W drugiej dekadzie XXI wieku zrobił błyskawiczny i ogromny progres. W krótkim czasie doszedł z etapu rezerw Benfiki do wyjściowego składu półfinalisty Ligi Mistrzów. Po transferze do Premier League stał się jednym z najlepszych środkowych pomocników. Bernardo Silva prawdopodobnie opuści Etihad Stadium po blisko dekadzie gry na Wyspach Brytyjskich. Według informacji Matteo Moretto Manchester City do tej pory nie rozpoczął jakichkolwiek negocjacji z Portugalczykiem.
Bernardo Silva prawdopodobnie opuści City
Gdy w przestrzeni publicznej słyszymy imię i nazwisko Bernardo Silva, skojarzenia kierują się głównie w stronę Manchesteru City oraz reprezentacji Portugalii. Nie ma w tym nic dziwnego – w końcu w obydwu zespołach jest on filarem drugiej linii, choć zdarzało mu się też występować na skrzydle. Pep Guardiola zrobił z niego jednak harującą mrówkę w środku pola, która nie daje wytchnienia innym i naciera w pressingu. To gracz z gatunku tych upierdliwych dla rywala. Trudny do zastąpienia.
Czasami jednak przychodzi moment na zmiany i prawdopodobnie także w jego przypadku zmieni się przynależność klubowa. Zresztą Bernardo już dobrych dwadzieścia razy nosił się z zamiarem odejścia. Był blisko Barcelony czy Atletico. Mówiło się, że może też wrócić do Benfiki. Ale za każdym razem zostawał, zdarzało mu się być z tego powodu sfrustrowanym. No i teraz znów jest o krok od pożegnania się z angielskim hegemonem ostatnich lat.
Se espera que Bernardo Silva abandone el Manchester City en junio como agente libre.
No hay negociaciones en curso para renovar su contrato. pic.twitter.com/2yZrR2c1ub
— Matteo Moretto (@MatteMoretto) March 7, 2026
Hiszpański newsman Matteo Moretto poinformował, że w przypadku Portugalczyka spodziewana jest zmiana klubu. Bernardo Silva miałby odejść z drużyny Pepa Guardioli latem. Wtedy kończy się jego umowa. Wygląda na to, że Portugalczyk szuka nowego wyzwania.
Byłby to koniec pewnej epoki. Pomocnik będzie z początkiem lipca łakomym kąskiem dla klubów. Kto wie, może wyląduje w Barcelonie, która marzy o nim od wielu lat… Nie należy wykluczyć prób ze strony innych gigantów futbolu. Wyścig o to, kto da więcej pomocnikowi w ramach kolejnego kontraktu będzie jednym z najciekawszych wątków letniego mercato.
Zwłaszcza, że Bernardo przeżywa prawdziwy renesans formy, grając jako kapitan zespołu. Poprzedni sezon był w jego wykonaniu koszmarny. Grał bezbarwnie, był jedną z twarzy kryzysu zmęczonego już Manchesteru City. Guardiola bronił go słowami, że Bernardo zawsze był zdrowy, gotowy do poświęceń i za to go ceni, a forma jest sprawą drugorzędną. Portugalczyk jednak odżył. Strzelił m.in. bardzo ważnego gola z Liverpoolem na Anfield.
Legenda Manchesteru City. Więcej meczów niż Silva czy Aguero
W rezerwach lizbońskiego giganta Bernardo Silva występował razem z Victorem Lindelofem, Joao Cancelo czy Pedro Rebocho. Portugalczyk po roku w drugiej drużynie nie musiał długo czekać na transfer. AS Monaco zapłaciło za niego kilkanaście milionów euro.
W 2017 roku wygrał z kolegami Ligue 1 i dotarł do półfinału Ligi Mistrzów, będąc w drużynie z Kamilem Glikiem. Od lata tamtego roku był już jednak częścią Manchesteru City, dla którego wystąpił blisko 450 razy. Portugalski pomocnik wygrał z drużyną z Etihad Stadium 17 trofeów. Z pewnością można go nazwać jedną z klubowych legend. Ba, ma on więcej występów niż Vincent Kompany, David Silva, Sergio Aguero czy Fernandinho. Najwięcej wśród graczy City w XXI wieku.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Ryan Gravenberch z nowym kontraktem w Liverpoolu
- Dele Alli wrócił do treningów. Pomocna dłoń ze strony dawnego klubu
- Oliver Glasner stracił prawo jazdy
Fot. Newspix