Marciniak nie planuje jeszcze kończyć kariery. „Zobaczymy jak to będzie”

Marcin Ziółkowski

12 kwietnia 2026, 08:21 • 2 min czytania 5

Reklama
Marciniak nie planuje jeszcze kończyć kariery. „Zobaczymy jak to będzie”

Szymon Marciniak po raz trzeci w karierze wystąpi na mistrzostwach świata. Dla najbardziej znanego polskiego arbitra to wielki powód do radości, choć wszystko to po trudnym personalnie sezonie dla Płocczanina. Mierzył się bowiem z problemami natury zdrowotnej i kilka miesięcy temu przechodził zabieg. W rozmowie z TVP Sport, Marciniak wyjawił, że turniej w Ameryce Północnej najprawdopodobniej (ale jeszcze nie na pewno) będzie końcem pewnego etapu w jego zawodowej karierze.

Reklama

Marciniak planuje odpocząć przed mundialem. Pokora przede wszystkim

Jeszcze niedawno Szymon Marciniak odpoczywał po planowanym zabiegu. Już wiemy, że na najbliższym mundialu – wraz z Tomaszem Kwiatkowskim, Tomaszem Listkiewiczem i Adamem Kupsikiem – będą to jedyni Polacy bezpośrednio uwikłani w najważniejsze spotkania czterolecia. Mundial już za dwa miesiące, a Marciniak był gościem rozmowy Rafała Rostkowskiego.

Polski arbiter podkreśla, że to dla niego ogromne wyróżnienie po raz kolejny znaleźć się w sędziowskiej śmietance i będzie to dla niego bardzo ważny etap na drodze zawodowej. Coś się kończy, a coś się zaczyna? Trudno jeszcze jednogłośnie ocenić.

– Jesteśmy dumni. To moje trzecie mistrzostwa świata. Niewielu sędziów może pochwalić się takim osiągnięciem. Ten turniej być może będzie klamrą zamykającą pewien rozdział w mojej karierze międzynarodowej, ale… wcale nie musi oznaczać jej końca. Jeszcze zobaczymy jak to będzie.

Reklama

– Jest wiele możliwości, mam sporo różnych propozycji. Na razie nie podejmuję żadnych decyzji. Staram się o tym nie myśleć. Skupiam się na rehabilitacji i treningach, żeby jak najszybciej wrócić do pełnej dyspozycji fizycznej. Niestety omijają mnie kolejne mecze, ale najważniejsze jest zdrowie (…) Mam jeszcze wewnętrzną motywację oraz cele, które chętnie bym osiągnął.

Nigdy jeszcze nie zdarzyło się, aby sędzia na mistrzostwach świata prowadził dwa finały turnieju z rzędu. Jaki ma plan Marciniak na najbliższe miesiące i co jest jego celem na mundialu?

– Już dawno wyrosłem z bujania w obłokach. Oczywiście mamy marzenia, jak każdy, bo to zdrowe i motywujące, ale trzeba skupić się na pracy, przygotowaniach i wypoczynku. Na pewno nie chcę w najbliższych miesiącach występować w mediach. Planuję ciszę medialną, żeby solidnie wypocząć.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

5 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama