FC Porto prowadzi w wyścigu o mistrzostwo Portugalii. Po piętach depcze mu jednak Sporting, który w 30. kolejce mierzył się w derbach z Benficą i przegrał po szalonej końcówce. Taki wynik musi cieszyć sympatyków drużyny Jakuba Kiwiora, Jana Bednarka i Oskara Pietuszewskiego.
Przed tą kolejką FC Porto miało 76 punktów w ligowej tabeli. Za Smokami plasował się Sporting (71 punktów) i Benfica (69 punktów). Co ciekawe, Benfica jest jedyną drużyną w Liga Portugal, która nie zaznała jeszcze smaku porażki i podtrzymała ten status w derbach ze Sportingiem.
Zwycięstwo Benfiki w derbach Lizbony
Gospodarzem starcia był Sporting i to właśnie drużyna z Estadio Jose Alvalade miała w 19. minucie świetną szansę na objęcie prowadzenia. Fredrik Aursnes sfaulował wówczas w polu karnym Trincao. Do piłki podszedł lider klasyfikacji strzelców ligi, a więc Luis Suarez, ale jego strzał odbił Anatolij Trubin. Kilka minut później skuteczniejszy z 11 metrów był Andreas Schjelderup, który wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką Hidemasy Mority i na prowadzenie wyszli goście.
Mierzący 177 centymetrów Japończyk zrehabilitował się w 72. minucie. Wyszedł wówczas w powietrze do zagranej piłki i z bliskiej odległości skierował ją do siatki.
Obie drużyny spokojnie mogły jeszcze strzelić po golu w regulaminowym czasie gry, ale na kolejne konkrety trzeba było poczekać do doliczonych minut. Najpierw po zagraniu Trincao w pole karne bramkę zdobył wprowadzony z ławki Rafael Del. 21-latek był jednak wychylony w momencie zagrania Trincao i gol nie został uznany. Ten sygnał ostrzegawczy podziałał na Benficę, która ruszyła do ataku i kilkadziesiąt sekund później to podopieczni Mourinho wyszli na prowadzenie. Drużyna z Estadio da Luz rozklepała obronę Sportingu i piłkę do bramki wepchnął Rafa Silva.
𝐅𝐎𝐎𝐓𝐁𝐀𝐋𝐋 𝐁𝐋𝐎𝐎𝐃𝐘 𝐇𝐄𝐋𝐋! 😱🔥
Co za zwrot akcji w samej końcówce! 🎢 Najpierw nieuznany gol dla Sportingu, a po chwili Benfica strzela i zgarnia trzy punkty! 🤯 #PortuGOL 🇵🇹 pic.twitter.com/m9hwg62RHW
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) April 19, 2026
W tych dramatycznych okolicznościach Benfica wygrała derby Lizbony, wyprzedziła Sporting i wskoczyła na drugie miejsce w Liga Portugal. Ten wynik musiał ucieszyć sympatyków Porto, które mierzy się z Tondelą prowadzoną przez Goncalo Feio i może odskoczyć wiceliderom na siedem punktów.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Goncalo Feio gotowy do starcia z Porto. „Wierzymy w nasz potencjał”
- Pietuszewski przeprosił trenera Porto. „Przyszedł porozmawiać”
- „Kuriozalny błąd”. Żukowski będzie pauzował za kartki
Fot. Newspix.pl