Piękne tygodnie „Jacka” Ndiaye. Motor wygrywa z Koroną!

Paweł Paczul

28 lutego 2026, 19:30 • 3 min czytania 34

Piękne tygodnie „Jacka” Ndiaye. Motor wygrywa z Koroną!

Trwają piękne tygodnie „Jacka” Ndiaye – piłkarz, który wcześniej mógł być posądzany o umiejętności, ale jednocześnie też o boiskową głupotę, znalazł balans w byciu lekkoduchem i ostatnio przemawia głównie swoją jakością. Oczywiście, cały czas zdarza mu się zrobić coś dziwnego, ale teraz więcej trzeba mówić o jego golach, które ciągną Motor z dala od czerwonej kreski.

Reklama

Ndiaye ma niezwykłą serię, bo tylko w tym roku zdobył cztery bramki – z Pogonią, Jagiellonią, Piastem i dziś z Koroną. Wcześniej nie był tak skuteczny, skoro na osiągnięcie takiego samego bilansu potrzebował całego sezonu 24/25. Niemniej Ndiaye to nie tylko gole, ale też niezła technika, przebojowość i umiejętność utrzymania się przy piłce. Gdyby nie zaliczył kiksu, nie byłby sobą – teraz chciał zagrać z fałsza do Czubaka, a wyszła mu laga na bandy reklamowe – ale jako się rzekło, to już tło jego występów, nie pierwszy plan.

Mając go w takiej formie i choćby regularnego Czubaka, który dziś też ukąsił, Motorowi gra się zdecydowanie łatwiej.

Reklama

Motor Lublin – Korona Kielce 2:0. Nieskuteczni goście

Inna sprawa, że w tym meczu Korona też bardzo rozczarowała. Pierwsza połowa była w jej wykonaniu słabiutka, goście nie zdobyli się na żaden celny strzał i głównie snuli się po boisku. Po przerwie i zmianach wyglądali już lepiej, ale momentami kuriozalnie zawodziła skuteczność.

Taki Stępiński spokojnie mógł mieć trzy gole, ale:

  • raz jego strzał z linii wybijali obrońcy
  • raz świetnie bronił Brkić
  • raz napastnik nie trafił w bramkę

Komentatorzy bardzo chwalili dziewiątkę Korony, że potrafi się znaleźć w polu karnym przeciwnika, ale na końcu jednak goli nie ma, więc z tym chwaleniem… Bez przesady. No bo gdyby miał lepiej nastawiony celownik, Korona mogłaby wręcz zrobić łamaka i wywieźć z Lublina trzy punkty. A nie miał. Pudłował, przegrywał z rywalami.

No, ale też cała Korona może mieć do siebie pretensje, ponieważ gdyby stawiła się na boisku punktualnie, a nie od 46. minuty, to ten mecz wyglądałby inaczej. Ale nikt nie będzie na tyle uprzejmy, by nie korzystać z gapiostwa przeciwników.

Duże brawa dla Motoru. Skuteczność, inteligencja, ale też wielkie serce do walki i poświęcenie – w drugiej połowie przed piłkarzami Korony raz po raz rósł mur, którego ci nie potrafili przebić. Wydawało się, że mają dobre pozycje do strzału, ale nie – zaraz leciał na wślizgu ktoś z blokiem. A jeśli piłka przeszła, bardzo czujny w bramce był Brkić, który obronił pięć uderzeń, w tym na przykład fenomenalnie próbę Sotiriou.

I Motor zrównał się z Koroną punktami. Ach, nasza liga – jedni chwaleni za transfery, drudzy ganieni za ich brak, tymczasem w tabeli różnicy w zasadzie nie ma.

8 +
Brkic
7
Luberecki
1
6
Matthys
6
Najemski
yellow-card
6
Stolarski
5
Łabojko
6
Ronaldo
1
yellow-card
5
Rodrigues
yellow-card
6
Wolski
7
Ndiaye
1
yellow-card
6
Czubak
1
Kos, Damian 6

Zmiany:

icon-swap
Sergi Samper
Jakub Łabojko
icon-swap
Thomas Santos
Mbaye Ndiaye
icon-swap
Marek Kristian Bartos
Arkadiusz Najemski
icon-swap
Paskal Meyer
Filip Luberecki
icon-swap
Renat Dadashov
Karol Czubak

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

34 komentarzy
Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
14
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”
Reklama
Reklama