Od czasu powrotu Manchesteru United na Old Trafford, a więc od 1949 roku, rodzina Tony’ego Rileya zasiada tuż nad ławką rezerwowych. Od nowego sezonu 76-latek zmuszony jednak będzie zmienić swoje miejsce. To efekt polityki Jima Ratcliffe’a, który woli przeznaczyć te miejsca dla VIP-ów, by zwiększyć wpływy do klubowej kasy.
VIP-y ważniejsze od wiernych kibiców
1100 kibiców Manchesteru United, w tym 76-letni Tony Riley, zmuszonych będzie po zakończeniu tego sezonu zmienić swoje miejsce na Old Trafford. To efekt planów dotyczących zwiększenia zysków, nadzorowanych przez sir Jima Ratcliffe’a. Klub zdecydował, że od następnego sezonu miejsca w pobliżu ławki rezerwowych zajmować będą VIP-y. Zainteresowani będą musieli wyłożyć min. 315 funtów na mecz. 425 funtów kosztuje zaś miejsce z obsługą, która oferować będzie szampana lub wino oraz trzydaniowy posiłek z restauracji Gordona Ramsaya.
Miejsce, z którego Riley będzie musiał się wynieść, jego rodzina zajmuje od 1949 roku, a więc powrotu Manchesteru United na Old Trafford po II wojnie światowej. Jego teść, Laurie Cassidy, pod koniec lat 40. grał nawet pod wodzą Matta Busby’ego. W trakcie piłkarskiej emerytury wciąż był związany z klubem. M.in. pomagał młodym graczom United, w tym Davidowi Beckhamowi. – Uważamy, że to niesprawiedliwie nie tylko wobec nas, ale i pozostałych. Jest mi z tego powodu bardzo smutno. Czuję się bezradny i bez nadziei – mówi Riley dla The Guardian.
Chodzi na mecze mimo dalekiej odległości
Choć Riley mieszka w Birmingham, zasadniczo nie opuszcza domowych meczów United. Każda taka podróż do Manchesteru wynosi łącznie cztery godziny. W rozmowie z The Guardian 76-latek mówi, iż czuł, że czeka go przeprowadzka. W 2025 roku mogący pomieścić 600 kibiców sektor przeznaczono dla „brygady kanapek z krewetkami” – jak określa ich Riley. – Mam teraz przyjemność siedzieć obok nich. Nie mam im tego za złe, ale spędzają więcej czasu na robieniu sobie selfie niż na czymkolwiek innym. Nie są zagorzałymi kibicami – powiedział.
Riley ma natomiast za złe nie tylko Manchesterowi United, ale również pozostałym największym angielskim klubom, że coraz bardziej skupiają się na kibicach z grubymi portfelami niż wieloletnich fanach, dla których najważniejszy jest po prostu mecz. – To coraz bardziej przypomina futbol amerykański – stwierdził. W rozmowie z The Guardian głos zabrała też 49-letnia córka Tony’ego. Kobieta jest oburzona przyjętą przez United polityką:
– Jestem oburzona traktowaniem mojego taty, który nie jest na tyle bogaty, żeby móc utrzymać miejsce, na które pracował całe życie, kibicując klubowi, który dosłownie jest częścią historii mojej rodziny. Przychodzi na mecz bez względu na pogodę, dzień, czy rozgrywki. To jak przemocowa relacja. United mówi mojemu tacie, że nie jest wystarczająco dobry, podczas gdy on wciąż okazuje swoją niezachwianą lojalność wobec klubu. Zgodzi się przenieść na inne miejsce, z gorszym widokiem, bo nie może opuścić klubu. I oni dobrze o tym wiedzą.
Ceny karnetów wystrzeliły
Riley mówi też, że od przyszłego sezonu nie będzie mógł siedzieć wraz ze swoim synem, bo nie ma dwóch wolnych miejsc obok siebie. Klub twierdzi jednak, że zobowiązał się do zapewnienia fanom możliwości pozostania razem podczas przenosin. Sytuację na łamach The Guardian skomentował też ruch kibicowski Manchester United Supporters Trust. MUST uważa, że zawsze sprzeciwiał się przymusowemu relokowaniu kibiców.
Rzecznik MUST określił te działania jako „niepokojące” i wzywa United do zajmowania się oddzielanymi od swoich bliskich kibicami.
Wśród kibiców Czerwonych Diabłów istnieje także obawa, że coroczne wręczanie VIP-om około 1200 biletów wydłuży czas oczekiwania na miejsce tym, którzy zdecydowali się kupić normalne karnety. A zaznaczmy, że najtańszy sezonowy karnet dla dorosłego kibica po ostatnich zmianach kosztuje 646 funty. W stosunku do sezonu 2022/23, a zatem ostatniego przed przyjściem do klubu Ratcliffe’a, cena najtańszego karnetu wzrosła o 100 funtów. Przed przymusowym oddaniem miejsca Riley jeszcze cztery razy będzie mógł zasiąść nad ławką rezerwowych.
CZYTAJ WIĘCEJ O MANCHESTERZE UNITED NA WESZŁO:
- Manchester United chce piłkarza Barcelony. Może zapłacić 100 milionów
- Odbudowali się u Carricka. Otrzymają nowe kontrakty
- Kontrowersje w meczu Manchesteru United. Kapitan zły na sędziów
fot. Newspix