Im dalej w las, tym mocniej Lech Poznań wyrasta na faworyta do mistrzostwa Polski. Jagiellonia nie wygrała, Górnik nie wygrał, Raków nie wygrał, więc wiceliderem jest teraz Zagłębie Lubin, które zwyciężyło po trzech z rzędu porażkach. W takich okolicznościach Kolejorz może odskoczyć reszcie stawki na cztery punkty. Wystarczy pokonać u siebie GKS Katowice, który ma w nogach 120 minut w Pucharze Polski. Zapraszamy na nasz live.
Lech Poznań – GKS Katowice 3:3
KONIEC
Stracił Nowak, potem stracił Ouma i koniec. Super mecz, zwłaszcza w drugiej połowie. W końcu w tej parszywej kolejce mieliśmy prawdziwe emocje. Lech nie zdołał odskoczyć w tabeli, czapki z głów dla GKS-u.
Dzięki za dziś, zaraz Liga Minus, odpalajcie!
Nowak! Zatańczył w polu karnym Lecha, ale uderzył tuż obok słupka.
I znów Strączek! Genialne dogranie Gholizadeha do rozpędzonego Hakansa, ale Fin strzela w wychodzącego bramkarza GKS-u!
Trwa oblężenie bramki GKS-u.
Sędzia doliczył aż osiem minut.
Agnero! Piękny strzał głową po wrzutce Pereiry i kapitalna parada Strączka!
Ruszył Lech po zwycięskiego gola. Strzał Gholizadeha zablokowany przez Wasielewskiego, rzut rożny.
Szalony, szalony mecz. Piłka po podaniu Gholizadeha trafiła do Palmy, który zachował spokój, ustawił sobie piłkę i płasko strzelił obok Strączka.
Sędziowie zaskakująco długo sprawdzali jeszcze, czy nie było spalonego. Nie było, również jeśli chodzi o Agnero i jego udział w akcji we wcześniejszej fazie. Natychmiastowa odpowiedź Lecha.
To Lech miał cisnąć i zadać kolejny cios, a zrobił to GKS! Dośrodkowanie Wasielewskiego z lewej strony przeszło po błędzie Gurgula do Jirki. Strzał Słowaka bohatersko sprzed linii wybił Mońka, ale przy dobitce Markovicia ani on, ani Mrozek już nic nie mogli zrobić.
Po starciu Gholizadeha z Nowakiem Palma wypuścił podaniem na dobieg Hakansa. Biegł za nim ile sił w nogach Markovic, ale nie dogonił, a rozpędzony Fin pięknie przymierzył w dalszy róg.
To teraz potrójna zmiana w GKS-ie. Zrelak, Jirka i Łukasiak za Szkurina, Milewskiego i Galana.
Długo rozgrywał GKS i w końcu zbierający drugą piłkę Rasak huknął zza pola karnego, ale akurat w sam środek bramki. Mrozek pewnie interweniował.
Potrójna zmiana w Lechu. Schodzą Bengtsson, Walemark i - uwaga - Ishak. Za nich Palma, Hakans i Agnero.
Składna akcja Markovica z Nowakiem, piłka trafia do Szkurina, który w pierwszym tempie nie zdołał oddać strzału, ale tym razem to Lech miał pecha. Pereira wykonując wślizg nabił piłką Mońkę i Szkurin drugiej szansy nie zmarnował.
Filip Jagiełło wraca do gry po 1,5-miesięcznej przerwie. Zmienił Pablo Rodrigueza.
Kontra Lecha, Walemark wpadł w pole karne i w swoim stylu próbował zawinąć w dalszy róg, ale sporo zabrakło.
Mocny strzał GKS-u z dalszej odległości, Mrozek broni na raty. Goście pokazują, że również w drugiej połowie nie zamierzają się tylko bronić.
1-1!
Błyskawicznie po zmianie stron wyrównuje Lech. Gholizadeh płasko w pole karne do Rodrigueza, który szukał podaniem Ishaka, ale zamiast tego pechowo piłkę odbił Jędrych i zapisał na swoje konto samobója.
A tak wyglądał w obrazku gol dla GKS-u:
Przerwa
Lech dopiero po utracie gola wziął się do roboty. Do stanu 0:0 gospodarze się kompromitowali. Mająca w nogach 120 minut w Częstochowie GieKSa niszczyła Kolejorza wysokim pressingiem i zasłużenie objęła prowadzenie.
Czekamy na drugą połowę. Ciekawe, czy GKS wytrzyma fizycznie.
Ishak! W końcu przyspieszył Lech, po szybkich podaniach Rodrigueza i Gholizadeha mocne uderzenie z dość ostrego kąta oddał Szwed i Strączek musiał się wysilić. To pierwszy celny strzał gospodarzy.
Walemark przedziera się i pada w polu karnym, ale nie ma mowy o jedenastce.
Walemark miał miejsce na siedemnastym metrze, ale uderzył jakiś metr obok okienka bramki Strączka. To jak na razie była najlepsza sytuacja Lecha w tym meczu.
Lech próbował się odgryźć, ale to GKS omal nie wyszedł z kontrą 4 na 2. Poznaniacy już chyba marzą o przerwie.
Markovic strzelenie gola przypłacił rozbitą głową. Na boisko wraca z opatrunkiem.
No i już znamy odpowiedź. Kolejnego ostrzeżenia nie było. GKS rozgrywał piłkę, aż w końcu Czerwiński świetnie dośrodkował, a Markovic pięknie uderzył głową.
To jest zasłużone prowadzenie gości.
Błąd Kozubala, piłkę przejął Szkurin, ale na koniec znów strzelił źle. Ile ostrzeżeń potrzebuje Lech, żeby się ogarnąć?
Kombinacja Gholizadeha z Rodriguezem miała zalążki groźnej akcji. W końcu to Lech ma rzut rożny.
No, gdyby teraz Szkurin zostawił piłkę wbiegającemu Galanowi po dośrodkowaniu Markovicia, byłoby bardzo groźnie.
Co tu dużo gadać - słabiutkie pół godziny w wykonaniu Lecha. GKS świetnie rozpracował rywala.
Już szósty rzut rożny dla GKS-u (zero dla Lecha). Po kolejnej wrzutce Nowaka strzelał Jędrych i Mrozek musiał być czujny. A jeszcze po drodze pechowy rykoszet groził Ishakowi.
Wreszcie jakąś składną akcję przeprowadził Lech, ale na koniec Bengtsson nie trafił czysto w piłkę po dośrodkowaniu Ishaka.
Kolejne ostrzeżenie dla Lecha. GKS wyszedł spod pressingu gospodarzy i poszła kontra 3 na 3. Markovic dobrze podał do Szkurina, ale strzał Białorusina był już niedokładny.
Wygląda na to, że dopóki Katowiczanom wystarczy sił, Lech w takiej konfiguracji wiele nie wskóra.
Obraz gry się nie zmienia. GKS znów wysoko przycisnął i Lech wyszedł z piłką za linię boczną na wysokości swojego pola karnego. Ishak po dwudziestu minutach ma jeden kontakt z piłką.
Mrozek z najwyższym, naprawdę najwyższym trudem interweniował na przedpolu po rzucie rożnym Nowaka. A już czekał na strzał Ilja Szkurin.
Lech na razie nie może rozwinąć skrzydeł w ofensywie. GKS wysoko gra pressingiem, a jeśli nawet uda się go minąć, goście szybko organizują się w niskiej defensywie i wtedy Kolejorzowi brakuje elementu zaskoczenia.
Wracamy do gry. GKS zaczyna od rzutu z autu.
No i już mamy przerwę z powody zadymienia boiska. Oby pierwszą i ostatnią.
Był z tego rzut rożny. Nowak wrzucił, Galan najwyżej wyskoczył i strzelił głową tuż nad poprzeczką. Odważny początek GieKSy.
Omal nie przejechał się Lech przy rozgrywaniu od tyłu, ale Bartosz Nowak nie zdołał skorzystać z przechwytu i koniec końców defensywa gospodarzy wybiła piłkę.
Obowiązkowa minuta ciszy ku pamięci Jacka Magiery. Za każdym razem wzrusza.
W jedenastce gości roszady znacznie większe. Debiut zaliczy nowy stoper Marius Olsen.
W składzie Lecha raczej standardy. Warto odnotować tylko powrót Mońki pod nieobecność Milicia.
Fot. Newspix