Alessandro Bastoni to zapewne najczęściej wymieniane we włoskich mediach imię i nazwisko pod kątem piłkarzy z Półwyspu Apenińskiego. Choć jest dopiero kwiecień w 2026 roku to już dużo się działo z udziałem stopera Interu. Słynny incydent z meczu z Juventusem, następnie ogrom pogróżek, a do tego wszystkiego błąd w Zenicy w barażu o udział w mundialu i pogłoski o odejściu do Barcelony – łatwo nie jest. Mistrz świata z 1998 roku Marcel Desailly powiedział, że na ten moment Włoch nie jest w połowie tak dobry jak Paolo Maldini. Dodał jednak, że transfer do Barcelony może być tym, czego Duma Katalonii potrzebuje w składzie.
Bastoni sprowadzony na ziemię przez Desailly’ego. Francuz jednak docenia jego umiejętności
Włoski stoper od kilku tygodni łączony jest z grą dla Barcelony w nowym sezonie. Mimo że jest bardzo ceniony w klubie z Hiszpanii, to Marcel Desailly w obecnym momencie nie traktuje obrońcy z tak dużym entuzjazmem jak media. Mistrz świata z 1998 roku powiedział w Italian Football Podcast, ze choć Bastoni jest ważny i świetnie się adaptuje, to nie jest w połowie tak dobry jak Paolo Maldini i to co pokazał do tej pory to jego sufit.
Desailly: “Bastoni good but not half as good as Maldini”
🚨 Don’t forget to check the full video: https://t.co/gWsCtGVhSU pic.twitter.com/NpzetaCdB3— The Italian Football Podcast (@ItaFootPod) April 15, 2026
– Myślę, że on daje regularność, gra od siedmiu lat gra w Interze, nieważne kto jest trenerem, to on ma ciągle swoją pozycję. Nie jest liderem, ale wie jak się zaadaptować do systemu. To myślę, że jest jego szczyt. Pomaga swoją powtarzalnością, czytaniem gry. Musisz mieć jakieś fundamenty pod sukces, ale to co widzimy… on nie jest w połowie tak dobry jak Maldini. Jest jak jest.
– Tak jak u Leao, nie widzę w nim zwycięskiej mentalności. Może podniesie swój poziom, gdy pójdzie do Barcelony, oni na każdej pozycji mają kogoś dobrego, ale są słabi z tyłu. Może to właśnie on da im tę moc, aby to zmienić. Potrzeba im defensywnych liderów.
Desailly mówił też na temat Milanu – kiedyś i dziś
Nie zabrakło też tematu Rafaela Leao, który gra dla byłej drużyny Desailly’ego. Francuz określił Portugalczyka mianem piłkarza, który nie ciągnie drużyny cały sezon, a robi to raz na kilka meczów.
– Nie można ciągle go krytykować. Gdy to się robi, on zaraz czyni na boisku coś magicznego i potem nie wiesz, co masz więcej powiedzieć. Nie ma ciągłości formy, nie jest liderem na przestrzeni całego sezonu jak to bywało np. z Neymarem. To ważny zawodnik, ale nie może być najważniejszym.
– Zrozumcie mnie dobrze – on może być kimś takim, ale tylko od czasu do czasu. Mam wrażenie, że on sam o sobie myśli, że wszystko już potrafi. Nie studiuje raczej tego, co powinien usprawnić, aby mieć tę powtarzalność. Mógłby osiągnąć poziom Złotej Piłki, ale nie wiem czy jest na to gotowy.
„Milan are nothing special. It’s impossible for us to lose” – The words of Johan Cruyff before the 1994 CL Final. pic.twitter.com/ZlyL1PxqkN
— 90s Football (@90sfootball) January 15, 2025
Desailly nawiązał też do lat swojej gry w Mediolanie. Położył nacisk na finał Ligi Mistrzów 1994, a także anegdotę z Silvio Berlusconim. Nie zabrakło odniesienia do słów Johana Cruyffa, który mówił kiedyś, że Milan to nic specjalnego i niemożliwym jest, aby Barcelona przegrała ateński finał.
– Przed spotkaniem asystent miał kopię gazety ze słowami Cruyffa. To nas naprawdę zmotywowało. Asystent Capello wiedział co robi, pokazując nam te słowa. Od początku mieliśmy kontrolę nad rywalem, Barcelona żyła złudzeniem (…) My byliśmy jak stado wilków, a gdy jeszcze na boisku grał niesamowity Marcel Desailly to już nie było czego zbierać (śmiech).
– [Berlusconi] był wielkim pasjonatem piłki. Rok po przybyciu wszedł do polityki, aby chronić swoją firmę. Bardzo go atakowano, monopol na rynku medialnym tak naprawdę miał Agnelli. Pamiętam, jak mówił, że cieszy się, że nas widzi i w sumie to nie ma nam nic do powiedzenia, a potem gadał przez godzinę (śmiech). Capello musiał powiedzieć mu, żeby już przestał, że muszą odpocząć. Co sobotę przybywał do nas w dresach. Tylko Baresi mógł mu zwrócić uwagę.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Paolo Di Canio zwariował w studiu telewizyjnym
- Trener młodzieżówki następcą Gattuso na czerwcowe mecze kadry seniorów
- Włochy w piłkarskim kryzysie. Rezygnacja prezesa federacji i… możliwa utrata EURO 2032
Fot. Newspix