Piłkarz odszedł z winy klubu. Górnik Łęczna złożył odwołanie

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

02 kwietnia 2026, 09:21 • 4 min czytania 0

Reklama
Piłkarz odszedł z winy klubu. Górnik Łęczna złożył odwołanie

Po jednym sezonie na Bliskim Wschodzie wrócił do Polski. Podpisał dwuletni kontrakt z Górnikiem Łęczna, ale podczas marcowej reprezentacyjnej niespodziewanie ogłosił odejście. Prezes klubu potwierdził doniesienia mediów, że było to rozwiązanie umowy z winy Górnika. Dodał, że klub złożył pozew ws. ustalenia bezskuteczności oświadczenia zawodnika.

Reklama

Wrócił z Bliskiego Wschodu

Latem ub. roku Rafa Santos wrócił do Polski. Na początku sezonu 2024/25 zamienił Mielec na Bahrajn. Reprezentował Al Shabab, z którym zajął piąte miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej. W Stali występował zaś w sezonie 2023/24. Zagrał jednak tylko w 13 z 34 meczów Ekstraklasy. Aż 19 razy nie podniósł się nawet z ławki (dwa razy był poza kadrą), a na boisku spędził ledwie 300 minut. Dopiero w lutym 2024 roku pierwszy raz rozegrał ligowy mecz w podstawowym składzie. W wyjściowej jedenastce zaliczył w Ekstraklasie cztery występy.

Niedługo po starcie bieżącego sezonu Portugalczyk związał się dwuletnią umową z Górnikiem Łęczna. W rundzie jesiennej zagrał w 13 z 17 meczów Betclic 1. Ligi, a do tego zaliczył pół godziny przeciwko Cracovii w Pucharze Polski. Ośmiokrotnie znalazł się w wyjściowym składzie, a w listopadzie strzelił nawet gola Odrze Opole. Czyli patrząc po liczbie minut, jesienią znaczył dla zespołu całkiem sporo. Gorzej już było z ich piłkarską jakością.

Ostatni występ zaliczył jednak już jakiś czas temu, w grudniu z Ruchem Chorzów. Za kadencji Jurija Szatałowa, która rozpoczęła się podczas przerwy zimowej, nie zagrał w żadnym z siedmiu meczów. Jedynie w lutym dwa razy znalazł się w kadrze meczowej.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Górnik Łęczna (@zielono_czarni)

Reklama

Niespodziewanie ogłosił odejście

W trakcie przerwy reprezentacyjnej pomocnik niespodziewanie pożegnał się z kibicami Górnika Łęczna. Na Instagramie napisał:

– Dzisiaj zamykam ważny rozdział mojej kariery. Piłka nożna nie zawsze polega tylko na tym, co dzieje się na boisku. Czasami największe wyzwania przychodzą z sytuacji, nad którymi nie mamy kontroli. W ciągu ostatnich miesięcy spotkałem się z okolicznościami niezgodnymi z wartościami, warunkami oraz szacunkiem, które uważam za niezbędne do występowania na najwyższym poziomie. Te momenty były wymagające zarówno zawodowo, jak i osobiście, i ostatecznie doprowadziły mnie do podjęcia trudnej, ale niezbędnej decyzji.

– Odchodzę z czystym sumieniem, wiedząc, że przez cały czas zachowywałem profesjonalizm, zaangażowanie i pełen szacunek. Niestety, nie wszystko zależy od nas, ale sposób naszej odpowiedzi na takie sytuacje definiuje, kim jesteśmy. Chciałbym serdecznie podziękować moim kolegom z zespołu, sztabowi i wszystkim, którzy za mną stali i mnie wspierali podczas tej przygody. Zawsze będę nosił ze sobą pozytywne chwile, lekcje, których się nauczyłem i rozwój, który otrzymałem od tego doświadczenia (…) Dziękuję wszystkim.

Reklama

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Rafa (@rafasantos.10)

Górnik Łęczna złożył pozew

Portal PodkarpacieLIVE informował, że 29-latek rozwiązał kontrakt z winy klubu. Doniesienia te potwierdził prezes Górnika, ale dodał, że klub nie zamierza tak tego zostawić. Dodajmy, że był to pierwszy komentarz klubu w tej sprawie. Miał miejsce pięć dni po odejściu Santosa.

– Górnik Łęczna złożył do PSP [Piłkarskiego Sądu Polubownego – przyp. red.] pozew o ustalenie bezskuteczności oświadczenia zawodnika o jednostronnym rozwiązaniu kontraktu z winy klubu. Klub nie posiada żadnych zaległości wobec Rafaela Santosa i nie posiadał na dzień rozwiązania kontraktu przez zawodnika. Pozew był przygotowywany wcześniej. My rozmawiamy o faktach. Pozew złożony dzisiaj [1 kwietnia] o godzinie 16:03 – napisał na portalu X prezes Górnika, Grzegorz Szkutnik.

Reklama

Pierwotnie 2 kwietnia Górnik miał wznowić granie po przerwie reprezentacyjnej. Wyjazdowy mecz z Wisłą Kraków odbędzie się jednak w Wielkanocny Poniedziałek i to już o godzinie 11:30. Na osiem kolejek przed końcem sezonu Betclic 1. Ligi Zielono-Czarni z dorobkiem 20 punktów otwierają strefę spadkową. Do zajmującej bezpieczne miejsce Stali Mielec tracą trzy punkty. Znajdująca się tuż nad spadkowiczem z Ekstraklasy Pogoń Siedlce wydaje się już być poza zasięgiem Łęcznian. Tracą bowiem do niej aż dziesięć punktów.

CZYTAJ WIĘCEJ O BETCLIC 1. LIDZE NA WESZŁO:

fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama