Lech walczył, Lech prowadził, i Lech wygrał, ale ostatecznie odpadł z Ligi Konferencji. Kolejorz pokonał Szachtar Donieck 2:1, lecz nie zdołał odrobić strat z pierwszego meczu i zakończył europejską przygodę. Po meczu mocno rozczarowany był Mikael Ishak, który stał się najlepszym strzelcem polskich drużyn w europejskich pucharach. Kapitan zdobył dla Lecha obie bramki.
Po pierwszym meczu w Poznaniu znaczącym faworytem do awansu był Szachtar. Podopieczni Ardy Turana byli tam skuteczniejsi i wykorzystali błędy Lecha w obronie, dzięki czemu wygrali 3:1.
Ishak strzelił dwa gole i wyprzedził Włodzimierza Lubańskiego. Ale do awansu to nie wystarczyło
W rewanżu Lech grał dużo lepiej niż tydzień wcześniej. Był skonsolidowany, stwarzał sobie sytuacje i jeszcze przed przerwą zdołał odrobić straty. Już w 13. minucie wynik spotkania otworzył Mikael Ishak, który wykorzystał dośrodkowanie Taofeeka Ismaheela, a w doliczonym czasie gry Szwed strzelił na 2:0 z rzutu karnego. W drugiej połowie nie brakowało sytuacji na kolejne gole. Jednej świetnej nie wykorzystał Antoni Kozubal, a Gisli Thordarson wbił nawet piłkę do siatki, ale gol nie został uznany, bo na spalonym był Pablo Rodriguez.
W 67. minucie Joel Pereira nie zdołał zablokować dośrodkowania i po nieudanych interwencjach piłkarzy Lecha pechowo piłkę do własnej siatki skierował Joao Moutinho. Kolejorz nie zdołał już odrobić strat i odpadł z Ligi Konferencji.
😬😬😬
Joao Moutinho skierował piłkę do bramki Bartosza Mrozka…
📺 Polsat Sport 1, PS Premium 2
📲 Polsat Box Go#UECL pic.twitter.com/9aKTrrccWF— Polsat Sport (@polsatsport) March 19, 2026
Po meczu przed kamerami Polsatu Sport stanął m.in. Mikael Ishak. Kapitan Lecha mówił na gorąco po porażce, że jest rozczarowany, choć z czasem z pewnością doceni występ Lecha.
– W tej chwili jestem rozczarowany, ale dajcie mi parę dni. Ochłonę i będę dumny z tego występu. Naciskaliśmy na Szachtar, było 2:0, a na początku drugiej połowy mogło być nawet 3:0. Niestety, nie awansowaliśmy dalej. – mówił napastnik – Wiemy, jak zacięte są tu mecze i jak niewiele różni poszczególne drużyny. Szachtar grał jednak w Lidze Mistrzów, to klasowy zespół. Ale my pokazaliśmy, że możemy napsuć im sporo krwi.
Dzięki dwóm trafieniom Ishak został najlepszym strzelcem w historii występów polskich drużyn w europejskich pucharach. Szwed zdobył swoją 30. i 31. bramkę, dzięki czemu wyprzedził Włodzimierza Lubańskiego, który strzelił dla Górnika Zabrze 30 goli.
– Jestem w tej chwili pierwszy, ale wolałbym tu stać po naszym awansie, jestem bardzo rozczarowany. Uśmiecham się, bo bycie numerem jeden na tej liście to wielkie osiągnięcie, ale wciąż w głębi duszy jestem bardzo smutny. (…) Teraz chcemy zrobić wszystko, żeby tytuł mistrza Polski pozostał w Poznaniu. Skupiamy się tylko na tym – dodał kapitan Lecha.
Kolejorz odpadł z Ligi Konferencji, a kilka tygodni temu zakończył także swój udział w Pucharze Polski, przegrywając u siebie z Górnikiem Zabrze. Nie pozostaje mu więc nic innego, jak walka o obronę mistrzostwa Polski. Lech ma do tego wszelkie narzędzia. Na dziewięć kolejek przed końcem sezonu zajmuje trzecie miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy z 41 punktami na koncie, a taki sam dorobek mają dwie pierwsze drużyny: Jagiellonia Białystok i Zagłębie Lubin.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Lechu, dlaczego nie mogłeś tak zagrać w pierwszym meczu?
- Trener Rakowa po Fiorentinie. „Dlatego to tym bardziej boli”
- Piłkarze Rakowa po porażce z Fiorentiną. „Chciałoby się więcej”
Fot. Newspix.pl