Holenderski szkoleniowiec John van den Brom przez kilkanaście miesięcy prowadził Lecha Poznań. Jego największym osiągnięciem był ćwierćfinał Ligi Konferencji, gdzie drużyna z Wielkopolski była nawet na granicy kwalifikacji do półfinału rozgrywek. Po zwolnieniu z polskiego klubu w grudniu 2023 roku powrócił do ojczyzny. Pracował w drugiej lidze, następnie dostał angaż w klubie z holenderskiej ekstraklasy, Twente Enschede. Radzi sobie tam bardzo dobrze, czego efektem jest nagroda im. Rinusa Michelsa dla trenera miesiąca.
Były puchary, druga liga, a teraz gonienie Ajaksu
Zacznijmy od początku. John van den Brom został zwolniony z Lecha pod koniec 2023 roku z uwagi na słabe wyniki w Ekstraklasie. Zastąpił go Mariusz Rumak. Holender następnie objął (drugi raz w karierze) Vitesse Arnhem, które po inwazji Rosji na Ukrainę znalazło się w zapaści. Notorycznie dokładano zespołowi z GelreDome kolejne dawki punktów ujemnych (zaczęło się od 18, skończyło się na 39), a Holender mimo to robił dobre wyniki jak na zaistniałą sytuację. Nie dla wszystkich, bo z końcem sezonu 2024/25 van den Brom został pożegnany, a on sam publicznie nie krył rozgoryczenia.
W połowie września 59-latek zastąpił Josepha Oostinga w roli trenera Twente Enschede. Były szkoleniowiec Lecha nie zastanawiał się długo – chodziło w końcu o jednokrotnego mistrza kraju. Drużyna nie była jednak w dobrym położeniu, bo na 13. lokacie w Eredivisie. Teraz jest zupełnie inaczej.
Van den Brom nagrodzony za wyniki w lutym
W lutym Twente Enschede ani razu nie przegrało. Do dwóch zwycięstw doszedł także remis z Telstarem. Dorobek bramkowy powiększył się o osiem trafień, bowiem z Heerenveen udało się wygrać aż 5:0. Drużyna z De Grolsch Veste jest piąta w tabeli ligowej ze stratą zaledwie trzech oczek do Ajaksu, który zamyka ligowe podium. Van den Brom w związku z ostatnimi wynikami zdobył nagrodę dla trenera miesiąca w Eredivisie.
John van den Brom is verkozen tot Coach van de Maand februari 👨💼
🗞️ https://t.co/vbhV94zUpv pic.twitter.com/R4Mlx34q9Y
— VriendenLoterij Eredivisie (@eredivisie) March 7, 2026
Holenderski trener powiedział po otrzymaniu nagrody:
– Przez długi czas mieliśmy problem z wykańczaniem akcji. Każdy miał o tym jakąś opinię. Ja też, oczywiście był to problem. Gdyby spojrzeć na te dziewięć remisów, powinniśmy wygrać w tym czasie sześciokrotnie. To powoduje, że łatwiej nam jest w tabeli i podczas meczów.
Wrócił też do ostatnich kilkunastu miesięcy, które były jak rollercoaster. Prowadził w końcu zespół, który od początku nie grał o nic, a punktów ujemnych tylko przybywało.
– To dość dziwne. Latem zostałem wyrzucony przez ówczesnych właścicieli Vitesse, a z ADO się nie udało, szkoda. I wtedy siedzisz w domu, dostajesz telefon (…) Dostałem pytanie czy jestem zainteresowany. Oczywiście byłem, to Twente. To świetny klub, pełen ciepła. Każdy tu jest normalny. To, że mogę pracować z dobrymi piłkarzami było chyba jakimś znakiem od Boga – zakończył.
Od 2022 roku w Twente Enschede gra Przemysław Tytoń, choć pełni on rolę rezerwowego. Za kadencji van den Broma 39-latek zagrał jedno spotkanie i zachował w nim czyste konto. Było to na początku roku w starciu z Excelsiorem Rotterdam.
Dyrektorem technicznym Twente jest Erik ten Hag, który wcześniej zaliczył katastrofalny pobyt w Bayerze Leverkusen. Nie można wykluczyć, że od nowego sezonu w Enschede zmieni się trener i dawny opiekun Ajaksu obsadzi w tej roli kogoś dobrze sobie znanego.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Dublet Polaka w meczu z Ajaksem!
- Marcel Lotka doczekał się debiutu w nowych barwach po pół roku
- Udany debiut Aleksandara Vukovicia w Widzewie
Fot. Newspix