Szalony debiut 27-latka w Bundeslidze. Dał wygraną i się uszkodził

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

16 marca 2026, 14:10 • 4 min czytania 1

Reklama
Szalony debiut 27-latka w Bundeslidze. Dał wygraną i się uszkodził

Dopiero dzień przed 27-letni bramkarz dowiedział się, że zadebiutuje w Bundeslidze. Został bohaterem – zachował czyste konto, obronił aż sześć strzałów i uchronił swój zespół przed utratą 1,71 bramki wg xG. W końcówce wykonał nawet znakomitą paradę kontuzjowaną prawą ręką.

Wieczny rezerwowy

Dopiero miesiąc przed 22. urodzinami Matheo Raab zadebiutował na szczeblu profesjonalnym. W listopadzie 2020 roku bramkarz rezerw Kaiserslautern, trzy lata po transferze do Czerwonych Diabłów, pierwszy raz zagrał w seniorskim zespole. W końcówce meczu trzeciej ligi zmienił Avdo Spahicia, który obejrzał czerwoną kartkę. W kolejnym meczu zastąpił zawieszonego Bośniaka, ale na następny występ musiał czekać aż pięć miesięcy. Sezon 2020/21 zakończył z czterema meczami na koncie. Nie ogrywał się jednak w piątoligowych rezerwach.

Rok później awansował z Kaiserslautern do 2. Bundesligi i był to jedyny sezon, w którym pełnił rolę podstawowego bramkarza. Wystąpił w 38 z 41 meczów, a w pozostałych trzech nie zagrał wyłącznie z powodu choroby. Latem 2022 roku przeniósł się do HSV. Przez trzy sezony zagrał tam łącznie 22 razy, z czego 17 razy tylko w sezonie 2023/24.

W poprzednim sezonie awansował z HSV do Bundesligi, ale indywidualnie miło go raczej nie wspomina. Pierwsze kilka kolejek stracił przez zapalenie płuc, a od grudnia do kwietnia był nieobecny z powodu złamanej ręki.

Reklama

Zadebiutował w Bundeslidze jako 27-latek

Niewykluczone, że eliminującej go na dłuższy czas kontuzji nabawił się także w ostatni weekend.

To teraz bramkarz Unionu Berlin, gdzie przeniósł się po awansie z HSV do Bundesligi. W doliczonym czasie wyjazdowego meczu z Freiburgiem doznał urazu prawej ręki. We Fryburgu Raab debiutował w Bundeslidze w wieku 27 lat i 88 dni. Do bramki wskoczył przez kontuzję Frederika Ronnowa. Został bohaterem stołecznej drużyny. Zachował czyste konto, obronił wszystkie sześć celnych strzałów i uchronił Union przez utratą 1,71 gola.

Reklama

Już z urazem w końcówce obronił uderzenie Jana-Niklasa Beste, po którym piłka leciała w okienko. Mało tego, strzał gracza Freiburga obronił uszkodzoną prawą ręką. Kontuzji doznał zresztą już w doliczonym czasie, który pierwotnie miał potrwać dziewięć minut.

Jednak w związku z interwencją sztabu medycznego mecz skończył się dopiero w 106. minucie. – Nie wygląda to dobrze. Cholera, jestem niesamowicie szczęśliwy. Zacisnąłem zęby i jakoś dotrwałem. Tak długo czekałem na ten moment, że nie mogłem pozwolić, by mi go odebrano – mówił.

Reklama

Do ostatniej chwili czekał

Ze łzami w oczach Raab powiedział, że dopiero dzień przed meczem dowiedział się, że zagra. Jeszcze dwa dni przed meczem trener Unionu, Steffen Baumgart, sądził, że Ronnow zdąży wrócić do dyspozycji. Wszystko działo się w ostatniej chwili. Dopiero w sobotę dowiedziałem się, że będę grał. Marzyłem o tym już jako mały chłopiec. To była długa droga. Ale nieważne jak długa, czekanie się opłaciło – dodawał.

Baumgart był wyraźnie zachwycony występem debiutanta. Po meczu powiedział, że nie cieszy go wyłącznie ważne w kontekście walki o utrzymanie zwycięstwo. – Szczególnie cieszę się z powodu Raaba. I nie jako bramkarza, ale jako człowieka. Nie zawsze miał łatwo.

Reklama

We Fryburgu Raab zaliczył drugi występ w koszulce Unionu. Poprzedni miał miejsce w sierpniu 2025 roku przy okazji 1/32 finału Pucharu Niemiec. Berlińczycy wygrali na terenie czwartoligowego FC Gutersloh 5:0. Od tego czasu aż 26 spotkań przesiedział na ławce rezerwowych.

Dzięki wygranej na terenie pucharowicza Union na siedem punktów oddalił się od strefy zagrożonej spadkiem. Tyle samo traci do siódmego miejsca, które na koniec sezonu może dać awans do europejskich pucharów. Było to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Żelaznych w 2026 roku. Od czasu grudniowej wygranej w Kolonii 1:0 podopieczni Steffena Baumgarta w delegacji zanotowali dwa remisy oraz trzy porażki.

CZYTAJ WIĘCEJ O BUNDESLIDZE NA WESZŁO:

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Bundesliga

Bundesliga

RB Lipsk już ogłosił. Ponad 20 mln za kapitana ligowego rywala

Braian Wilma
1
RB Lipsk już ogłosił. Ponad 20 mln za kapitana ligowego rywala