W sobotni wieczór radykalną decyzję podjęło szefostwo Unionu Berlin. Krótko przed północą klub ze stolicy Niemiec poinformował o zwolnieniu trenera Steffena Baumgarta, co było następstwem porażki z ostatnim w tabeli Bundesligi Heidenheim. Drużynę tymczasowo przejmie Marie-Louise Eta, która tym samym stanie się pierwszą kobietą, która poprowadzi męską drużynę w lidze niemieckiej.
Union zajmował przed tą kolejką dziesiąte miejsce w Bundeslidze. Miejsce w środku tabeli daje tylko pozorne bezpieczeństwo, bo w dolnej połówce panuje niesamowity ścisk. Zamieszane w walkę o utrzymanie jest tak naprawdę 10 drużyn. Jedną z nich jest właśnie Union, który w 29. kolejce mierzył się na wyjeździe z ostatnim w tabeli Heidenheim. Gospodarze sobotniego meczu zremisowali dwa poprzednie spotkania, a teraz dołożyli do tego zwycięstwo 3:1 w starciu z Unionem. Ich szanse na utrzymanie wciąż pozostają jednak iluzoryczne – do bezpiecznego miejsca tracą osiem punktów.
Marie-Louise Eta przejęła drużynę Unionu Berlin
Porażka z Heidenheim skłoniła władze Unionu do podjęcia radykalnej decyzji. Kilka minut przed północą klub poinformował o zwolnieniu trenera Steffena Baumgarta, który jeszcze w styczniu podpisał nowy kontrakt. Dwa zwycięstwa w 14 meczach po zimowej przerwie, a także porażka z ostatnią drużyną dają jednak do myślenia. Wraz z Baumgartem z Unionu odeszli także jego asystenci: Danilo de Souza i Kevin McKenna.
– Do tej pory mieliśmy absolutnie rozczarowującą drugą połowę sezonu i nie dajemy się zwieść tabeli ligowej: nasza sytuacja pozostaje niepewna i rozpaczliwie potrzebujemy punktów, aby zapewnić sobie utrzymanie w lidze – mówił dyrektor sportowy Horst Heldt. – Dwa zwycięstwa w czternastu meczach od przerwy zimowej i występy w ostatnich tygodniach nie dają nam pewności, że przy obecnym ustawieniu uda nam się odwrócić ten trend. Dlatego postanowiliśmy zacząć od nowa – wyjaśnił.
Najciekawszy w tej historii jest jednak fakt, kto zastąpi Baumgarta. Union ogłosił, że tymczasowym szkoleniowcem drużyny zostanie Marie-Louise Eta, dotychczasowa opiekunka drużyny Unionu U-19, która w przeszłości była już asystentką Marco Grote. W sobotę 18 kwietnia stołeczny klub zmierzy się z Wolfsburgiem, a Eta zostanie pierwszą kobietą w historii, która poprowadzi męską drużynę w Bundeslidze. Choć warto zaznaczyć, że na szczeblu centralnym w Niemczech jako trener pracuje już kobieta. To Sabrina Wittmann, która jest szkoleniowcem trzecioligowego Ingolstadt.
+++ Neue Kraft für den Endspurt: Marie-Louise #Eta übernimmt +++
Die Profimannschaft der Männer wird die Schlussphase der Saison und den Kampf um den Klassenerhalt unter der Leitung von Marie-Louise Eta angehen, bisherige Trainerin der U19-Junioren und künftige Cheftrainerin der… pic.twitter.com/5w84jM4kyu
— 1. FC Union Berlin (@fcunion) April 11, 2026
– Cieszę się, że klub powierzył mi to wymagające zadanie. Siłą Union było i jest to, że w takich sytuacjach wspólnie skupiamy wszystkie siły. Oczywiście mam przekonanie, że z drużyną zdobędziemy decydujące punkty – mówiła Marie-Louise Eta, która w następnym sezonie obejmie stanowisko trenera drużyny kobiecej.
Union Berlin zajmuje 11. miejsce w Bundeslidze, choć ta sytuacja może się jeszcze zmienić, bo nie wszystkie drużyny rozegrały swoje spotkania. Na pięć kolejek przed końcem rozgrywek stołeczny klub ma siedem punktów przewagi nad strefą spadkową.
WIĘCEJ O NIEMIECKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Grabara krok od spadku. A Bayer bliżej Ligi Mistrzów
- Młody Polak bryluje w Niemczech! Jest w europejskiej czołówce
- Wszystkie przypały Victora Boniface’a
Fot. Newspix.pl