Portugalski dziennik sportowy „O Jogo” informuje, że Jan Bednarek uchował się od poważnej kontuzji. Stoper reprezentacji Polski mocno ucierpiał po – zdaniem lokalsów – celowych atakach rywala. Wygląda jednak na to, że za moment wróci do gry.
Według ustaleń „O Jogo” dokładne badania Jana Bednarka po urazie w meczu ze Sportingiem wskazują, że nie doszło do złamania żeber. Środkowy obrońca ma mocno stłuczone, obite ciało, ale na całe szczęście wkrótce wróci do gry. Wiele wskazuje na to, że nie tylko wystąpi w barażach o mundial, ale… zagra nawet przeciwko Benfice w portugalskim szlagierze!
Reprezentacja Polski. Jan Bednarek jednak nie osłabi kadry przed barażami
Przypomnijmy, że w Portugalii kontuzja Jana Bednarka wywołała prawdziwą burzę. Wszystko dlatego, że uznano, że Luis Suarez celowo zaatakował Polaka w taki sposób, żeby zrobić mu krzywdę. Mówił o tym trener Francesco Farioli („Na powtórkach wyraźnie widać, że został trafiony kolanem w momencie, gdy piłka nie była już w grze”), potwierdzały to głosy z otoczenia FC Porto. Jedna z osób tłumaczyła nam zawiłość całej sytuacji w taki sposób:
– W zeszłym miesiącu Janek miał go [Luisa Suareza] całkowicie pod kontrolą i wczoraj było dokładnie tak samo. Ruszył na niego już po odegraniu piłki, z ręką i zaciśniętą pięścią. Uderzył go w prawą stronę, a później jakby chciał dokończyć to, co zaczął.
Teraz natomiast portugalskie źródła informują nie tylko o optymistycznych wynikach dogłębnych badań Jana Bednarka, ale i o jego chęci jak najszybszego powrotu na boisko. Słyszymy, że jeśli ból trochę odpuści, środkowy obrońca zaciśnie zęby i w niedzielę, ósmego marca, zagra w klasyku z lizbońską Benfiką. Byłby to powrót iście ekspresowy, ale wiadomo, że wszystko zależy od tempa gojenia się urazu, bo nikt nie chce ryzykować jego pogłębienia.
W każdym razie Polacy mogą odetchnąć z ulgą, bo na barażowe spotkanie (spotkania?) Bednarek ma być zdrowy i gotowy.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Na ratunek Vuković. Pięć wyzwań przed trenerem Widzewa
- Puchacz: Obecny Lech jest najsilniejszy za mojego życia
- Avia Świdnik odpada z podniesioną głową. Raków miał kłopoty
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix