Długo nie do końca układała się gra podopiecznym Jerzego Brzęczka. Dość widoczny był brak Oskara Pietuszewskiego powołanego do pierwszej reprezentacji czy kontuzjowanego Tomasza Pieńki. Dodatkowo zaledwie po kilku minutach z powodu urazu selekcjoner reprezentacji Polski do lat 21 musiał dokonać wymuszonej zmiany. Wystarczyła jednak jedna składna akcja i Biało-Czerwoni zeszli na przerwę z korzystnym wynikiem.
Upodobał sobie stadion w Radomiu Marcel Reguła, który w meczu z Armenią został wystawiony jako najbardziej wysunięty zawodnik. W jesiennym meczu Pucharu Polski piłkarz Zagłębia Lubin ustrzelił dublet w wyjazdowym starciu z Radomiakiem, czym zapewnił swojej drużynie awans do kolejnej rundy. Tym razem dał prowadzenie młodzieżowej reprezentacji Polski w starciu z Armenią.
Polska wygrywa z Armenią. Gole piłkarzy z Ekstraklasy
Marcel Reguła w jesiennych meczach był jednym z liderów reprezentacji Jerzego Brzęczka, więc żadnym zaskoczeniem nie było, że selekcjoner wystawił go w podstawowym składzie na spotkanie z Armenią. Szczególnie że z powodu kontuzji na zgrupowaniu nie mógł pojawić się inny napastnik, Wiktor Bogacz. Jego jedynym konkurentem na marcowym zgrupowaniu jest Daniel Mikołajewski, błyszczący formą w młodzieżowych rozgrywkach we Włoszech.
Polakom długo nie kleiła się gra przy Struga w Radomiu. Grali ospale, nie tworzyli większego zagrożenia pod bramką rywala, a dodatkowo po zaledwie kilku minutach gry Filip Kocaba musiał zastąpić kontuzjowanego Mateusza Kowalczyka. Do objęcia prowadzenia wystarczyła jedna składna akcja na skrzydle. Jan Faberski do spółki z Wiktorem Nowakiem ograli rywali, po czym ten drugi posłał dośrodkowanie w pole karne. Tam już czekał kompletnie osamotniony Marcel Reguła, który z kilku metrów wpakował piłkę do siatki.
Trochę to trwało, ale reprezentacja Polski obejmuje prowadzenie! 🇵🇱
🔴📲 OGLĄDAJ 👉 https://t.co/kIOt0s7xMR pic.twitter.com/XjRGcrqbwD
— TVP SPORT (@sport_tvppl) March 27, 2026
Nie musieliśmy długo czekać, by po przerwie zobaczyć drugiego gola w wykonaniu Biało-Czerwonych. Ze świetnego podania Marcela Reguły skorzystał Jan Faberski, który wbiegł za linię obrony rywala, a następnie został sfaulowany w polu karnym. Sędzia bez zawahania wskazał na 11. metr. Do piłki podszedł Antoni Kozubal i pewnym uderzeniem podwyższył wynik na 2:0.
Wymarzony początek drugiej połowy! 💪
🔴📲 OGLĄDAJ 👉 https://t.co/kIOt0s7xMR pic.twitter.com/MZ97fRCzXP
— TVP SPORT (@sport_tvppl) March 27, 2026
Przypomnijmy, Polska póki co ma na koncie komplet zwycięstw i jest liderem swojej grupy. Po rozegraniu swojego spotkania tyle samo punktów mają Włosi, jednak jeśli podopieczni Jerzego Brzęczka dowiozą korzystny wynik do końcowego gwizdka sędziego, to znów odskoczą na dystans trzech oczek.
WIĘCEJ O REPREZENTACJI POLSKI U-21:
- Młodzieżówka bez Pietuszewskiego. „Każdy ma potencjał, żeby iść drogą Oskara”
- Brzęczek postawi na nowe twarze w kadrze? „Hierarchia jest bardzo ważna”
- Nowy asystent w kadrze? Brzęczek dementuje. „To nie jego rola”
- Piłkarz Wisły Kraków dotarł na zgrupowanie kadry mimo urazu
Fot. Newspix