Były reprezentant Holandii otworzył się. „Narkotyki zniszczyły mi małżeństwo”

Marcin Ziółkowski

03 marca 2026, 19:04 • 4 min czytania 2

Reklama
Były reprezentant Holandii otworzył się. „Narkotyki zniszczyły mi małżeństwo”

Gdy myślimy o sportowcach i kwestii uzależnienia – do głowy przychodzi głównie pojęcie adrenaliny. Zawodowcy nie potrafią usiedzieć w miejscu i uwielbiają nowe wyzwania. Koniec kariery dla wielu z nich to często bolesne przeżycie, bowiem kończy się kluczowy okres ich życia. Nie każdy jest w stanie poradzić sobie bezproblemowo po tak diametralnej zmianie. Do takich sportowców należy z pewnością Daryl Janmaat.

Były piłkarz holenderskiej kadry oraz klubów Premier League zdradził, że był uzależniony od narkotyków, a przez to – zniszczyło się jego małżeństwo.

Uczestnik MŚ 2014 wyznaje co poszło nie tak w jego życiu

Daryl Janmaat wyznał w rozmowie z holenderskim dziennikiem Algemeen Dagblad, że walczył z uzależnieniem od narkotyków. To doprowadziło do problemów w jego małżeństwie.

Reklama

Jak się okazało, uzależnienie było sposobem Janmaata na poradzenie sobie z monotonią życia piłkarza po zakończeniu kariery. Nie mógł on pogodzić się z tym, że musiał przedwcześnie skończyć z graniem. Przyczyną tego były problemy z kolanem, a dokładniej – jedno niefortunne zdarzenie.

Mam trójkę dzieci, a one też słuchają i czytają różne rzeczy. Nie mogę i nie chcę opowiadać o wszystkich szczegółach, ale moje uzależnienie od kokainy spowodowało wiele cierpienia. Chciałem zrobić wiele, ale kontuzja kolana pokrzyżowała mi plany – przyznał Janmaat w rozmowie z Algemeen Dagblad.

Reklama

– Kolano po zastrzyku było bardzo duże, coś poszło nie tak. Staw uległ zakażeniu przez niewłaściwą igłę. Moja kariera się zakończyła, nie mogłem sobie z tym poradzić. (…) To było trudne, uzależnienie wkradało się stopniowo. Zaczynasz okłamywać ludzi, których kochasz. To straszne, bo skrzywdziłem wiele osób – dodał 34-krotny reprezentant Holandii.

Miało to spory wpływ na jego życie zawodowe, ale i prywatne. Poza utratą funkcji w ADO Den Haag, którą otrzymał po zakończeniu kariery, posypało się także jego małżeństwo.

Reklama

Oficjalnie jestem żonaty, ale nie jesteśmy dłużej razem. Relacja nie szła w dobrą stronę, ale uzależnienie oczywiście nie pomogło. Dużo [z tej relacji – przyp. red.] się zniszczyło, ale jesteśmy znów w dobrych stosunkach. To była kokaina, nie coś innego. Nie było alkoholu. To może przytrafić się każdemu, tak myślę. Nigdy nie myślałem, że przytrafi mi się uzależnienie.

Reklama

Szczytem kariery Janmaata był finał FA Cup z Watfordem, a także powołanie na mundial w 2014 roku, na którym to Holandia zdobyła brązowy medal. Janmaat w pięciu meczach zanotował dwie asysty, w tym jedną w spotkaniu o trzecie miejsce, przeciwko gospodarzom grającym bez poważnie kontuzjowanego Neymara.

Piłkarz zakończył karierę w 2022 roku. Jego uzależnienie od narkotyków stało się tematem nieco ponad rok później. Zauważono, że Janmaat jest pod wpływem substancji, gdy przyłapano go w Hadze. Z czasem, udał się on na odwyk do Republiki Południowej Afryki.

Janmaat niejedyny, który walczył z uzależnieniem i ma w CV Newcastle

Nie tylko Janmaat spośród byłych piłkarzy Newcastle United walczył z uzależnieniem. Na początku roku w podcaście UndrTheCosh, Jonjo Shelvey przyznał się do nadmiaru w przyswajaniu tabletek nasennych. Anglik wyjawił, że chodziło głównie o samotność, która mocno mu doskwierała przez półtora roku pobytu.

Reklama

– Kiedy pojechałem do Turcji, mieszkałem sam przez 18 miesięcy. To był najtrudniejszy czas w mojej karierze. Uzależniłem się od tabletek nasennych. Wracałem z treningu i czas w ogóle nie upływał.

Reklama

– Miasto było przede wszystkim pełne muzułmańskiej ludności, były może ze trzy restauracje. Były więc trzy miejsca, w które warto było się wybrać. Był Starbucks, McDonald’s, Domino’s. Wracając do domu, patrzyłem potem w cztery ściany i dla zabicia czasu brałem trzy lub cztery tabletki nasenne.  (…)  To stało się uzależnieniem.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

2 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Inne ligi zagraniczne