Lewandowski: Widać, że Szwecja się obudziła

Wojciech Górski

27 marca 2026, 11:22 • 2 min czytania 12

Reklama
Lewandowski: Widać, że Szwecja się obudziła

Reprezentacja Polski w finale baraży zmierzy się we wtorek ze Szwecją. Nasi rywale w czwartek pokonali 3:1 Ukrainę. – Widać, że Szwecja się obudziła, ale wierzę w to, że łatwiej może grać nam się w Szwecji, niż dziś z Albanią – mówił po ostatnim gwizdku Robert Lewandowski.

Szwedzi mają za sobą koszmarne eliminacje, ale i tak od awansu na mistrzostwa świata dzieli ich jedno spotkanie. To we wtorek, przeciwko Polsce.

W półfinale zespół prowadzony przez Grahama Pottera wyraźnie pokonał Ukrainę 3:1, a bohaterem został Viktor Gyokeres, strzelec trzech goli. Dopiero w ostatniej minucie honorową bramkę dla Ukrainy zdobył Matwij Ponomarenko.

– Widać, że Szwecja się obudziła, ale wierzę w to, że łatwiej może grać nam się w Szwecji, niż dziś z Albanią. To będzie finał, będą czuli presję tego spotkania. Wierzę, że to wykorzystamy – mówił tuż po meczu z Albanią (2:1) Robert Lewandowski.

Reklama

– Jak trzeba zagrać? Tak, żeby wygrać – śmiał się kapitan polskiej kadry. – Jest duża przerwa między meczami, mamy kilka dni, żeby się zregenerować, przeanalizować, poprawić pewne aspekty.

Robert Lewandowski: Wiedzieliśmy, że musimy coś zmienić

Kapitan reprezentacji Polski ocenił też przebieg meczu z Albanią.

– Spodziewaliśmy się ciężkiego spotkania. Czy wyglądało dobrze, czy nie, to drugorzędna sprawa. Będę szukał pozytywnych rzeczy, bo nawet jeśli ten pierwszy mecz z gry nie wyszedł nam tak, jakbyśmy sobie życzyli, to na drugi mecz mamy nadzieję, że poprawimy aspekty defensywne i ofensywne i na końcu nieważne jak, ale awansujemy na MŚ – mówił tuż po spotkaniu.

Lewandowski analizował też, co w grze Polaków nie działało i jakie zmiany zaszły w grze po przerwie.

Reklama

– Wiedzieliśmy, że musimy coś zmienić, że nie wygląda to najlepiej – przejście do pressingu i wygrywania drugich piłek. O tym rozmawialiśmy [w przerwie – przyp.]. Potem Albania miała dwie sytuacje, ale z boiska miało się takie uczucie, że bardziej przejęliśmy kontrolę, czuliśmy, że jak strzelimy gola, to złapiemy wiatr w żagle.

Napastnik narzekał też na sporo niedokładnych podań w pierwszej połowie. Z drugiej strony – po raz pierwszy od 2007 roku udało nam się wygrać mecz eliminacji do MŚ lub ME, w którym jako pierwsi straciliśmy gola.

– Błędy się zdarzały, czasami niedokładne podania powodowały, że albański zespół nabierał pewności i po dziesięciu-piętnastu minutach zaczęli się rozkręcać. Fakt, że wróciliśmy do gry na pewno nam pomoże mentalnie.

Początek meczu Szwecja – Polska we wtorek o godzinie 20.45.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

12 komentarzy
Wojciech Górski

Uwielbia futbol. Pod każdą postacią. Lekkość George'a Besta, cytaty Billa Shankly'ego, modele expected Goals. Emocje z Champions League, pasja "Z Podwórka na Stadion". I rzuty karne - być może w szczególności. Statystyki, cyferki, analizy, zwroty akcji, ciekawostki, ludzkie historie. Z wielką frajdą komentuje mecze Bundesligi. Za polską kadrą zjeździł kawał świata - od gorącej Dohy, przez dzikie Naddniestrze, aż po ulewne Torshavn. Korespondent na MŚ 2022 i Euro 2024. Głodny piłki. Zawsze i wszędzie.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna

Potulski o szkoleniu w Polsce: Na Zachodzie poziom jest wyższy

Jan Broda
0
Potulski o szkoleniu w Polsce: Na Zachodzie poziom jest wyższy

Mistrzostwa Świata 2026