min czytania 5

Reklama
Gęsto w strefie barażowej. Polonia lepsza od Chrobrego

Coraz ciekawiej wygląda walka o miejsca premiowane grą w barażach o Ekstraklasę. Od rywali oderwała się już dawno Wisła Kraków, teraz reszcie stawki ucieka Śląsk Wrocław, a za plecami tych dwóch drużyn dzieje się bardzo, ale to bardzo dużo. Dzisiejsza wygrana Polonii Warszawa z Chrobrym Głogów jedynie podgrzewa atmosferę w walce o miejsca 3-6.

Reklama

Chrobry, może nieco zaskakująco, plasuje się na trzeciej lokacie i śmiało już zerka w kierunku baraży. Mógł podtrzymać też wiarę w złapanie jeszcze uciekającej reszcie ligi dwójki, ale teraz to zadanie będzie już naprawdę trudne. Na cztery kolejki przed końcem Głogowianie tracą bowiem do drugiego Śląska już sześć punktów. A wszystko przez porażkę z Czarnymi Koszulami.

Chrobry uległ Polonii. Zacięta walka o baraże

Na rozstrzygnięcie trzeba było jednak poczekać w stolicy całkiem długo. O losach meczu zadecydował jeden gol, a tego strzelił dopiero w 89.minucie Łukasz Zjawiński. Napastnik Polonii ten sezon może zaliczyć do wyjątkowo udanych, a walka całego zespołu o miejsce w barażach jest tylko dowodem na to, jak wiele dają Czarnym Koszulom jego gole.

Tych 24-latek ustrzelił już w sumie 17 – trochę mniej, niż przy podobnej liczbie spotkań przed rokiem, ale i tak przyznać należy, że na tym poziomie Zjawiński daje swojej drużynie bardzo dużo.

Dziś dał zwycięstwo, niezwykle ważne dla kształtu tabeli. W tym momencie Polonia jest na miejscu piątym, ale do trzeciego Chrobrego traci tylko punkt. Oba zespoły rozdziela Wieczysta, mająca tyle samo oczek, co ekipa z Warszawy. Ostatnią z lokat premiowanych udziałem w barażach o Ekstraklasę zajmuje ŁKS, który do Czarnych Koszul traci trzy punkty.

Reklama

Competition table provided by Superscore

Polonia Warszawa – Chrobry Głogów 1:0 (0:0)

  • 1:0 – Zjawiński 89′

CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

5 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama