Klub Bundesligi przegrał apelację. „Czas dać sobie spokój”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

03 kwietnia 2026, 12:35 • 5 min czytania 2

Reklama
Klub Bundesligi przegrał apelację. „Czas dać sobie spokój”

Jesienią 2023 roku FSV Mainz rozwiązało kontrakt z Anwarem El Ghazim z powodu udostępnionego przez niego wpisu. Post zawierał hasło, które strona proizraelska odbiera jako nawoływanie do zniszczenia Izraela. Od tego czasu między piłkarzem a klubem toczyła się batalia sądowa, która wreszcie się zakończyła. Sąd najwyższej instancji w Niemczech orzekł na korzyść zawodnika.

Pożegnany za udostępnienie wpisu

We wrześniu 2023 roku, kilkanaście dni po rozwiązaniu umowy z PSV, Anwar El Ghazi podpisał dwuletni kontrakt z Mainz. Jego przygoda w Bundeslidze zamknęła się jednak na zaledwie trzech występach. Na boisku spędził raptem 50 minut i zdążył w tym czasie zanotować asystę. Zaliczył ją 6 października w Moenchengladbach. Nazajutrz wybuchła wojna między Izraelem a Hamasem. Mający marokańskie korzenie Holender niedługo po wybuchu wojny udostępnił na Instagramie post, który zawierał hasło: Od rzeki po morza Palestyna będzie wolna.

Wspierająca Palestynę strona twierdzi, że hasło to jest wezwaniem do pokoju i równości. Strona proizraelska uważa zaś, że hasło nawołuje do zniszczenia Izraela. Mainz uznało wpis za niedopuszczalny i go zawiesiło. El Ghazi na portalu X skomentował tę decyzję: Chcę, by było jasne – ponad wszystko stoję po stronie pokoju (…) Każdy, niezależnie, czy jest Palestyńczykiem, czy nie, ma prawo do ochrony, kochającego domu i szansy rozwoju (…) Zachęcam do zagłębienia się w historię konfliktu przed oczernianiem mówiących o niesprawiedliwości w Palestynie.

Reklama

Pod koniec października Mainz poinformowało El Ghaziego, że ma zamiar rozwiązać z nim umowę. Kilka dni później pojawiły się doniesienia, że Holender wycofuje swoje początkowe stanowisko. Na początku listopada kontrakt został jednak rozwiązany. El Ghazi zaprzeczył oświadczeniu klubu, w którym informowano, że zawodnik odcina się od swoich pierwotnych słów. Twierdził, że nie autoryzował komunikatu klubu. Jeszcze w tym samym miesiącu El Ghazi poinformował, że pozwał Mainz do sądu pracy za bezprawne zwolnienie.

Niekończąca się opowieść

W lipcu 2024 roku Sąd Pracy w Moguncji orzekł na korzyść piłkarza i nakazał klubowi wypłatę 1,5 mln euro odszkodowania. Miesiąc później El Ghazi poinformował, że 1/3 otrzymanej kwoty przeznaczył na pomoc dla dzieci w Strefie Gazy. Pozostawała jednak kwestia zaległego wynagrodzenia. We wrześniu 2025 roku sąd ponownie orzekł na korzyść zawodnika. Zaproponowano ugodę w wysokości 800 tysięcy euro. Klub nie zamierzał jednak się poddać. Jesienią Mainz złożyło apelację, ale Sąd Pracy Nadrenii-Palatynatu podtrzymał orzeczenie sądu niższej instancji.

Wydawało się, że sprawa jest zamknięta, bo sąd kraju związkowego zabronił złożenia kolejnej apelacji. Mainz miało jednak jeszcze otwartą furtkę w postaci odwołana do Federalnego Sądu Pracy w Erfurcie, więc z tej możliwości skorzystało. Ale także najwyższa instancja w całych Niemczech orzekła na niekorzyść klubu. Tym samym Mainz zobowiązane jest wypłacić El Ghaziemu zaległe wynagrodzenie z okresu listopad 2023 – czerwiec 2024 roku. Zaległości wynoszą około półtora miliona euro. Piłkarz po wyroku zabrał głos w social mediach.

Reklama

– Próbowali ponownie i ponownie im się nie udało. Nie, nie mówię o dziesięcioleciach wielokrotnie nieudanych prób ludobójstwa, mających na celu unicestwienie Palestyńczyków, ale raczej o absurdalnych i żałosnych próbach FSV Mainz, by po raz kolejny odwołać się od przegranej w mojej sprawie w niemieckich sądach, tylko po to, by znów przegrać. Dziś niemieckie sądy oddaliły najnowszą apelację FSV Mainz, która potwierdza wcześniejszy wyrok, gwarantujący wymierzenie sprawiedliwości dzięki mojemu zdecydowanemu zwycięstwu.

– Czas, aby decydenci w FSV Mainz dali sobie spokój i zapłacili resztę mojego kontraktu. Czekają na mnie szczytne cele wspierające dzieci z Gazy. To powinno przynieść ukojenie zespołowi zarządzającemu FSV Mainz. Wolna Palestyna – napisał na portalu X.

Reklama

Klub udzielił komentarza

Po decyzji Federalnego Sądu Pracy komentarza udzielił również prezes Mainz, Stefan Hofmann. – Musimy zaakceptować decyzję sądu, choć wolelibyśmy inne rozstrzygnięcie. Nasze stanowisko w tej sprawie pozostaje oczywiście niezmienne – powiedział w oświadczeniu klubu.

Wydany po zawieszeniu El Ghaziego komunikat rozjaśnia nam, dlaczego między Mainz a piłkarzem doszło do sporu w tej sprawie. Zawarto w nim wówczas następujące zdanie: – Oczekujemy od swoich pracowników szczególnej odpowiedzialności wobec Państwa Izrael i narodu żydowskiego, wynikającą zarówno z historii Niemiec, jak i samego klubu, w tym jego żydowskiego współzałożyciela, Eugena Salomona.

Dopiero latem 2024 roku El Ghazi znalazł nowy klub. Dołączył do Cardiff City, z którym spadł do League One. Od września 2025 roku jest zawodnikiem występującego w najwyższej klasie rozgrywkowej Al-Sailiya SC. Z katarskim klubem podpisał kontrakt do końca sezonu 26/27. W bieżących rozgrywkach zaliczył 17 występów, ale na boisku spędził raptem 900 minut. W tym czasie trzykrotnie wpakował piłkę do siatki.

CZYTAJ WIĘCEJ O BUNDESLIDZE NA WESZŁO:

fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

` ` ` `

Bundesliga

` ` ` `